Spanie w sypialni: czy to kiepski pomysł?

Mishouk
Mishouk Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Na wstępie chcę Wam powiedzieć, że z wielkim zainteresowaniem czytam różne wątki na tym forum i jestem pod ogromnym wrażeniem czasu oraz energii, jaką niektórzy z Was poświęcają na informowanie i wspieranie nieco zagubionych opiekunów. Już się dzięki Wam sporo nauczyłem i bardzo Wam za to dziękuję!

Ale do brzegu, wróćmy do tematu:

Przeczytałem kilka wątków w tej kwestii, ale opinie są tak podzielone, że zaczyna mnie to niepokoić. Wkrótce adoptuję białego owczarka – jeśli wszystko pójdzie dobrze, będzie z nami pod koniec grudnia.

Mam pytanie dotyczące spania, bo to najwyraźniej temat wzbudzający spore emocje!

Czy dla dobra psa naprawdę konieczne jest, aby nie miał on wstępu do sypialni? Myślałem o tym, żeby położyć szczeniaka w moim pokoju, w przygotowanym specjalnie dla niego miejscu. Przeglądając strony hodowców, zauważyłem, że niektórzy odradzają takie rozwiązanie, argumentując to przede wszystkim dobrem psa.

Liczę się z pewnymi zniszczeniami czy „wpadkami” higienicznymi, więc jestem na to przygotowany i nie boję się tego jakoś szczególnie. Jeśli jednak faktycznie miałoby to być złe dla samego psa, to martwi mnie to już trochę bardziej...

Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

25 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Doudou229
    Doudou229 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Mam tak samo (są pewne zakazy przejściowe) – nie ma chodzenia, kiedy myję podłogi...

    Słyszą wtedy „wyjdź”, „wynocha” albo „czekaj”.

    U rodziny czy znajomych (tam zasady są inne) albo w restauracji – Oxane, jak była szczeniakiem, raz spróbowała wskoczyć na kanapę. Kiedy tylko zobaczyła moje zmarszczone brwi i wzrok skierowany na podłogę, powoli zsunęła się z siedziska 😞.

    Zresztą nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podczas nauki wprowadzić jakiś gest albo słowo, które pozwala wejść na łóżko czy kanapę...

    Volka, moja pierwsza labradorka, pytała o pozwolenie, kładąc pysk na brzegu łóżka i czekając na zaproszenie...

    Oxane ma raczej podejście w stylu „posuńcie się, idę!!!”... a jak już wejdzie, to kładzie się w nogach łóżka... (trochę się z nią namęczyłam, bo jako szczeniak była dość agresywna – warczała i zaczynała szczerzyć zęby, gdy dostawała komendę zejścia z łóżka. Jedno kłapnięcie zębami oznaczało powrót do ćwiczeń przez kilka dni za taką reakcję. Oxane to sunia, która kiedyś gryzła).

    Była problematyczna od samego początku, już od 2. miesiąca życia...

    Wszystkie moje sunie słuchają komendy „idź spać” albo „na miejsce”. Jak wydaję polecenie, nie ma żadnych negocjacji ani wahania... ;-)

    W aucie tak samo: „wskakuj” to już automatyzm, tak jak awaryjne zatrzymanie.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Lol Lorna, twój opis tego pieszczocha boksera, który musi być wszędzie, żeby o nim przypadkiem nie zapomnieć, jest w punkt!

    U naszej co prawda nie ma siniaków, ale mamy sporo zadrapań na stopach, jak bawimy się z nią na podłodze.

    Potrafi też nadeptać nam na nogi, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy – no prawdziwa gapa z niej! 😂

    Ale tak, mam wieści o innej bokserce (zaraz skończy 2 lata), która ma wstęp na kanapę i jest prawdziwym tornadem, gdy przychodzą goście. Dosłownie na nich wskakuje – dzieje się to błyskawicznie, jak tylko usiądą, a tu nagle 28 kg ląduje im prosto w twarz! To niemal niebezpieczne, a mówię tylko o samej wadze i tej jej niespożytej energii!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Z takim lękowym i zaborczym psem jak Olfy, spanie w sypialni mogłoby się kiepsko skończyć, z jeszcze innych powodów...

