Potrzebuję pomocy: Mieszaniec Amstaffa z Rottweilerem

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, może to głupie pytanie, ale wolę się upewnić.

Moja znajoma będzie miała miot szczeniaków – krzyżówkę Amstaffa z Rottweilerem. Ponieważ obie te rasy znajdują się na listach i wymagają zgłoszenia, to czy te szczeniaki też trzeba będzie rejestrować, czy będą one traktowane po prostu jako zwykłe „kundelki”?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

34 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Petit Ours
    Petit ours Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    mówiąc o psach z silnym charakterem – weźmy takiego owczarka anatolijskiego, który waży od 80 do 90 kg, a maksymalnie nawet 110 kg. W Turcji odnotowano osobniki ważące 120 i 130 kg, a te psy nawet nie są na liście ras agresywnych! To jest jakiś absurd. W Afryce używa się ich do ochrony stad przed leopardami i lwami. Słyszałem historię z jednego osiedla, gdzie owczarek anatolijski uciekł z ogrodu i zagryzł 4 psy sąsiadów... Amstaff, który przy nim jest jak potulny kotek, jest na liście i podlega restrykcjom (kategoria 1 i 2), jeśli nie ma rodowodu – no czysty bezsens. Ten kraj, ten świat robi z nas idiotów, a my siedzimy cicho...

    Tak, ale kiedy wprowadzano te przepisy o kategoriach, kangale były we Francji praktycznie nieznane i nikt nie wykorzystywał ich do walk psów (w przeciwieństwie do biednych rottweilerów, staffów czy dogów argentyńskich...).

    Ta ustawa powstała głównie pod publiczkę, żeby uspokoić opinię publiczną – to czysty psi rasizm.

    Staffik nie jest bardziej niebezpieczny niż maliniak. Logicznie rzecz biorąc, powinni byli objąć restrykcjami te wielkie rasy (mastif tybetański, owczarek kaukaski, mastif angielski...), ale we Francji prawie ich wtedy nie było.

    Kangale stają się coraz popularniejsze. Jeśli zaczną je masowo adoptować nieodpowiedzialni ludzie, to skończą tak samo jak rasy z kategorii 1 i 2...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ten temat jest już nieaktywny od 7 miesięcy @Sayokhan...

    Żeby zrozumieć, dlaczego owczarek anatolijski nie znajduje się na liście ras agresywnych, trzeba cofnąć się do lat 90. Wtedy to populacja psów, które były najgorzej „prowadzone” czy też źle wykorzystywane, składała się głównie z rottweilerów, pitbulli i amstaffów.

    Nasi kochani politycy uderzyli na oślep, uznając, że skategoryzowanie tych psów pozwoli uspokoić społeczeństwo (lol), a jednocześnie stopniowo „wyeliminuje” te rasy z francuskiego krajobrazu za pomocą uciążliwych przepisów dotyczących ich posiadania.

    Stało się dokładnie na odwrót – nastąpił prawdziwy boom na amstaffy i rottweilery.

    W międzyczasie powoli zaczęły pojawiać się rasy rzadziej spotykane, takie jak właśnie owczarek anatolijski. To potężny pies ze względu na swój rozmiar i masę, obdarzony silnym charakterem, jednak ich mała liczebność sprawia, że w teorii nie trafiają one w ręce byle kogo.

    Tragedia, o której słyszeliście w tej okolicy, jest rzadka i niezwykle bolesna dla tych, którzy widzieli, jak ich psy giną. Pokazuje to brak panowania nad zwierzęciem przez właściciela, ale... nawet przy zachowaniu maksymalnych środków ostrożności, ucieczka, niefortunne zapoznanie czy zwykłe spięcie mogą szybko przybrać zły obrót. To nie usprawiedliwia właściciela i nie zdejmuje z niego odpowiedzialności za skutki tych ataków. Posiadanie jakiegokolwiek psa wiąże się z obowiązkami i ogromną odpowiedzialnością.

    Przetłumaczony francuski
    S
    Sayokhan Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mówiąc o psach z silnym charakterem – weźmy takiego owczarka anatolijskiego, który waży od 80 do 90 kg, a bywa, że i 110 kg. W Turcji odnotowano nawet osobniki ważące 120 i 130 kg. I te psy nie są nawet na żadnej liście ras agresywnych! To jakaś bzdura.

    W Afryce używa się ich do ochrony stad przed lampartami i lwami.

    Słyszałem historię z jednego osiedla, gdzie owczarek anatolijski uciekł z podwórka i zagryzł 4 psy sąsiadów...

    A taki Amstaff, który przy nim jest jak potulny kotek, jest na liście psów niebezpiecznych (kategorii 2, a nawet 1, jeśli nie ma rodowodu). To kompletny bezsens. Ten kraj i ten świat sobie z nas kpią! A my po prostu milczymy...

