Cześć wszystkim!
14 marca Tyler, mój 6-letni buldog francuski, przeszedł operację podniebienia miękkiego i rozszerzenia nozdrzy. Często zastanawiałam się nad tym tematem, nie do końca wiedząc, na co się piszę. Sporo szukałam informacji o tej operacji, która bardzo mnie stresowała – w końcu to moje kochane maleństwo i chciałam wiedzieć, co będzie się działo w trakcie i po zabiegu. Nie znalazłam zbyt wielu konkretów na temat tych operacji ani opisów realnych doświadczeń. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami naszą codziennością od czasu zabiegu.

21 lutego
Pierwsza wizyta w klinice weterynaryjnej w sprawie tej słynnej operacji, żeby dowiedzieć się, czy Tyler faktycznie jej potrzebuje (choć byliśmy przekonani, że tak jest, patrząc na to, jak oddycha). Przyjął nas chirurg, który miał operować naszego malucha. Przebadał go bardzo dokładnie i przy okazji wspomniał, że Tyler nie ma żadnych problemów z sercem. Wszystko w normie. Uff!! Jednak faktycznie nie oddycha najlepiej i operacja jest wskazana.
Poprosiliśmy o wycenę. Operacja będzie nas kosztować około 2800 zł i dodatkowe 100 zł, jeśli Tyler po wybudzeniu będzie czuł się gorzej i nie będzie chciał jeść. W cenę wliczona jest już opieka pooperacyjna.
Zdecydowaliśmy się więc bez zwłoki i umówiliśmy termin na 14 marca na godzinę 9:00.