    Za to przy innych charakterach nie ma żadnego problemu, to naprawdę kwestia indywidualna.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dokładnie z tych powodów od samego początku zakazałam mojej suni wchodzenia na piętro i na kanapę.

    Duży szczeniak z charakterem boksera... jeśli dasz mu wolną rękę, to jest po prostu WSZĘDZIE i to cały czas LOL (przez „wszędzie” mam na myśli, że jest dosłownie wszędzie – na tobie, liże cię po twarzy, za chwilę siedzi ci tyłkiem na ramieniu, a sekundę później okłada cię po uszach swoim obślinionym sznurem itp.).

    W takim przypadku nie ma co się za wiele zastanawiać, gdy pies ma w sobie tyle energii.

    Bo jeśli chcesz kiedyś móc posadzić kogoś na kanapie bez psa wskakującego na niego w ciągu 5 sekund, to po prostu nie masz wyboru :-)

    Na początku okazywanie uczuć przez moją psinę wręcz bolało^^

    Ale naprawdę... przez pierwsze miesiące dorobiłam się niezłej kolekcji siniaków i zadrapań.

    Pozwalanie takiemu „żywiołowi” na wchodzenie wszędzie (i na wszystkich) jest po prostu niemożliwe.

    A jednak dzisiaj jest taka spokojna, to normalnie cud.

    Przetłumaczony francuski
    Kainate
    Kainate Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Moje psiaki nie mają z góry wyznaczonych miejsc do spania, śpią tam, gdzie chcą. Podłoga, kanapa, łóżko, fotel... Jeden z moich dwóch psów najczęściej śpi na łóżku, z wyjątkiem lata, kiedy woli kafelki. Drugi zazwyczaj śpi po prostu na podłodze, w sypialni albo w salonie.

    Moim zdaniem nie ma w tym żadnego problemu, o ile pies nie pilnuje swoich miejsc do spania (czyli nie warczy, żeby nie dopuścić właściciela do siebie).

    Jedyna rzecz, która może być problematyczna, to to, że pozwalając psu na wybór miejsca do spania – krótko mówiąc, nie narzucając mu w tej kwestii żadnych ograniczeń –... tracimy okazję do wypracowania pewnych zasad i nauki rezygnacji. Nie sądzę, żeby samo miejsce do spania było problemem, ale uważam, że warto przyzwyczaić psa do respektowania zakazów dotyczących przestrzeni, nawet tych arbitralnych, które sami ustalamy.

    To bywa przydatne w wielu sytuacjach, np. gdy idziesz w gości i nie chcesz, żeby pies wskakiwał na kanapę znajomych, mimo że w domu mu wolno. Jeśli pies ma prawo spać, gdzie chce, a przy tym nigdy nie nauczyliśmy go respektowania zakazów dotyczących przestrzeni („NIE, nie wolno ci wchodzić do tego pokoju” albo „nie zbliżaj się do tego”), to może kompletnie nie zrozumieć, o co chodzi, gdy pojedziecie na wakacje do babci, u której nic mu nie będzie wolno dotknąć!

    Trochę to zaniedbałem z moimi psami. W domu mamy totalny luz i one rzadko muszą przestrzegać jakichś zakazów, więc kiedy nie jesteśmy u siebie i nagle prosimy je o trzymanie się zasad, które dla nich są zupełnie bez sensu, jest im ciężko ^^'

    Ostatnio trochę nad tym popracowałem. Nadal mogą spać, gdzie im się podoba :), ale w zamian uczę je respektowania pewnych zasad dotyczących korzystania z przestrzeni. Teraz na przykład dużo ćwiczymy „wirtualną barierę” – uczę je, żeby nie wchodziły do pokoju (np. do łazienki, kiedy sprzątam) mimo otwartych drzwi. Myślę, że takie małe ćwiczenia świetnie rekompensują to, że poza tym mają w domu mnóstwo swobody :)

    Przetłumaczony francuski
    Max55
    Max55 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór, my zostawiamy nasze koty w sypialni i są bardzo szczęśliwe 😋
    Przetłumaczony francuski
    Doudou229
    Doudou229 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    U mnie tak samo – jestem psią mamą, która pozwala swoim szczeniakom wybierać miejsce do spania (mają dziecięcy materacyk w naszej sypialni, u stóp łóżka). Oxane, moja labradorka, jest pierwszą z moich czterech suczek, której pozwoliłam wchodzić w całości na kanapę.

