Dzień dobry
W najbliższy czwartek mam odebrać naszego szczeniaka buldoga francuskiego (piesek z rodowodem), za którego zapłaciłem około 6500 zł. Przeglądając wasze forum, zacząłem coraz bardziej interesować się tematem hodowli, a zwłaszcza rodowodem i genetyką naszego malucha.
Naiwnie myślałem, że rodowód = bezpieczeństwo...
Zamurowało mnie, gdy sprawdziłem skojarzenie rodziców i odkryłem tak wysoki współczynnik (27%), że wymagało to aż specjalnej zgody od klubu rasy.
Czy możecie mi podpowiedzieć, jakie mam teraz pole manewru wobec hodowcy? Bo oczywiście wpłaciłem już zadatek.
W przypadku takiej zgody (szczeniak ma mieć rodowód, więc hodowca musiał ją dostać), jakie kryteria są w ogóle brane pod uwagę?
Mam dwójkę małych dzieci i nie chciałbym skończyć z psem niestabilnym psychicznie albo takim, który odejdzie przedwcześnie...
Dzięki za wasze rady