Mój pies zaatakował psa puszczonego bez smyczy

R
Ryxen Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dobry wieczór wszystkim, piszę ten post, będąc jeszcze w sporym szoku.

Właśnie wróciłam ze spaceru z moim psem – to roczny akita inu. Spacerujemy po moim osiedlu, na którym jest sporo zieleni. Mój pies oczywiście był na smyczy. I nagle widzę innego psa (wydaje mi się, że to szpic, tak około 10 kg), który biegnie w naszą stronę agresywnie i, rzecz jasna, bez żadnej smyczy. W mgnieniu oka mój pies zareagował i przy takiej różnicy wagowej strasznie się przeraziłam, kiedy usłyszałam skomlenie tego szpica w pysku mojego psa. Właściciel szpica pojawił się już po wszystkim – okazało się, że to dziecko, równie przerażone całą sytuacją co ja. Szpicowi widocznie nic poważnego się nie stało, ale naprawdę najadłam się strachu. Zaraz potem przyszedł ojciec tego dziecka i wyjaśnił mi, że większość psów na osiedlu biega tutaj luzem, bez smyczy.

Zastanawiam się teraz, po czyjej stronie leży wina:
- puszczanie psa bez smyczy?
- brak kagańca (mój pies nie jest na liście ras agresywnych)?

Gdyby, nie daj Boże, temu szpicowi coś się stało, to czy byłaby to moja wina? Tak mi się wydaje, ale co mi za to grozi? I co grozi mojemu psu?!

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

89 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Miałem dokładnie taką samą sytuację, tylko że mój pies miał wtedy 5 miesięcy i trafiliśmy na ostry dyżur, bo mój głupi sąsiad nie trzymał swojego psa ani na smyczy, ani w kagańcu. To był amstaff. Jak się przeprowadzaliśmy, to oni wprowadzili się tuż obok nas. Moja mama nie chciała zgłaszać tego na policję, bo uważała, że to nie wina psa, tylko właściciela. Skończyło się na tym, że tamten facet zapłacił wysoką karę, około kilkuset złotych, a mój pies żyje i jest teraz w pełnym zdrowiu.
    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Twój pies był na smyczy, więc Twoje ubezpieczenie na pewno nikomu nic nie wypłaciło! Jestem pewna tego, co mówię, bo miałam dokładnie taką samą sytuację jak Ty.

    Nie daj się zastraszyć. Szkoda, że nie zgłosiłaś tego na policję od razu następnego dnia, ale biorąc pod uwagę to, jaką skalę sprawa teraz przybiera, leć tam jak najszybciej. To Twoje słowo przeciwko ich słowu. Głowa do góry, dasz radę! 🙂

    W 100% zgadzam się z fanny

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A dlaczego właściwie Ci to przeszkadza?

    Przetłumaczony francuski
    R
    Ryxen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Czy jak składasz zgłoszenie na policję, to oni kontaktują się z tą drugą osobą?

    Przetłumaczony francuski
    Missloute
    Missloute Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Hej! Tak jak pisałem w poprzednim komentarzu – idź zgłosić to na policję (zależnie od tego, gdzie mieszkasz) i opisz całą sytuację. Nic cię to nie kosztuje, do niczego nie zobowiązuje, a na pewno pomoże chronić ciebie i twojego psa.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Twój pies, nie dziecko.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To jakieś bajki. Twojemu dziecku nic nie grozi, dopóki jest odpowiednio wychowane.
    Przetłumaczony francuski
    R
    Ryxen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No cóż, do tej pory nie miał mojego nazwiska, więc i tak nie mógł wnieść skargi...

    Mam nadzieję, że moje ubezpieczenie to pokryje... Nie chcę, żeby mój Wilk poniósł przez to jakieś konsekwencje!

    Przetłumaczony francuski
    R
    Ryxen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Nie, na razie chyba nie zgłosił sprawy na policję, ale bywa groźny w tym, co mówi...

    A jeśli chodzi o ubezpieczenie, to mimo wszystko chcę, żeby dostał zwrot, ale nie odpuszczę tego, że mój pies był na smyczy, a jego nie... Mimo to zastanawiam się właśnie, czy moja ubezpieczalnia w ogóle to pokryje.

    Przetłumaczony francuski
    R
    Ryxen Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    A moje ubezpieczenie powinno w tej sytuacji zadziałać, co nie?

    I właśnie nawiązując do tego, co piszesz – on ze swojej strony też uważa, że mój pies był poza kontrolą właściciela (czyli moją)...

    A jeśli to napiszę, to komu mam to przekazać? Jestem pewien, że ja i/albo mój pies będziemy mieli przez to jakieś problemy :(

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 89

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post