Wygięte przednie łapy, czy macie jakieś rozwiązanie?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dziękuję za odpowiedź.
Jakiej rasy jest Twoja mała Ylang?
Moja mała Ylang miała podobny problem, który udało się rozwiązać dzięki podniesieniu jej misek.
Dzień dobry,
Czy możecie mi napisać, co wykazała wizyta u weterynarza?
Zauważyłam ten sam problem u mojego dwumiesięcznego szczeniaka, którego mam od 4 dni...
W niektórych momentach jego przednie łapy wyginają się w łuk i drżą. Wygląda na to, że ma problem z prawidłowym oparciem. Ale nie okazuje przy tym żadnego bólu...
Dziękuję za odpowiedź
Dzień dobry. Twój psiak potrzebuje suplementacji wapnia, warto też postawić mu miskę nieco wyżej. W międzyczasie masuj mu delikatnie okolice stawu. Jedna z moich suczek miała identyczne objawy i u nas to pomogło. Powodzenia!
Cześć, mam swojego szczeniaka od tygodnia i od dwóch dni widzę, że ma dokładnie ten sam problem, co piesek z tego bardzo niepokojącego zdjęcia. On też był przyzwyczajony do karmy Pedigree Junior, a ja jeszcze nie zacząłem wprowadzać mu bardziej pełnowartościowego jedzenia. Wygląda to na tyle poważnie, że planowałem zabrać go do weterynarza w poniedziałek (w zeszły poniedziałek miał pierwsze szczepienie). Zanim jednak pójdę, chciałbym wiedzieć, czy wasze psiaki czują się już lepiej i czy sama zmiana karmy wystarczyła, czy mimo wszystko trzeba iść do weterynarza na konsultację?
Dzień dobry, czy Pana/Pani pies już wyzdrowiał? Bo mam ten sam problem, co Pan/Pani. Też myślę, że to wina tej karmy.
Zdjęcie tych wygiętych łapek robi ogromne wrażenie. Twój weterynarz naprawdę stwierdził, że to nie wymaga pilnej wizyty? Czy widział te zdjęcia? Bo to wygląda bardzo niepokojąco (powtarzam się, ale 😯);
Czekając na konsultację, tak jak pisał doudou, radziłabym szybko ograniczyć spacery, skoro po 30 minutach mała jest w takim stanie 🤪 Tak jak pisał doudou, 10-15 minut maks... (ale za to kilka razy dziennie!)
Zmień karmę jak najszybciej, a może warto pomyśleć też o jakichś suplementach dla szczeniąt! (moja suczka też je dostawała i bardzo jej pomogły).
I tak jak było wspomniane wyżej, na Twoim miejscu i tak skontaktowałabym się z hodowcą...
Dużo siły dla Ciebie, dbaj o malutką, póki jeszcze jest czas – oby nie zostały jej żadne trwałe ślady, jeśli tylko da się tego uniknąć...
Nie wiem, jaki masz budżet na karmę...
ale trzeba podjąć jakąś decyzję dla Twojej małej...
albo bardzo dobra sucha karma, albo inny sposób żywienia, żeby wspomóc jej wzrost i rozwój mięśni...
Jeśli to możliwe, unikaj karm zbożowych (pszenica, kukurydza, ryż... mają za dużo węglowodanów).