    Przetłumaczony francuski
    Emla
    Emla Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Twoje nastolatki stawiają na skuteczność... 🤣🤣🤣

    Przetłumaczony francuski
    Beaujabote
    Beaujabote Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej Wiegehts

    jeśli chodzi o błędy, to nie miałam na myśli Twojego posta, tylko wpisy osoby, która odgrzebała ten wątek sprzed ponad roku. Sama też robię błędy – ale tam było ich tyle, że aż kłują w oczy.

    Nie wiem, czy to kwestia pokoleniowa, ale moje dzieciaki też robią mnóstwo byków – szanuję pracę nauczycieli, ale mam wrażenie, że nikt nie uczy uczniów autokorekty. Choćby z takimi podstawami – nie potrafią zastosować prostych zasad, żeby sprawdzić poprawną pisownię czy formę słowa – to samo z odmianą przez rodzaje i liczby.

    Nie wspominając o tym, że moje nastolatki uważają, że poprawne końcówki w liczbie mnogiej są im do niczego niepotrzebne 🙄

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej Wiegehst, całkowicie się z tobą zgadzam – niektóre rasy mają silniejszy charakter, są bardziej „pobudliwe” niż inne, ale to wcale nie sprawia, że są to złe psy. Z kolei w rasach uznawanych za łagodne też można trafić na agresywne zwierzaki. Z drugiej strony, sorki, ale błędy strasznie kłują mnie w oczy – to pewnie jakieś skrzywienie rodzicielskie od ciągłego sprawdzania prac domowych dzieciaków 😉

    Ojej, czy ja też narobiłam błędów w tym moim wypracowaniu? Przepraszam, moje lekcje polskiego to też już odległa przeszłość... Chcesz pobawić się w panią nauczycielkę, żebyśmy nie pisali jak jakieś nieuki? 😁

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Może...
    Przetłumaczony francuski
     Sky
    sky Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Rejestrować się „tylko” po to, żeby odgrzebać wątek sprzed roku, wmawiać wszystkim słowa, których nie napisali i to ze złą wolą, tylko żeby sprowokować ludzi i narobić dymu... Czy to przypadkiem nie jest znak, że mamy tu trolla, który szuka sobie zajęcia na kwarantannie? 😈

    Przetłumaczony francuski
    Beaujabote
    Beaujabote Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej Wiegehst

    W pełni się z Tobą zgadzam – niektóre rasy mają silniejszy charakter od innych, są bardziej „nerwowe”, ale to wcale nie oznacza, że są to złe psy. I na odwrót, wśród ras uznawanych za łagodne też można trafić na agresywne osobniki.

    Z drugiej strony, wybacz, ale błędy strasznie kłują mnie w oczy – to chyba skrzywienie rodzicielskie od ciągłego sprawdzania prac domowych dzieci 😉

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Uważam, że każdy ma prawo się wypowiedzieć i napisać to, na co ma ochotę. Post może i ma rok, ale mam prawo pisać, co chcę. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem – napisałam tylko, że twierdzenie, iż to psy o silnym charakterze, jest kompletną bzdurą. Większość osób na tym forum mądrzy się bez wiedzy, więc jeśli mój post wam nie pasuje, to nie prosiłam o odpowiedź. Przedstawiłam swoje przeżycia i tyle! Pies „z charakterem” to nie to samo co pies, który MA „zły charakter”. Może właśnie to zostało źle zrozumiane, stąd ta agresja (która sama w sobie nie świadczy o silnym charakterze, a raczej o drażliwym usposobieniu). Pies z charakterem może częściej wchodzić w konflikty z innymi psami, być bardziej uparty i trudniejszy w szkoleniu (niezależny/uparty). To samo w sobie nie czyni go złym psem, po prostu trzeba z nim mądrze pracować i zadbać o staranną socjalizację. Nikt tutaj nie napisze, że Staffik czy Rottweiler to maszyny do zabijania albo złe psy. Jednak mało kto patrzy realistycznie na temperament tych ras. Trzeba przestać być naiwnym i patrzeć na świat przez różowe okulary – pies to pies, ale zależnie od genetyki może być mniej lub bardziej łatwy do prowadzenia i wychowania przez amatora. Więc tak, masz teraz sympatycznego 5-miesięcznego szczeniaka, który jest na etapie „wszyscy są super i kochani”. Za kilka miesięcy, gdy uderzą hormony, może przestać cię tak słuchać, a nawet zacząć popadać w drobne spięcia z innymi psami... W sumie jak każdy pies. Z tą różnicą, że u Staffika czy Rotta w sytuacjach konfliktowych mamy znacznie mniej elastyczności i uległości niż u innych ras. To nie jest żadna tragedia ani nic „złego” – to po prostu psy, które w większości oddadzą i nie mają tendencji do kładzenia się plackiem. Stąd te wcześniejsze odpowiedzi, które nie miały na celu demonizowania tych ras, a jedynie pokazanie właścicielowi, z jaką sytuacją może się w przyszłości mierzyć.
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 34

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post