Jaka jest różnica między Amstaffem a Pitbullem?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
lol ok dzięki!
W takim świetle stawiałbym na piaskowy / blue fawn
Znajdziesz amstaffy w tym kolorze, które zazwyczaj niosą błękit, ale ten pies to typowy Red nose. To prawda, że ma to swój urok, ale Red nose (chodzi o pigmentację nosa i oczu)... u amstaffa to nie przejdzie...!!!! lol !!
„No cóż, gdybyś uważniej czytał moje posty, to byś wiedział, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to rasa uznawana w niektórych krajach... Tak samo jak te rasy nieuznawane przez FCI, o których wspomniałem wcześniej. Pff.”
Pff? Co to za „pff”? Jakbyś nie wiedział, to link i zdjęcia nie były skierowane bezpośrednio do ciebie. Wrzuciłem to W POST, a nie DLA ciebie. Wyraziłem swoje zdanie i czy ci się to podoba, czy nie – to moje prawo!
I tak jak pisałem, skoro nie czytałem tego, co napisałeś, to nie mam prawa oceniać... Zresztą wcale tego nie zrobiłem!!
"I weźcie pod uwagę, że te psiaki na zdjęciach kallys bardzo przypominają psy do walk..... Loool!!"
no, z tymi ciętymi uszami to nieźle straszą!! xd
jak się nazywa to umaszczenie u tego pierwszego (najjaśniejszego)?
uwielbiam!
I zwróćcie uwagę, że te psy na zdjęciach od kallys bardzo przypominają psy biorące udział w walkach..... Loool!!
Wydają się bardzo groźne i mało socjalne, a przecież pies wystawowy musi dawać się dotykać sędziemu...
Przypominam, że amstaffy są dziś najliczniejszą rasą na wystawach, na przykład 420 sztuk na mistrzostwach świata w porównaniu do około 200 w przypadku kolejnych najpopularniejszych ras....!!!
I to niby pitbull jest psem niebezpiecznym...???
"Dzięki Kallys34, naprawdę „wielkie dzięki”. Powiedz mi, czy ty w ogóle przeczytałeś chociaż jedno słowo z tego, co napisałem? ... Nie, no ja chętnie. Możemy teraz wyciągnąć wszystkie strony z każdego portalu o miniaturowych owczarkach niemieckich i tych śmiesznych krzyżówkach, które się świetnie sprzedają i które ludzie chcieliby uznać za rasy... Albo o tych wszystkich „rasach” nieuznawanych przez FCI, a jest ich cała masa. Kilka już wymieniłem".
Tak szczerze mówiąc, to nie, nie czytałem absolutnie nic z tego, co napisałeś, więc nie mogę oceniać wiarygodności twoich słów o pitbullach. Wrzuciłem ten link (i zdjęcia) tylko po to, żeby ci pokazać, że mimo tego, że rasa nie jest uznana, to ona po prostu istnieje, i tyle.