Potrzebuję pomocy: Mieszaniec Amstaffa z Rottweilerem
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Tak, ale kiedy wprowadzano te przepisy o kategoriach, kangale były we Francji praktycznie nieznane i nikt nie wykorzystywał ich do walk psów (w przeciwieństwie do biednych rottweilerów, staffów czy dogów argentyńskich...).
Ta ustawa powstała głównie pod publiczkę, żeby uspokoić opinię publiczną – to czysty psi rasizm.
Staffik nie jest bardziej niebezpieczny niż maliniak. Logicznie rzecz biorąc, powinni byli objąć restrykcjami te wielkie rasy (mastif tybetański, owczarek kaukaski, mastif angielski...), ale we Francji prawie ich wtedy nie było.
Kangale stają się coraz popularniejsze. Jeśli zaczną je masowo adoptować nieodpowiedzialni ludzie, to skończą tak samo jak rasy z kategorii 1 i 2...
Ten temat jest już nieaktywny od 7 miesięcy @Sayokhan...
Żeby zrozumieć, dlaczego owczarek anatolijski nie znajduje się na liście ras agresywnych, trzeba cofnąć się do lat 90. Wtedy to populacja psów, które były najgorzej „prowadzone” czy też źle wykorzystywane, składała się głównie z rottweilerów, pitbulli i amstaffów.
Nasi kochani politycy uderzyli na oślep, uznając, że skategoryzowanie tych psów pozwoli uspokoić społeczeństwo (lol), a jednocześnie stopniowo „wyeliminuje” te rasy z francuskiego krajobrazu za pomocą uciążliwych przepisów dotyczących ich posiadania.
Stało się dokładnie na odwrót – nastąpił prawdziwy boom na amstaffy i rottweilery.
W międzyczasie powoli zaczęły pojawiać się rasy rzadziej spotykane, takie jak właśnie owczarek anatolijski. To potężny pies ze względu na swój rozmiar i masę, obdarzony silnym charakterem, jednak ich mała liczebność sprawia, że w teorii nie trafiają one w ręce byle kogo.
Tragedia, o której słyszeliście w tej okolicy, jest rzadka i niezwykle bolesna dla tych, którzy widzieli, jak ich psy giną. Pokazuje to brak panowania nad zwierzęciem przez właściciela, ale... nawet przy zachowaniu maksymalnych środków ostrożności, ucieczka, niefortunne zapoznanie czy zwykłe spięcie mogą szybko przybrać zły obrót. To nie usprawiedliwia właściciela i nie zdejmuje z niego odpowiedzialności za skutki tych ataków. Posiadanie jakiegokolwiek psa wiąże się z obowiązkami i ogromną odpowiedzialnością.
Mówiąc o psach z silnym charakterem – weźmy takiego owczarka anatolijskiego, który waży od 80 do 90 kg, a bywa, że i 110 kg. W Turcji odnotowano nawet osobniki ważące 120 i 130 kg. I te psy nie są nawet na żadnej liście ras agresywnych! To jakaś bzdura.
W Afryce używa się ich do ochrony stad przed lampartami i lwami.
Słyszałem historię z jednego osiedla, gdzie owczarek anatolijski uciekł z podwórka i zagryzł 4 psy sąsiadów...
A taki Amstaff, który przy nim jest jak potulny kotek, jest na liście psów niebezpiecznych (kategorii 2, a nawet 1, jeśli nie ma rodowodu). To kompletny bezsens. Ten kraj i ten świat sobie z nas kpią! A my po prostu milczymy...
Twoje nastolatki stawiają na skuteczność... 🤣🤣🤣
Hej Wiegehts
jeśli chodzi o błędy, to nie miałam na myśli Twojego posta, tylko wpisy osoby, która odgrzebała ten wątek sprzed ponad roku. Sama też robię błędy – ale tam było ich tyle, że aż kłują w oczy.
Nie wiem, czy to kwestia pokoleniowa, ale moje dzieciaki też robią mnóstwo byków – szanuję pracę nauczycieli, ale mam wrażenie, że nikt nie uczy uczniów autokorekty. Choćby z takimi podstawami – nie potrafią zastosować prostych zasad, żeby sprawdzić poprawną pisownię czy formę słowa – to samo z odmianą przez rodzaje i liczby.
Nie wspominając o tym, że moje nastolatki uważają, że poprawne końcówki w liczbie mnogiej są im do niczego niepotrzebne 🙄
Ojej, czy ja też narobiłam błędów w tym moim wypracowaniu? Przepraszam, moje lekcje polskiego to też już odległa przeszłość... Chcesz pobawić się w panią nauczycielkę, żebyśmy nie pisali jak jakieś nieuki? 😁
Rejestrować się „tylko” po to, żeby odgrzebać wątek sprzed roku, wmawiać wszystkim słowa, których nie napisali i to ze złą wolą, tylko żeby sprowokować ludzi i narobić dymu... Czy to przypadkiem nie jest znak, że mamy tu trolla, który szuka sobie zajęcia na kwarantannie? 😈

Hej Wiegehst
W pełni się z Tobą zgadzam – niektóre rasy mają silniejszy charakter od innych, są bardziej „nerwowe”, ale to wcale nie oznacza, że są to złe psy. I na odwrót, wśród ras uznawanych za łagodne też można trafić na agresywne osobniki.
Z drugiej strony, wybacz, ale błędy strasznie kłują mnie w oczy – to chyba skrzywienie rodzicielskie od ciągłego sprawdzania prac domowych dzieci 😉