Mój pies gryzie smycz i skacze na mnie podczas spacerów
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Oki, obejrzę te filmiki i pokażę je mamie. Mam jeszcze jeden problem – w miejscu, gdzie teraz jesteśmy, są same dorosłe psy, a nie ma żadnych szczeniaków w jego wieku. Przez to mały za każdym razem boi się innych psów, więc z socjalizacją jest dość ciężko.
Smycz musisz trzymać pionowo, a nie pod skosem. To najważniejsza zasada poprawnego używania smyczy. Musisz zamienić się w posąg, gdy tylko pies zacznie zachowywać się nieodpowiednio, i czekać tak długo, aż zrozumie, że jeśli chce iść dalej na spacer, musi się odpowiednio ustawić.
Mam 14 lat. Ostatnim razem, gdy wyszłam z nim sama, znów próbowałam go ignorować, ale gryzł mnie wszędzie, w tym po nogach. Moja mama też stara się go uczyć chodzenia na smyczy, ale ja się nie poddam i zrobię wszystko, żeby wyrósł na dobrego psa ^^
@Candicexsiriusxorion, najlepiej załóż własny wątek, żeby dostać więcej odpowiedzi.
Gryzienie smyczy i Ciebie może być oznaką ekscytacji lub frustracji, z którą maluch sobie nie radzi.
Warto popracować nad tymi elementami w innych momentach, kiedy szczeniak jest bardziej chętny do współpracy. Na przykład pod koniec spaceru, po zabawie z psimi kumplami. Kiedy szczeniak już się wyszaleje, będzie bardziej skupiony. Wtedy możesz wprowadzić parę ćwiczeń, żeby nauczyć go lepszego panowania nad sobą. Wpisz w Google „ćwiczenia na samokontrolę u szczeniaka” – znajdziesz mnóstwo przykładów i filmików, z których wybierzesz to, co najbardziej Wam podpasuje.
To nie zadzieje się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wymaga czasu, ale myślę, że to pomoże Tobie i Twojemu psiakowi lepiej nad sobą panować.
To typowe zachowanie u szczeniaków i nie ma na to żadnej złotej rady.
Potrzeba czasu, pokazania mu, że takie zachowanie nie jest tolerowane, i dania mu możliwości wyładowania energii w inny sposób.
Ile masz lat?
Twój pies wyrośnie na sporego zwierzaka, dlatego musisz go nauczyć chodzenia na smyczy.
Przede wszystkim pokaż mu, że ciągnięcie czy gryzienie smyczy nic mu nie daje. W takim przypadku, gdy tylko zacznie to robić, po prostu się zatrzymaj i patrz przed siebie, dopóki nie przestanie. Kiedy się uspokoi, powiedz „dobry piesek” i ruszajcie dalej.
Może to oznaczać, że przejście 500 metrów zajmie Wam nawet godzinę. Ale to nic nie szkodzi, bo celem jest to, żebyście powoli mogli robić coraz więcej rzeczy w spokoju.
Aaaaa, no skoro łapy dotykają ziemi, to w takim razie wszystko gra!
Nie.
To są jakieś bzdury. Nie. Wolno. Potrząsać. Szczeniakiem.
Wrzuciłem ci ten filmik tylko po to, żeby pokazać, że nie można ślepo ufać radom, które wydają się kłócić ze zdrowym rozsądkiem.
Na jak długo go puszczasz luzem? Spacery są wystarczająco długie?
Cześć!
Dobrze znam ten problem, do dzisiaj mam jeszcze po nim ślady lol... Mam owczarka australijskiego, to dość podobne psiaki :-D
Mój robił mi dokładnie to samo, ale już przestał.
W klubie też mi doradzali „metody siłowe”: nie dość, że to było niefajne, to w ogóle nie działało!
Oto co ja zrobiłem:
– Zachowaj spokój: mnie to denerwowało, jego to denerwowało i robiło się błędne koło. Szczerze mówiąc, to nic takiego strasznego – po prostu piesek jest szalony, a nie agresywny!
– Znajdź „rozpraszacz”: Przekieruj jego uwagę lub energię na coś innego. Ja postawiłem na naukę, zwłaszcza chodzenie przy nodze, a także na zabawkę, którą uwielbia (u nas była to plastikowa butelka albo kość do noszenia).
– Obserwuj emocje: jak widzisz, że zaczyna go „nosić”, nie czekaj, aż na Ciebie skoczy, żeby go czymś zająć. Moim zdaniem takie zachowanie to po prostu prośba o zabawę, ale zaznaczam – nie jestem behawiorystą ani wielkim ekspertem od psów!
– Nie odpuszczaj: bądź spokojny, ale nie ulegaj. Jak u mnie było już naprawdę słabo, to brałem go za obrożę i prowadziłem tak kawałek w stronę domu. Kilka metrów w ten sposób go uspokajało i mogliśmy kontynuować spacer.
Co do smyczy, to zgadzam się z Tobą – trzeba uważać, bo mogą szybko przewrócić dziecko, starszą osobę albo komuś przeszkadzać. Ja kupiłem dwie linki treningowe: jedną automatyczną 10 m, bardzo wygodną, i drugą 30-metrową, mniej poręczną, ale dłuższą, którą puszczam luźno po ziemi.
Z mojego doświadczenia nie wynika, żeby ten problem brał się ze smyczy. Przy lince 10 czy 30 m pies ma się gdzie wybiegać, zwłaszcza jeśli biegasz razem z nim.
Powodzenia,
Yo
- Bardzo ciekawe posty o psach na Instagramie i Facebooku
- Darmowe bonusy dla nowych graczy w kasynach online