Spacer ze szczeniakiem chihuahua
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć,
Zgadzam się z docline – trzeba pozwolić mu normalnie chodzić po ziemi, spotykać inne psy i odkrywać świat bez nadmiernego trzymania pod kloszem...
To właśnie tak małe pieski stają się „szczekaczami” z agresją lękową, które potem lądują na rękach właściciela i ujadają, dopóki inny pies nie przejdzie obok...
Mały pies, który jest pewny siebie, mija znacznie większe od siebie czworonogi na pełnym luzie...
Pozwól mu na kontakt z psami każdej wielkości. Sama oceń szybko charakter psa z naprzeciwka i jeśli widzisz, że jest spokojny i dobrze skomunikowany, pozwól im na interakcję. Nie uspokajaj go wtedy na siłę, bądź wyluzowana, żeby pokazać mu, że spotykanie innych psów to coś zupełnie zwyczajnego i bezpiecznego...
Co do szczepień, wystarczy po prostu unikać takich naprawdę brudnych miejsc...
Zmieniaj otoczenie, dawaj mu poznawać inne psy, pozwalaj mu wszędzie dreptać samemu, a bierz go na ręce tylko wtedy, gdy faktycznie widać, że jest już bardzo zmęczony...
Klasyczny błąd = izolowanie szczeniaka od innych psów dokładnie w wieku, w którym powinien się od nich najwięcej uczyć.
Te historie z dawkami szczepionek... to niesamowite, jak wiele niezrównoważonych psów to generuje...
Po raz enty: wystarczy unikać miejsc pełnych odchodów, stojącej wody itp.
Puść go w bezpiecznym miejscu, gdzie będzie mógł spokojnie obserwować świat i wszystkich jego mieszkańców, odkrywając we własnym tempie, że życie jest piękne, a ziemia wcale nie jest pełna wielkich potworów. (Jeśli będziesz z tym zwlekać zbyt długo, zrobisz z niego psiego aspołecznika na długie lata – to naprawdę wielka szkoda i dla niego, i dla ciebie!)
Hodowca musi zacząć socjalizację, i to nie tylko u siebie
Mam nadzieję, że tak właśnie robi🙂
Poważne zagrożenia dla szczeniaków w 99% wynikają z przepełnienia w niektórych hodowlach. To trochę jak z cielakami w chowie przemysłowym, które od razu dostają mnóstwo antybiotyków – po prostu taniej jest tak robić, niż zapewnić im dobre warunki...
(Z moich obserwacji przez 10 lat na Wamiz wynika, że zgłoszono tylko jeden przypadek problemów zdrowotnych pochodzących ze świata zewnętrznego. Za to 40% postów dotyczy problemów behawioralnych, których by nie było, gdyby pies nauczył się psich kodów w odpowiednim momencie swojego rozwoju. Wyobraźcie sobie na przykład małego człowieka – w końcu to też gatunek stadny – wychowywanego przez opiekuńcze zwierzęta, ale pozbawionego kontaktu z ludźmi między 3. a 7. rokiem życia: możecie zatrudnić najlepszych profesorów, gdy skończy 8 lat, a on i tak przez całe życie będzie miał problemy z mową i komunikacją. To jednak spory problem...)
Cześć, moja suczka była socjalizowana od razu, jak tylko trafiła do domu w wieku 10 tygodni (kontakt z psem moich rodziców, z kotami, końmi, psami na spacerach...). Po prostu na początku życia szczeniak jest chroniony przez przeciwciała od mamy (obecne w siarze), a potem dochodzi pierwsza szczepionka, która też go chroni. Czekanie na drugą dawkę to dla mnie bezsens, skoro przeciwciała już są – unikamy po prostu stojącej wody i jedzenia jakichś świństw. Czekanie, aż szczeniak skończy 4 miesiące, to gwarantowane problemy behawioralne w przyszłości, a to nic przyjemnego ani dla psa, ani dla człowieka.
Będę ją miała u siebie, jak tylko skończy równe dwa miesiące.
Chciałam poczekać do trzeciego miesiąca i wszystkich szczepień, zanim zacznę ją socjalizować, ale teraz sama już nie wiem lol
Jakie choroby jej grożą, jeśli zapoznam ją z innymi psami zbyt wcześnie?
Sąsiad ma owczarka niemieckiego, który ma aktualne szczepienia, a ja chciałabym pójść z nią na szkolenie do ośrodka dla psów.
Do tego dochodzą spacery po lesie – czy to niebezpieczne, jeśli mała nie jest jeszcze zaszczepiona?
Strasznie się tym wszystkim stresuję i stąd te wszystkie pytania...
Miłego dnia!
Zdecydowanie się pod tym podpisuję
Bo trzymanie szczeniaka z dala od innych do 4. miesiąca życia to, no cóż, częsta praktyka wielu właścicieli takich psów jak chihuahua czy yorkshire. Dlatego właśnie mamy tyle agresywnych małych psów, bo nie są po prostu zsocjalizowane...