Mieszaniec kota birmańskiego
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Tyle że podobnie jak Twój, Julie, to nie są koty rasowe. To mieszańce, które osoby prywatne sprzedają za ciężkie pieniądze, w większości zupełnie nielegalnie.
Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale można też po prostu chcieć rasowego kota. Sama uratowałam z ulicy trzy kociaki, które u mnie dorosły i zostały na stałe, a miesiąc temu dołączył do nas kolejny – maine coon. Rozumiem osoby, które marzą o rasowych kotach, i rozumiem też Ciebie, ale poza uświadamianiem ludzi o losie kotów z ulicy, nie możemy ich przecież zmusić do adopcji.
A w tym samym czasie koty umierają w schroniskach... wszystko na tym świecie jest w jak najlepszym porządku.
Cześć!
Zgadza się, sprzedaż kota – niezależnie od tego, czy to mieszaniec, kot rasowy, czy po prostu dachowiec – wymaga posiadania numeru identyfikacyjnego (takiego jak NIP czy REGON dla legalnej hodowli).
Jeśli Twój rozmówca go nie posiada, to takie działanie jest całkowicie nielegalne.
Uważaj, żeby nie wspierać tego „handlarstwa” zwierzętami, kupując przez portale typu OLX zwierzaki, które w ogóle nie powinny trafiać na sprzedaż.
Poza tym, jeśli zauważysz cokolwiek podejrzanego, po prostu odpuść. Innymi słowy, musisz mieć możliwość zobaczenia na żywo rodziców malucha oraz miejsca, w którym te zwierzęta żyją. Jeśli właściciel odmawia, to ewidentnie sprawa jest „śliska”.
Dodatkowo kociak musi być sprzedany z czipem i szczepieniami, w wieku co najmniej dwóch miesięcy (zgodnie z przepisami), inaczej to również jest niezgodne z prawem.
A jeśli to możliwe, nie odbieraj go przed ukończeniem trzeciego miesiąca życia – będzie wtedy znacznie lepiej rozwinięty i stabilniejszy emocjonalnie.
Powodzenia w poszukiwaniach!
Dzień dobry,
Technicznie rzecz biorąc – tak. To dachowiec, więc jeśli jest zaczipowany i zaszczepiony, sprzedawca prowadzi legalną działalność, a Pan/Pani chce wydać taką kwotę na jego zakup, to wydaje mi się, że ma on do tego prawo.
Zawyża cenę tym określeniem „mieszaniec”, ale bez oficjalnego rodowodu to wciąż po prostu kot nierasowy.
Z drugiej strony to nieuczciwe, jeśli nie prowadzi on zarejestrowanej działalności – oznacza to, że zarabia na kotach „na czarno”, psując przy tym pracę sumiennych hodowców.
Proszę koniecznie sprawdzić, czy rodzice byli przebadani genetycznie pod kątem chorób dziedzicznych. W razie potrzeby proszę poprosić o certyfikat.
Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłem sytuację.
6 komentarzy na temat 6
