Mój pies jest zbyt gwałtowny – co robić?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Mój pies, 15-miesięczny cane corso, jest zdecydowanie zbyt gwałtowny w stosunku do innych psów.

Nie ma w nim ani grama agresji, po prostu ciągle chce się bawić, ale jego zachowanie jest zbyt brutalne, gdy widzi innego psa. Dochodzi do tego, że inne czworonogi odbierają to jako atak i zaczynają się bronić.

Co mi poradzicie w tej sytuacji? To naprawdę uciążliwe, że nie możemy spokojnie podchodzić do innych psów.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

23 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    No i właśnie wróciłam ze spaceru: Golden i 3-miesięczny maluch Cane Corso prowadzone na smyczy przez dwójkę nastolatków. Mały Cane powarkiwał na moją sunię, która podeszła go obwąchać, a jego pani go odciągała, mówiąc „nie”... do 3-miesięcznego szczeniaka.

    Pogadałam z nią chwilę i powiedziałam, że jej psiakowi nic nie grozi. W trakcie rozmowy wypaliła, że jej mama rzadko chodzi do parków, bo boi się dużych psów. Tego to jeszcze nie grali – kobieta boi się dużych psów i bierze sobie Cane Corso!

    Zwróciłam jej uwagę, że to dość specyficzny wybór jak na jej mamę ^^, a ona mi na to: „no tak, ale on to jej maleństwo, to co innego”. No cóż, czasem naprawdę trudno zrozumieć ludzi. Z psami sprawa jest prosta, ale właściciele... tutaj to jest dopiero masa roboty.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wolność powinna być normą, a smycz wyjątkiem, a nie na odwrót. Ale coraz bardziej widzę, że ludzie rzadko odważają się zagadać do innych właścicieli, a tym bardziej zaproponować puszczenie psów luzem. To smutne! Jak wasz pies ma być towarzyski, skoro wy nie jesteście? Ja, odkąd mam swoją sunię, rozmawiam z każdym i prawie zawsze proponuję wspólne bieganie luzem, jeśli psy nie są już puszczone. Właściciele młodych psiaków są zachwyceni, ci starsi bywają czasem trochę mrukliwi, ale szybko dają się udobruchać (mówię o ludziach). Jedyny wyjątek to sytuacje, gdy trafię na naprawdę potencjalnie niebezpieczne przypadki (właśnie te psy, których nigdy nie puszczano). Dla mnie wzięcie psa to zgoda na ten wysiłek ciągłego wychodzenia do ludzi, przynajmniej przez pierwszy rok, nawet jeśli potem będzie się rzadziej wychodzić w grupie. Samotny spacer na końcu smyczy nie ma żadnej wartości.

    Całkowicie się z tobą zgadzam!

    Ja też spotykam większość psów tylko na smyczy...

    Myślę, że to też kwestia „wygody”...

    Smycz wymaga mniej wysiłku niż pilnowanie psa, bycie uważnym, nauka przywołania itd.

    Moja znajoma ścięła się ostatnio z młodą dziewczyną od husky’ego, którą zawsze widuje na smyczy, z telefonem przy uchu, przez 5 minut na małym skrawku trawnika...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, trzeba być wytrwałym, pewnym siebie i po prostu ufać swojemu psu. Tym bardziej że ze szczeniakiem nic nie ryzykujesz, więc korzystaj z tego czasu na maksa! Warto sobie uświadomić, że im bardziej uciekasz przed problemem, tym bardziej on narasta, a przy psie to już w ogóle szczera prawda.

    A mało rozgarnięci ludzie zawsze się trafią, ale co tak naprawdę ryzykujesz poza usłyszeniem jakiejś głupiej uwagi? W gruncie rzeczy niewiele.

    Przetłumaczony francuski
    Petyrlechon
    Petyrlechon Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Masz rację Lorna, ale czasem to nie jest takie proste. Jak się jest młodym, to nie zawsze ma się śmiałość, a kiedy już człowiek się odważy i zostanie spławiony w mniej lub bardziej „uprzejmy” sposób... „Pani pies zaraz zeżre mojego” – i tak z 5 czy 6 razy podczas jednego spaceru... ech. Trzeba mieć charakter i odwagę, żeby nabrać do tego dystansu i się nie poddawać. Czasem jednak trafia się na fajne osoby... wytrwałość zawsze w końcu popłaca ;)
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wolność powinna być normą, a smycz wyjątkiem, a nie na odwrót.

    Ale coraz częściej widzę, że ludzie rzadko odważają się zagadać do innych właścicieli, a już tym bardziej zaproponować, żeby spuścić psy.

    To smutne! Jak twój pies ma być towarzyski, jeśli ty sam nie jesteś?

