Śmierć mojego młodego buldożka francuskiego

X
Xnighem Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć, dotarła do mnie tragiczna wiadomość – moja suczka buldoga francuskiego, która miała zaledwie 3 lata, zmarła na zatrzymanie akcji serca dziś wczesnym popołudniem. Jej śmierć kompletnie mnie załamała, bo kochałem ją całym sercem. Cała ta sytuacja budzi we mnie mnóstwo pytań i chciałbym was zapytać, co o tym sądzicie.

Moja suczka miała słabe serce, raz już zasłabła, bo za dużo biegała na słońcu. To był piesek, którego nie można było brać na długie spacery (szczególnie w takie upały). Tydzień temu zdecydowałem się wyjechać na wakacje w ciepłe kraje, więc zostawiłem ją pod opieką dwóch osób. Wyraźnie im zaznaczyłem, że sunia jest delikatna i żeby nie zostawiali jej zbyt długo na słońcu... Dzisiaj po południu ta osoba do mnie dzwoni i no cóż, już wiecie, co było dalej...

Jednak te okoliczności wydają mi się dość dziwne. Podobno wyszła z nią tylko na kilka minut (może 5-10) i to wtedy doszło do zatrzymania akcji serca? Dziwi mnie to, bo przecież nie była całkowicie „z cukru” (miała dopiero 3 lata...). Jej pierwsze zasłabnięcie zdarzyło się po kilkudziesięciu minutach aktywności, a ja regularnie wychodziłem z nią na 15 minut lub więcej i nigdy nie było problemów, poza zadyszką. Co o tym myślicie? Chciałbym wiedzieć, czy to wina czyjegoś zaniedbania, czy po prostu pech? (choć to wydaje mi się zbyt naciągane). Czy to możliwe, że moja nieobecność tak bardzo ją zestresowała?

Tak czy inaczej, jej śmierć ogromnie mnie smuci, to była prawdziwa kuleczka miłości i czułości. Poczucie, że nie nacieszyłem się nią wystarczająco, że nie przeżyła swojego życia w pełni, strasznie mnie przytłacza i pewnie szybko nie minie.

Dziękuję, że mnie wysłuchaliście.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

7 odpowiedzi
Sortuj według:
  • S
    Sand2323 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak bardzo cię rozumiem. Tydzień temu straciłam swojego Newtona, też buldoga francuskiego, w podobnych okolicznościach. Miał tylko 3,5 roku i był prawdziwym wulkanem energii! Wyjechałam na trzy dni na weekend, a moja mama zaglądała do niego codziennie, żeby go wyprowadzić i nakarmić. W dniu, w którym wróciłam, znalazłam go martwego w mieszkaniu – to był najgorszy dzień w moim życiu. Nie wiem, co się stało. Wspominano o zachłyśnięciu, ataku serca, zatruciu... ale żaden weterynarz nie potrafił mi powiedzieć, co dokładnie się wydarzyło. Wszystko było z nim w porządku. Nigdy nie poznam odpowiedzi, nigdy nie będę wiedzieć, czy cierpiał. To poczucie winy, gdy myślę, że stało się to pod moją nieobecność, że nie było mnie przy nim i że odszedł sam, po prostu rozdziera mi serce. Miałam żal nawet do własnej mamy... i to ciągłe „co by było, gdyby”... Niestety te psy, choć są przesłodkie, mają bardzo kruche zdrowie. Mój Newton od niedawna miał kamicę. Robiłam wszystko, co trzeba, a i tak go straciłam. To brutalne i szokujące stracić przyjaciela w taki sposób, podczas swojej nieobecności, ale widocznie taki był jego los. Cieszył się życiem na całego, cały czas szalał ze swoimi zabawkami, trudno mu było przestać. Uwielbiał się kąpać, chciał być po prostu zwykłym psem, choć przecież nim nie był. Może powinnam była go bardziej ograniczać, hamować, ale nigdy go do niczego nie zmuszałam. Nie potrafiłam, mimo że powinnam była, wiedząc, jak delikatna jest ta rasa. Moją jedyną pociechą jest to, że brał z życia wszystko, co najlepsze. Moja jedyna rada: uważajcie, decydując się na takiego psa. Choć nie da się ich nie kochać, ich zdrowie jest tak kruche, że trzeba na nie bardzo uważać. Dużo siły dla was, bardzo współczuję i dzielę wasz ból.
    Przetłumaczony francuski
    Y
    Yann-shadow Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Strasznie mi przykro z powodu tego, co Cię spotkało. Moje najszczersze kondolencje.

