Cześć, zaczynam już powoli tracić nadzieję w związku z moją 5-letnią kotką maine coon. Od jakiegoś czasu, już około miesiąca, ma luźne stolce. Byłam z nią u weterynarza, który ją przebadał i stwierdził, że jest zdrowa, tylko trochę chudziutka (zazwyczaj waży solidne 6 kg, a teraz ma 5,5 kg). Nie ma gorączki, brzuch jej nie boli, była odrobaczana i przez 10 dni przechodziła kurację probiotykami. Na początku leczenie nie dawało efektów i dopiero po tygodniu stolce mojej kotki stały się bardziej normalne. Jednak po zakończeniu kuracji problem wrócił. Załatwiała się 4 razy dziennie i miała gazy. W kale nie ma krwi. W zeszłym tygodniu zadzwoniłam do hodowli, z której ją mam, żeby o to dopytać. Powiedzieli mi, że mieli podobną sytuację z inną kotką i że karma marki Hill's rozwiązała problem, a kuracje probiotykami też były skuteczne. Chcąc, żeby mój kot jak najszybciej wyzdrowiał, kupiłam karmę, która mogłaby jej lepiej pasować. Od dłuższego czasu jest na karmie Orijen, ale je bardzo mało suchego, za to uwielbia puszki marek Bubimex i Schesir. Od prawie tygodnia stopniowo przestawiam ją na karmę Protect specjalnie na trawienie. Na razie stolce nadal są luźne, ale załatwia się rzadziej – z 4 razy dziennie zeszło do 2. Dość trudno namówić ją na chrupki, bo tylko je skubie, a cały czas domaga się mokrej karmy! Próbuję podawać jej suche, namaczając je wodą i mieszając z odrobiną puszki. To działa, ale ona tylko podjada po troszku, za to bardzo często. Do tego te upały wcale nie ułatwiają sprawy... Skoro problem nadal nie jest do końca rozwiązany i stolce wciąż są luźne, zamierzam znowu podać jej probiotyki. Najbardziej martwi mnie jej niska waga. Waha się między 5,5 kg a 5,4 kg (nigdy poniżej), a czasem dobija do 5,6-5,8 kg. Zawsze była raczej szczupła. Jak myślicie, jeśli to problem z jedzeniem, to czy po kilku dniach nowa karma nie powinna już pomóc? Mieliście może podobną sytuację ze swoimi maine coonami?
Nawracające biegunki u kotki rasy maine coon
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Wracam do was, żeby dać znać, co u mojej małej maine coon. Zabrałam ją do innego weterynarza, który zrobił jej naprawdę kompleksowe badania. Okazało się, że faktycznie ma w jelitach złe bakterie oraz stan zapalny (jedno mogło być przyczyną drugiego, ale trudno to teraz stwierdzić). Dostała więc zastrzyk przeciwzapalny, probiotyki, antybiotyki i specjalną karmę hipoalergiczną. Mam nadzieję, że opisanie historii mojej kotki pomoże innym osobom, które nie wiedzą, jak interpretować takie objawy, bo na pierwszy rzut oka nie wydają się one aż tak poważne.
Dzięki wielkie za wasze odpowiedzi i rady. Bardzo mocno wierzę, że moja mała szybko wyzdrowieje.
To może być przez pasożyty jelitowe. Wizyta u weterynarza to teraz chyba najlepsze rozwiązanie.
Dzień dobry,
Dziękuję za odpowiedź. Faktycznie planuję zabrać ją do weterynarza na dokładniejsze badania, jeśli ten problem będzie się utrzymywał. Jednak na razie jeszcze chwilę czekam, żeby sprawdzić, czy nowa karma poprawi sytuację. Czekam też, aż te największe upały miną, zanim ją tam zabiorę, bo jazda samochodem jest dla niej sporym wyzwaniem (bardzo się stresuje), a jej weterynarz przyjmuje dość daleko... Pije wystarczająco dużo. Kilka razy dziennie sprawdzam, czy ma świeżą i czystą wodę w kilku miejscach, a do tego ona uwielbia zabawy z wodą. Dodatkowo namaczam jej suchą karmę wodą, którą potem mieszam z karmą mokrą. Mam nadzieję, że to nic poważnego i to tylko jakiś drobny problem żywieniowy...
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
Dzień dobry,
Może warto spróbować ponownie udać się do weterynarza, aby uzyskać dokładniejszą diagnozę?
Dłuższa kuracja probiotykami również może pomóc na problem luźnych stolców.
Proszę pilnować, żeby przy tych silnych upałach kot dużo pił, zwłaszcza przy biegunce! W razie potrzeby warto podawać mu mokrą karmę, aby go nawodnić.
Powodzenia,
Laurine
4 komentarzy na temat 4