Słuchawki wygłuszające dla psa – macie jakieś doświadczenia?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Odświeżam wątek, nie wiem, czy jeszcze tu zaglądasz Leeleebijou... udało Ci się znaleźć jakieś słuchawki wygłuszające pasujące na Twojego BOS-a?
Też mam białego owczarka szwajcarskiego, który jest moim psem asystującym. Często towarzyszy mi na koncertach (zarówno kiedy jesteśmy na widowni, jak i wtedy, gdy sama gram). On to po prostu uwielbia – zawsze kochał muzykę ponad wszystko, a tłumy w ogóle mu nie przeszkadzają, czuje się bardzo swobodnie. Szukam jednak odpowiednich słuchawek ochronnych, żeby zabezpieczyć jego uszy, bo domyślam się, że z czasem może to uszkodzić mu słuch. Bardzo chciałabym tego uniknąć!
Daj znać, jeśli to przeczytasz ;)
Cześć Mel1,
Nie mam na myśli imprez, chociaż wiadomo, że jak słyszy się „DJ”, to od razu wyobrażamy sobie jakąś nocną zabawę z muzyką na cały regulator... Temat jest długi, trzeba by było przeczytać komentarze od samego początku.
Super opinia, dzięki! Zerknę na ten produkt.
Cześć,
Kiedy Ookipa zranił się w ucho, musieliśmy mu zakładać dzień i noc przez cały miesiąc taki system, coś w rodzaju kasku, który trzymał uszy psa na miejscu i nie pozwalał mu go zdjąć.
Wymyślili to Amerykanie, pierwotnie jako rozwiązanie medyczne.
Miałem dwa takie, w tym jeden z całkiem solidnego jeansu, więc myślę, że spokojnie można by to stuningować i dołożyć dodatkową warstwę materiału wygłuszającego.
To się nazywa No Flap ear wrap.
https://www.noflapearwrap.com/?variant=1045913141273
Moim zdaniem pies bardzo szybko to akceptuje, jest to naprawdę nieźle przemyślane.
Zresztą, tak jak piszą inni, sami zobaczycie, jak to wyjdzie w praktyce.
Ookipa chodzi z nami do restauracji, pływa na SUP-ie, bywa na spotach windsurfingowych, zabraliśmy go nawet do wesołego miasteczka i na festiwale, gdzie grała muzyka (oczywiście nie pod samą scenę na koncerty, wiadomo). Największy problem mieliśmy przy food truckach – stawał się wtedy nie do opanowania i zaglądał pod wszystkie stoliki!
Haha, to ten okres przed przybyciem szczeniaka!
To niesamowite, ile ja się naczytałem i naoglądałem, zanim moja suczka do mnie trafiła :-)
Katuję te filmiki o wychowaniu i socjalizacji na YouTubie! Ale nie pamiętam już dokładnie, które to było!! 🤔
Może Vincent Marshall
O, ciekawe, nigdy nie słyszałem o tych 7 metrach, czytałeś o tym gdzieś?
Zresztą i tak szybko zobaczysz, gdzie leżą granice twojego szczeniaka. Niektóre przy byle czymś nietypowym będą przerażone pchać się między nogi, a inne będą znacznie bardziej odważne.
A! Jego strefa komfortu, właśnie pod kątem socjalizacji.
Myślałem o takim typowym ćwiczeniu: trzymacie się kawałek dalej, mając stoiska na oku, potem podchodzicie bliżej, chwilę zostajecie i tak parę razy, aż dojdziecie do samego tłumu, a potem odwrót :)