Dobry wieczór wszystkim,
Mam małe pytanko dotyczące żywienia mojego kota birmańskiego. Prawdę mówiąc, u moich rodziców są 3 koty (dachowce), które są dosłownie jak odkurzacze i wyjadają wszystko ze stołu ^^ zwłaszcza moja Nala, która pożera wszystko, co znajdzie (ludzkie jedzenie...) – przyłapaliśmy ją nawet na jedzeniu łupin z ciecierzycy ze śmietnika albo gotowanej cebuli... Dobra, ale odbiegam od tematu. W każdym razie, dawaliśmy im od czasu do czasu pierś z kurczaka jako przysmak i nigdy nie miały żadnych problemów z trawieniem.
Jednak przy adopcji mojego Seala obiło mi się o uszy, że koty birmańskie mają bardzo wrażliwe nerki, a ja daję mu co jakiś czas w formie smaczka kawałki piersi z kurczaka, bo Panicz nie przepada za takimi kabanosami do gryzienia... Z przysmaków lubi tylko te płynne sosiki w tubkach albo właśnie pierś z kurczaka (za którą szaleje), ale czy to mu nie zaszkodzi? Dopiero teraz o tym pomyślałam. Nie chcę mu narobić problemów zdrowotnych przez własną niewiedzę.
Ma też trochę problemów z twardymi smaczkami, bo brakuje mu paru ząbków ^^
Z góry dziękuję za pomoc.