    Odkąd mam moją sunię, rozmawiam z każdym i niemal zawsze proponuję, żebyśmy spuścili psiaki, jeśli nie biegają już luzem. Właściciele młodych psów są zachwyceni, ci ze starszymi bywają czasem nieco mrukliwi, ale szybko dają się udobruchać (mówię o ludziach). Jedyny wyjątek to sytuacje, gdy trafiam na naprawdę potencjalnie niebezpieczne przypadki (czyli właśnie te psy, których nigdy nie spuszczano).

    Dla mnie wzięcie psa oznacza zgodę na ten ciągły wysiłek wychodzenia do innych, przynajmniej przez pierwszy rok, nawet jeśli później będziesz rzadziej spacerować w grupie. Spacer w pojedynkę na smyczy nie ma praktycznie żadnej wartości.

    Przetłumaczony francuski
    Petyrlechon
    Petyrlechon Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, rozumiem, co czujesz. Mam młodego psa, który właśnie skończył rok. Waży 27 kg i tak jak Twój, jest bardzo gwałtowny w stosunku do innych psów, ale to tylko z chęci zabawy... Na początku byłam załamana, że swoim zachowaniem odstrasza inne zwierzaki. Szukałam psów o podobnej lub większej posturze, które mogłyby go trochę naprostować, ale w mojej okolicy duże psy to rzadkość... Pewnego dnia przypadkiem spotkałam panią z whippetem. Często się mijamy, ale szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie zwracałam na nich uwagi. Tamtego dnia zapytała, czy jej pies może się przywitać z moim. Zgodziłam się, uprzedzając ją, że mój jest kochany, ale to straszny wariatuńcio i może potrącić jej psa. Psy się przywitały, Nelson zaczął odstawiać swoje cyrki, ale ona uznała, że jest uroczy i zaproponowała, żebyśmy poszli w jakieś spokojne miejsce, by mogły się razem pobawić... Spuściliśmy psy i stał się cud! Po 5 minutach skakania i szaleństw, widząc, że tamten pies zupełnie nie reaguje na jego popisy, Nelson zaczął bawić się spokojnie. I wtedy ten whippet, ważący ledwie 10-12 kg, zaczął się z nim bawić, bo mój w końcu się wyciszył! Myślę, że faktycznie znalezienie psów, które są zrównoważone i „poukładane”, bardzo pomaga, tak jak piszą inni. Testowałam to też z suczką mojej babci, która waży ledwie 6 kg – było to samo. Nelson biegał w kółko, skakał nad nią, a ona go po prostu totalnie ignorowała. Po 5 minutach w końcu zrozumiał i zaczął zachęcać do zabawy już bardzo grzecznie 😉
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    W takim razie nie odpowiedziałeś na moje pytanie, ale domyślam się, że nie – Twój pies nie ma na co dzień okazji do swobodnych interakcji z innymi psami. Tygodniowy pobyt w hoteliku dla psów to może i niezły pomysł, ale liczy się to, co robicie każdego dnia. Jeśli chodzicie tylko na smyczy i odciągasz swojego Cane'a za każdym razem, gdy próbuje podejść do innego psa, to na dłuższą metę będziesz mieć spore problemy. Mam wrażenie, że nie rozumiesz podstawowych potrzeb swojego psa. Musisz je zaspokoić, żeby w końcu się wyciszył.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Miałem już trzy dobermany przed nim, ale to zachowanie trudno mi opanować. Kiedy się tak nakręci, robi tylko to, co chce, zupełnie jakby mnie przy nim nie było.

    Myślę, że nie powinieneś skupiać się na tym, jak go kontrolować, ale raczej pomóc mu, żeby sam zaczął nad sobą panować. Inne psy też go tego nauczą, jeśli tylko dasz mu okazję do częstych, codziennych kontaktów z wieloma psiakami. Uważaj jednak na swoje reakcje, bo mogą one mieć kluczowy wpływ na zachowanie twojego psa.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To prawda, słowo „PO-WOOO-LI…” jest mega przydatne, jak już załapią, o co chodzi

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Na wstępie dziękuję Wam za odpowiedzi.

    Zostawiłem go w hoteliku na 7 dni, gdzie miał kontakt z innymi psami. Z niektórymi poszło super, były tak samo chętne do zabawy jak on. Ale niektóre odebrały jego entuzjazm jako atak i zaczęły się bronić.

    Kiedy idziemy na spacer, wszystko jest w porządku do momentu, aż miniemy kogoś z psem – wtedy on na niego rusza, „zawsze niby do zabawy”.

    To bardzo uciążliwe. Miałem wcześniej trzy dobermany, ale z tym konkretnym zachowaniem trudno mi sobie poradzić.

    Jak się tak nakręci, to robi, co chce, zupełnie jakby mnie tam nie było.

    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 23

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post