    Przetłumaczony francuski
    J
    Jeveuxuntoutou Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Przede wszystkim, tak bardzo mi przykro z powodu Pana/Pani psa...

    Niestety nie jestem weterynarzem ani nawet nie mam własnego psa, ale mogę poradzić, żeby nie niszczyć się wewnętrznie przez tę bolesną stratę... Na forum często widuje się osoby, które wpadają w depresję i nie wychodzą z domu po śmierci swojego psa... Proszę pomyśleć o tym, że pies tak bardzo Pana/Panią kochał, że byłoby mu smutno wiedząc, że jego właściciel nie jest już szczęśliwy... Nie mówię przez to, że trzeba o nim zapomnieć, ale że mimo wszystko trzeba żyć dalej, bo tego właśnie chciałby Pana/Pani pies... Nie wiem, czy udało mi się choć trochę pomóc...

    Powodzenia!

    Przetłumaczony francuski
    Petit Ours
    Petit ours Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Tak mi przykro... niestety buldogi francuskie często mają bardzo słabe zdrowie.
    Przetłumaczony francuski
    Beaujabote
    Beaujabote Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzień dobry, bardzo mi przykro z powodu Waszej suczki – tak jak pisze Docline, to rasa, która stała się niezwykle delikatna przez nadmierną selekcję (tzw. hipertypizację), a problemy z sercem są u nich niestety bardzo częste. Moja znajoma ma buldoga francuskiego i to jej pierwszy i zarazem ostatni pies tej rasy: problemy z oddychaniem, sercem, nerki wymagające specjalistycznej karmy od weterynarza i problemy ze skórą. Mimo ogromnego smutku, proszę, nie zadręczajcie się – z pewnością stałoby się to samo, nawet gdyby suczka była wtedy pod Waszą opieką. Piszecie o „tych osobach”, ale przecież nie powierzyliście psa zupełnie obcym ludziom – w momencie wyjazdu darzyliście ich zaufaniem. Może, i podkreślam, że to tylko „może”, nie zdawali sobie sprawy, jak bardzo kruche było zdrowie Waszej suni, ale nie możecie mieć o to do nich pretensji. Tylko właściciel zna swojego psa najlepiej.
    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Bardzo mi przykro

    Każdy tutaj rozumie Twój ból i rozpacz

    Twój piesek był rasy znanej ze swojej kruchości i myślę, że u Ciebie stałoby się to tak samo, niestety

    To straszne, że do tego całego smutku dochodzą jeszcze takie wątpliwości

    Przetłumaczony francuski
    _
    _aass Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Nie znam się zupełnie na problemach z sercem u psów, ale to, co piszesz, faktycznie brzmi dziwnie... Może warto porozmawiać o tym z weterynarzem, żeby spróbować to zrozumieć. Myślę, że to pomogłoby Ci poczuć się lepiej i choć trochę ukoiło ból.

    Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty... Wiem, jakie to trudne i jak bardzo rozdziera serce... Twój piesek był młody, odszedł zdecydowanie za wcześnie. Nigdy nie mamy poczucia, że nacieszyliśmy się sobą wystarczająco. Ale patrząc na Twoje przejęcie i smutek, ta sunia na pewno wiedziała, jakie miała szczęście, że Cię ma.

    Niestety nie ma cudownego lekarstwa na taką stratę, jedynym jest czas.

    Z całego serca życzę Ci, żebyś odnalazła ukojenie i odzyskała spokój ducha... Nie zamęczaj się wyrzutami sumienia, to nie Twoja wina. Mimo wszystkich naszych starań nie jesteśmy w stanie zmienić przeznaczenia, nawet jeśli życie odbiera nam tych, których kochamy najbardziej.

    Nie zamykaj się w sobie, rozmawiaj z bliskimi i dziel się najpiękniejszymi wspomnieniami, one są bezcenne.

    Trzymaj się ciepło,

    Sarah.

    Przetłumaczony francuski
  • 7 komentarzy na temat 7

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post