Cześć wszystkim opiekunom psów o silnych szczękach!
Wszyscy znamy Kongi – to klasyk dla psiaków z konkretnym zgryzem. Moja sunia ma jeden... ale nawet gdy napakuję go serem czy smaczkami, niespecjalnie ją on obchodzi. To, co ona uwielbia, to zabawki do rozszarpywania – takie, które bierze ostrożnie w przednie łapy i wyciąga z nich materiał kawałek po kawałku, aż zostaną z nich same strzępy. Ostatnio kupiłem jej zabawkę „prawie niezniszczalną”, która piszczy – sukces był gwarantowany! Tyle że po kwadransie biedak miał już bebechy na wierzchu, a ona dalej zawzięcie ciągnęła za nitki. No cóż, tyle jeśli chodzi o tę słynną solidność...
Macie jakieś pomysły na bardzo wytrzymałe zabawki inne niż klasyczny Kong? Dodatkowe punkty, jeśli zabawka piszczy i/lub jest pluszakiem!