Kochający i towarzyski pies... który gryzie wyłącznie u weterynarza.

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Mój biały owczarek szwajcarski niedługo skończy 5 lat, a problem zaczął się jakieś 2 lata temu... Mój pies staje się agresywny ze strachu i bólu, kiedy zabieramy go do weterynarza. .

Od szczeniaka odwiedzał różnych lekarzy i wszystko było w porządku. Jednak pewnego dnia trafiliśmy do innego weterynarza i to było fatalne w skutkach: pies ledwo wskoczył na stół, a ten głupek, bez żadnego miłego gestu (żeby go pogłaskać czy uspokoić), od razu wbił mu igłę ze szczepionką w kark! Mój pies gwałtownie się odwinął, żeby go ugryźć (chociaż do samego ugryzienia wtedy nie doszło). Nigdy wcześniej się tak nie zachował.

Od tamtej pory, niezależnie od weterynarza (nawet u tych, których znał wcześniej), wystarczy, że wejdzie do gabinetu, zobaczy stół i igłę, a od razu pokazuje zęby. Ostatnim razem chciałem go złapać za kark, bo chował się pod krzesłem w gabinecie, i wtedy mocno ugryzł mnie w rękę…

Pani weterynarz powiedziała mi potem, że to agresywny pies i że nie daje przy sobie nic zrobić… A przecież sama go leczyła, jak był mały, i był wtedy aniołkiem (ale teraz udaje, że tego nie pamięta)! Nie wspominając o tym, że w domu normalnie myję mu zęby, czeszę go i czyszczę uszy, a on nic nie mówi. Jest bardzo towarzyski, regularnie zabieram go do miasta i nigdy nie zaatakował żadnego człowieka ani psa. Wszystko przez jednego nieodpowiedzialnego weterynarza.

Myślę o wizycie u behawiorysty, ale nie wiem, komu zaufać… Czy mieliście podobne doświadczenia? Czy Wasz pies zachowywał się agresywnie wobec jakiejś konkretnej osoby? I jak udało Wam się rozwiązać ten problem?

Dzięki za odpowiedzi!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

16 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    To fakt, ale konkretnie nic poważnego wam nie grozi, no chyba że podejdziecie do tego zbyt gwałtownie i sami zrobicie sobie krzywdę! Lol te nasze szczepionki, które kupujemy, są gotowe do użycia, więc nie trzeba nawet usuwać pęcherzyka powietrza. Po prostu gotowe do wkłucia!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No cóż, nadal mam spore wątpliwości. Szczerze mam nadzieję, że w końcu uda mi się znaleźć dobrego weterynarza, bo mam wrażenie, że tam, gdzie mieszkam, bycie wetem to synonim bycia idiotą... Będę pisać w tym wątku, jeśli dowiem się czegoś nowego (i jeśli spróbuję sama podać szczepionkę).
    Przetłumaczony francuski
     Sky
    sky Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Trzeba być naprawdę nieogarniętym, żeby skopać szczepienie, tak bym powiedział.

    To fakt, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto narobi „głupot”, nawet przy najprostszych rzeczach...

    😒

    Ale w takim razie, Mvc1005, jeśli faktycznie utknęliście w martwym punkcie z psiakiem, to rzeczywiście kolejny trop 🙂

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Chodzi o datę zastrzyku, a nie wygaśnięcia. Piszę na T9 i czasem nie zwracam uwagi na słowa.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    No słuchajcie, u człowieka każdy jest w stanie zrobić szczepionkę – to podanie podskórne, czyli w skórę. W momencie, gdy kupujecie szczepionkę w aptece, nic nie zabrania wam zrobić jej samemu, tyle że nie będziecie mieli pieczątki lekarza. Po prostu wklejacie naklejkę do książeczki zdrowia, wpisujecie datę podania i to wszystko. Moja siostra musiała brać zastrzyki hormonalne podskórnie i sam jej je robiłem. U psa zasada nie jest trudniejsza, zwłaszcza że łapie się po prostu fałd skóry między łopatkami. Cały problem polega na tym, żeby załatwić preparat w porozumieniu ze swoim weterynarzem – jeśli on się na to zgodzi, bo inni mogą oczywiście odmówić, twierdząc, że to niebezpieczne, podczas gdy tak naprawdę nie ma żadnego ryzyka. Trzeba by być naprawdę niezdarnym, żeby coś zepsuć przy robieniu szczepionki, tak mi się wydaje.
    Przetłumaczony francuski
     Sky
    sky Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Niektórzy w porozumieniu z weterynarzem kupują szczepionkę, żeby podać ją samemu. To zastrzyk podskórny, więc nie potrzeba do tego jakiegoś specjalnego przeszkolenia czy studiów.

    Naprawdę?! Można samemu robić szczepienia?! 🤪

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Niektórzy w porozumieniu z weterynarzem sami kupują szczepionkę, żeby podać ją samodzielnie. To zastrzyk podskórny, więc nie trzeba do tego żadnego specjalnego przeszkolenia ani studiów.
    Przetłumaczony francuski
     Sky
    sky Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki Sky, myślę, że ten pomysł z ćwiczeniem „na niby” między nami wcale nie jest głupi. W sumie to nawet się zastanawiałam, czy mogłabym sama robić szczepienia, ale wątpię w to.

    Tak, ja też w to wątpię, ale w sumie to i lepiej: gdyby każdy mógł sam szczepić swojego psa, to nie dość, że weterynarze mieliby mniejszy zarobek (:p), to jeszcze dałoby to szansę osobom, które pewnie mają dobre intencje (-_-), na narażenie zdrowia, a nawet życia swojego psa. 😐

    +1 dla treningu medycznego.

    Podejście weterynarza może mieć spore znaczenie, ale zanim zaczniecie „testować” każdego po kolei, myślę, że najpierw trzeba popracować z samym psem.

    Tak, też tak myślę: spróbujcie popracować nad oswajaniem psa u waszego „rodzinnego” weterynarza (albo u tego, którego podejście do psiaka najbardziej wam odpowiada). Jeśli faktycznie nie będzie żadnej poprawy, wtedy dopiero spróbujcie zmienić lekarza. Jeśli jednak będziecie zmieniać go zbyt często „tylko na próbę”, wasz maluch nie zdąży się przyzwyczaić i o ile nie traficie na jakąś prawdziwą perełkę, która zdziała cud, sytuacja może stać w miejscu albo wręcz się pogorszyć... To tylko moje zdanie, ale uważam, że warto naprawdę skupić się na habituacji, zanim zaczniecie za dużo kombinować ze zmianami.

    I pamiętajcie, że nawet najmniejszy sukces to już wielka wygrana. 😉

    (Byle tylko nie przeskakiwać etapów za szybko ^^)

    W każdym razie, dawajcie znać, jak wam idzie. 🙂

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    +1 dla treningu medycznego.

    Podejście weterynarza może mieć duże znaczenie, ale myślę, że zanim zaczniesz „testować” wszystkich po kolei, warto byłoby najpierw popracować z psem.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki Sky, myślę, że ten pomysł z udawaniem między nami jest całkiem niezły. W sumie to nawet się zastanawiałem, czy mógłbym sam zrobić szczepienia, ale szczerze w to wątpię.

    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 16

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post