Niesterylizowana kotka jedząca karmę dla kastratów
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Kretynem jest oczywiście ten, kto zostawił ten komentarz: mimo że ruja zależy głównie od światła dziennego i długości dnia, warunki klimatyczne jak najbardziej mają wpływ na cykl u kotek. To właśnie dlatego ruja występuje częściej wiosną i latem, a zazwyczaj ustaje od późnej jesieni do pierwszych cieplejszych dni roku – okolic końca stycznia lub początku lutego – kiedy to wszystko znów rusza… Wyjątkiem są kotki żyjące wyłącznie w domu, w dobrze ogrzewanych mieszkaniach, które mogą mieć ruję nawet w środku zimy.
Wiem, że ten post ma już swoje lata, ale zależało mi na sprostowaniu tych informacji i przedstawieniu faktów.
Cześć,
Potwierdzam: karma nie ma absolutnie żadnego związku z rują. Nie ma żadnego problemu, żeby podawać karmę dla kotów sterylizowanych kotu, który nie jest po zabiegu – jest ona po prostu mniej tłusta.
Naprawdę bardzo, ale to bardzo zaleca się sterylizację kotki. Pozwala to uniknąć wielu problemów ze zdrowiem i zachowaniem, a dodatkowo chroni przed strasznym nowotworem listwy mlecznej, który niestety zabiera wiele jeszcze młodych kotek.
Sorki, po prostu trudno mi to ogarnąć! I wcale cię nie oceniam, mimo że to brzmi zabawnie!
Wyjaśnijmy sobie jedno, karma dla kotów sterylizowanych
⭐ to nie jest karma, która sterylizuje kota (to pewnie już wiesz, tak myślę!)
⭐ nie ma ona żadnego wpływu na regulację hormonów, więc nie zmienia zachowania kota ani jego cykli... Moim zdaniem moje koty mają ruję przez cały rok... mam mioty „cztery pory roku”...
⭐ to po prostu karma ze składem, który ma być dostosowany do metabolizmu wykastrowanego kocura i wysterylizowanej kotki!
Widzę, że masz 19 lat, więc pewnie kojarzysz te sprawy! Cykl u kotki to nie to samo co u kobiet – cykl 28-dniowy i dość krótkie „okienko” na zapłodnienie...
Ludzkie rozmnażanie stawia na jakość, a nie na ilość! Jedno dziecko, 9 miesięcy czekania i co najmniej 15 lat, zanim dziecko będzie w wieku, by samo mogło się rozmnażać...
U kotów jest na odwrót: przeżywalność kociąt w naturze jest ryzykowna, więc mają po kilka maluchów w miocie i kilka miotów rocznie, a w jednym miocie mogą być nawet kocięta od różnych ojców... Maluch jest gotowy do akcji już po 6 miesiącach (co jest bardzo odradzane i niebezpieczne dla kotek, ale technicznie to prawda).
Więc twoja kotka (jestem facetem, więc nie chcę, żeby doszło do nieporozumienia), dopóki nie zostanie zapłodniona, pozostaje „w gotowości”. Robi to w celu przetrwania gatunku, maksymalizując szanse na młode... a karma nie ma z tym nic wspólnego...
W sumie to, czy karma jest dla kotów kastrowanych, czy nie, nie robi większej różnicy i nie ma to żadnego związku z tym, czy Twoja kotka ma ruję, czy nie.
To jest pytanie, a nie żart
Serio, to pytanie czy żart?
28 komentarzy na temat 28