Mój pies gryzie smycz i skacze na mnie podczas spacerów
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
No pewnie, mam taką nadzieję! Wciąż masz przecież prawo powiedzieć, że jakaś metoda ci nie odpowiada, nawet jeśli to „prosi z klubu”...
A tak między nami, szarpanie SZCZENIAKIEM, tak jak inni ci już pisali, to nie jest pomysł stulecia. Jeśli dalej będziesz tak ostro traktować swojego psa, gdy tylko zrobi coś, co ci się nie podoba, bez próby zrozumienia, skąd bierze się to zachowanie, to zobaczysz, jaką „piękną i zrównoważoną” relację będziecie mieli.
Masz tutaj coś do przemyślenia na temat ślepego podążania za takimi radami (na szczęście nie wszyscy tacy jesteśmy): https://www.youtube.com/watch?v=seT8Vt1ykLw
Wracając do tematu – mówimy o małym, wrażliwym borderku, który nie radzi sobie z emocjami, a ty sugerujesz fundowanie mu potężnej kary fizycznej. To po prostu nie przejdzie.
Czytałam kiedyś artykuł, chyba tego samego autora. To straszne, co ludzie potrafią robić swoim zwierzakom tylko dlatego, że jakiś „pro” im tak kazał. :0
No jasne, mam nadzieję! Przecież masz prawo powiedzieć, że nie czujesz się komfortowo z jakąś metodą, nawet jeśli proponują ją „profesjonaliści z klubu”...
A tak między nami, potrząsanie SZCZENIAKIEM, jak już inni ci pisali, to nie jest pomysł stulecia. Traktuj swojego psa ostro za każdym razem, gdy zrobi coś, co ci się nie podoba, bez próby zrozumienia przyczyny takiego zachowania, a zobaczysz, jak „wspaniałą” i zrównoważoną relację będziecie mieli.
Masz tutaj coś do przemyślenia na temat ślepego podążania za takimi radami (na szczęście nie wszyscy tacy jesteśmy): https://www.youtube.com/watch?v=seT8Vt1ykLw
I wracając do tematu: mówimy o bardzo wrażliwym maluchu bordera, który nie radzi sobie z ekscytacją, a ty sugerujesz, żeby wymierzyć mu surową karę cielesną. To po prostu nie wchodzi w grę.
Tym bardziej, że to, że ktoś założył klub i sam się ogłosił „pro”, nie oznacza wcale, że pozjadał wszystkie rozumy... 🙄
Kiedyś „profesjonaliści” od nauczania walili linijką po łapach tych, którzy gadali na lekcjach, podczas gdy inni „pro” ze świata duchowego zostawali guru w sektach...
Tak naprawdę ślepe ufanie autorytetom jest bardzo ludzkie:
http://sante.lefigaro.fr/article/experience-de-milgram-l-etre-humain-prefere-encore-torturer-que-desobeir/
(nie wiem, czy to najlepszy artykuł na ten temat, ale to autentyczne zjawisko)
Ale to nie znaczy, że to zawsze jest dobra rzecz... 👎
Więc kiedy coś jest szkodliwe, to tak, można odmówić, a nawet to zakwestionować lub zgłosić. 👌
Mój pies robi to samo na początku spaceru, tzn. jak tylko jesteśmy pod drzwiami, skacze na mnie z ekscytacji. Wtedy go odpycham, cofam się albo obracam tyłem, mówiąc „nie, siad” – i powtarzam to tyle razy, aż w końcu usiądzie i dostanie smaczka. Przed windą też bywa bardzo niecierpliwy, więc znowu na mnie skacze i łapie smycz w pysk, szarpiąc ją. Robię to samo: „nie, siad” + smakołyk.
Na ulicy już tego nie robi, nie gryzie też moich ubrań. Ale ciągnie, oj, ciągnie...
Mojej drugiej suczce, starszej, zdarza się to rzadko – zazwyczaj wtedy, gdy ma już dość bycia na smyczy. Zaczyna ją wtedy gryźć, szarpać i biec. Wtedy ta sama komenda, raz czy dwa i zazwyczaj przestaje.
Masz szczeniaka, więc on wciąż się uczy, a do tego to dynamiczna rasa, więc trzeba tę energię jakoś odpowiednio ukierunkować.
Tak jak ktoś pisał wcześniej, takie spacery są bardzo męczące, bo albo pies ciągnie, albo stoicie w miejscu, ale cierpliwości – wszyscy przez to przechodziliśmy...
Inne pytanie – jaką macie obrożę? A jak nie, to kupcie smycz łańcuszkową, tak jak ja zrobiłem.
Chyba was pogięło!!! 😡😡
Potrząsać szczeniakiem!!!!
Chcecie zrobić z niego kompletnego debila i uszkodzić mu mózg???
Przestańcie z tym natychmiast i zgłoście ten klub do TOZ-u!
Kiedy twój pies jest zbyt pobudzony, zamień się w posąg – stój tak długo, aż zrozumie, że musi opanować ten nadmiar energii.
Pochwal go, gdy tylko się uspokoi, i ruszaj dalej... choćby na trzy kroki, jeśli znowu zacznie,
ale nie martw się, to rasa, która szybko łapie.
Christophe i te jego „dobre rady”, jak zwykle zresztą, niestety...
W każdym razie, Lisa, rady od Docline są bardzo dobre.
Musisz nauczyć tę małą kuleczkę nerwów panowania nad ekscytacją, popracować nad wyciszeniem i nauką komendy „nie”. Jednocześnie, w innych okolicznościach, daj mu szansę na wyładowanie się przy wspólnej zabawie w przeciąganie.
Czy was całkiem pogięło?! 😡😡
Szarpiecie szczeniaka!!!!
Chcecie z niego zrobić jakiegoś debila, uszkadzając mu mózg???
Przestańcie to robić natychmiast i zgłoście ten klub do TOZ-u!
Kiedy twój pies jest zbyt nakręcony, zamień się w posąg. Stój tak długo, aż zrozumie, że musi wyciszyć ten nadmiar energii.
Chwal go, gdy tylko się uspokoi, i idź dalej... choćby na trzy kroki, jeśli znowu zacznie.
Ale nie martw się, to rasa, która bardzo szybko kapuje, o co chodzi.
Mój 6-miesięczny maliniak robi dokładnie to samo. Weterynarze mówili, żeby mu na to absolutnie, ale to ABSOLUTNIE nie pozwalać. W klubie mi powiedzieli, że można go nawet porządnie potrząsnąć czy coś w tym stylu, bo nawet jeśli teraz to tylko takie podszczypywanie, to jak urośnie, nie będzie już tak wesoło, nie?
Inne pytanie – jakiej obroży używasz? Jak coś, to kup smycz łańcuchową, tak jak ja zrobiłem.
- Bardzo ciekawe posty o psach na Instagramie i Facebooku
- Darmowe bonusy dla nowych graczy w kasynach online