Nauka warczenia na komendę
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Warczenie też bym odradzała, bo pies warczy, żeby ostrzec o sytuacji, w której czuje się niekomfortowo i daje znać, że jeśli ktoś podejdzie bliżej, to może ugryźć. Jeśli chodzi o szczekanie, to nigdy tak naprawdę nie uczyłam tego żadnego z moich psów, ale Govou szczeka na komendę – patrzymy na siebie, wygłupiam się, wołając na niego „Boubou”, a on wtedy szczeka. No ale boksery z natury mało szczekają, to nie leży w ich instynkcie, że tak powiem, ale przy owczarku takie zachęcanie psa do szczekania dla zabawy może być już moim zdaniem problematyczne.
Moim zdaniem najlepiej dać psu spokój, nie ma co na siłę robić z niego „groźnego” zwierzęcia, zwłaszcza jeśli to molos. Dla mnie Govou to sama słodycz, wcale nie budzi grozy, wylizuje każdego i jest raczej z tych, co to wylewnie witają obcych. Wiem, że moi rodzice nie mogliby na niego liczyć w razie włamania, ale to w sumie i lepiej. Molosy, a zwłaszcza te z listy ras uznawanych za agresywne, padają ofiarą takich uprzedzeń, że jeśli tylko można podkreślać ich naturę takiego ciapowatego pieszczocha (XD), to zawsze lepiej to robić. Moja chrzestna miała włamanie, gdy była w domu z rottweilerką i całe szczęście, że psina nic nie zrobiła. Bo włamanie czy nie – jeśli pies zaatakuje człowieka, a już szczególnie taki „z listy”, to kończy się to uśpieniem. Wiemy, jak to działa: wystarczy jedno małe ugryzienie, nawet w obronie właściciela, a czasem nawet samo warknięcie może takie psy słono kosztować. Uwielbiam je, ale taka jest rzeczywistość.
Aaaah tak, u Ganache to działa super, szybko się denerwuje, jak nie dostaje swojej zabawki XD U nas za to nie piłka nożna, a raczej tenisowa haha
Pomyślimy nad tym wszystkim muahaha
Dzięki Axu!
Ja uczyłem swojego psiaka przez zabawę...
Zasada była prosta: chcesz zabawkę? To zaszczekaj.
Na początku pozwalałem jej się mocno zafiksować na zabawce, a potem stopniowo machałem jej nią przed nosem, ale tak, żeby nie mogła jej dosięgnąć (u nas najlepiej sprawdzała się piłka do nogi).
Potem, jak tylko próbowała wydać z siebie jakiś dźwięk, to hop – od razu dostawała nagrodę.
W końcu dawałem jej zabawkę dopiero wtedy, gdy porządnie zaszczekała, i tak powoli, krok po kroku, dokładałem do tego konkretną komendę.
Hm, wydaje mi się, że mój facet chce tego po to, żeby nikt nas nie zaczepiał (albo mnie), kiedy któreś z nas wychodzi z psami wieczorem... Chociaż Toumaï i tak budzi już spory respekt, nic nie robiąc -_-
Też mi się to średnio podoba, bo Ganache i tak szczeka już jak dla mnie za dużo, o byle co, ale jemu to jakoś specjalnie nie przeszkadza.
Pogadam z nim o tym jeszcze raz, bo skoro mówisz, że to może tylko nasilić szczekanie, to chyba się zastrzelę XD Dzięki za rady ;) No i ta cisza, lol, to mega ważne!
Szczekanie – czemu nie, pod warunkiem, że nie wzmacniasz nieodpowiednich zachowań... Na przykład, jeśli będziesz chwalić psa, gdy szczeka na samochody, będzie to robił jeszcze częściej, a to przecież w niczym ci nie pomoże. Musisz znaleźć jakąś zabawkę albo coś, nad czym panujesz (co możesz w każdej chwili schować), co prowokuje psa do szczekania, a potem to nagradzać, łącząc to z konkretną komendą. Osobiście nie cierpię szczekania i za bardzo się boję, że Fenris potem szczekałby już bez przerwy (bo on to uwielbia)... Także ja bym nie ryzykowała ^^
I nie zapomnij potem nauczyć go komendy „cisza” XD
A co w przypadku szczekania, Célineo?
Rozumiem, co masz na myśli, jeśli chodzi o warczenie... ;) Zapominamy o tym!
Ja bym się osobiście nie bawił w uczenie psa warczenia... bo to wymaga prowokowania go do tego, a potem nie będziesz mógł już ufać warczeniu jako sygnałowi ostrzegawczemu. Krótko mówiąc, to niebezpieczne ;)
Ja moją sunię nauczyłem po prostu szczekać na komendę
Reaguje albo na gesty, albo na głos ^^ mega frajda x)
Tyle że robi to tylko wtedy, gdy stanie prosto przede mną
20 komentarzy na temat 20