    Szczeniak ciągle się do mnie klei, chodzi za mną do każdego pokoju, no, może poza łazienką ^^

    Jeśli chcą wejść ze mną pod prysznic (i mam akurat czas), to kąpiemy się razem – to czysta przyjemność, a przy okazji oswajają się z wodą. Z basenem jest tak samo, pozwalam im.

    Wszystkie moje suczki mają prawo wchodzić na nasze łóżko, na narzutę w nogach, żeby uciąć sobie drzemkę z nami albo bez nas. Ale jeśli poproszę, żeby zeszły, to słuchają...

    Tak poza tematem

    Podobnie jest przy stole – pozwalam im kłaść się przy moich nogach albo siedzieć obok (mają zakaz żebrania), a ja daję im coś ze swojego talerza wtedy, kiedy ja mam na to ochotę.

    To, czy zjedzą ze swoich misek przed nami, w trakcie naszego posiłku, czy po nim, nie ma najmniejszego znaczenia. Wiedzą, że i tak dostaną swoje jedzonko ^^

    Tak samo jak dzielenie się ze mną owocem czy resztką jogurtu z kubeczka...

    Przy mojej pierwszej suczce, owczarku szarplanincu, trzymałam się sztywno mnóstwa zasad (z książek, od tresera, od rodziny i znajomych).

    I szczerze mówiąc, żałuję, że nie nawiązałam z nią takiej więzi, jak z moją drugą sunią, labradorką Volką. Miałyśmy niesamowite porozumienie i tę wyjątkową miłość, taką super silną więź.

    Przy trzeciej, goldenka, miałam to samo podejście i wychowanie, a czwarta, labradorka Oxane (mimo że na początku bywała agresywna), to bardzo wrażliwa i nerwowa psinka. Wytrwałam w swoim i jestem teraz mega szczęśliwa, widząc, jaka się stała. Dzięki swoim postępom to labrador z krwi i kości.

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Moje dwa wilczaki w nocy śpią na swoich materacach u nas w sypialni, a w ciągu dnia na kanapie albo na dworze! Oj, straszna ze mnie psia mama!! Ale przyznaję się do tego bez bicia!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    O tak, debata o sypialni 😂😇

    No więc nasza ma swoje spanko naprzeciwko naszej sypialni, przy zamkniętych drzwiach, a w ciągu dnia drzemie sobie w salonie na swoim kocyku.

    Zgadzam się z Lorna co do wrażliwości BOS-a (Białego Owczarka Szwajcarskiego), boję się, że potem w razie nieobecności byłaby ciężka sprawa, to spore ryzyko.

    Cóż, każdy ma swoje zdanie na temat wychowania i relacji z psem... ale nie wchodząc już w debaty o hierarchii czy zasadach wychowawczych itd... Powiem tylko, że jak my chorujemy albo pies choruje, to taka bliskość nie zawsze jest fajna – no, zależy od objawów, wiadomo. Pozwalam mojej suni tarzać się na dworze w czym tylko chce, więc byłoby miło, gdyby potem nie robiła tego samego w mojej pościeli 🥳

    A co do przestrzeni – sypialnia to azyl właściciela, a legowisko to schronienie psa. Podoba mi się ten pomysł, żeby każdy miał swoje własne miejsce do odpoczynku. Moim zdaniem daje to dużo większą równowagę, a wcale nie psuje świetnej więzi... No bo przecież nie spędzamy całego dnia w sypialni czy w łóżku, więc do spania takie rozwiązanie też jest okej. A jak nam brakuje wspólnej drzemki, to po prostu śpimy sobie razem w salonie.

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Myślę, że to ani dobry, ani zły pomysł, o ile jesteście w zgodzie ze sobą i nie zmienicie zdania później.

    Fajnie, jeśli ktoś będzie spał w salonie – szczeniak będzie czuł się pewniej przez te pierwsze noce.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 25

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post