Cześć wszystkim,
Od około dziesięciu dni mam szczeniaka buldoga francuskiego. Ma prawie 4 miesiące. I jest niesamowicie spokojny. Nie szczeka, z wyjątkiem sytuacji, gdy rozdzielamy się na noc (chociaż to już mu przeszło). Nie popiskuje. Nie ziaje. Nie macha ogonem. Rano okazuje radość, kiedy do niego przychodzę, skacząc na mnie, ale to właściwie najmocniejszy przejaw entuzjazmu w ciągu dnia, obok pór karmienia (wtedy trochę się ekscytuje, ale i tak z dużym umiarem).
Przez resztę czasu po prostu drepcze za mną i uważnie mnie obserwuje.
Kiedy idziemy na spacer, idzie za mną, ale nie okazuje jeszcze żadnej niecierpliwości, na przykład w momencie wyjścia. Jest uważny na to, co dzieje się wokół, ale nigdy się nie nakręca.
Krótko mówiąc, bardzo różni się od psów, które znałem do tej pory. Powiedziałbym, że jest znacznie mniej wylewny.
Czy to cecha tej rasy? Czy powinienem się niepokoić? A może raczej uznać to za dobry znak?
Z góry dziękuję za Wasze opinie,