Zachowanie waszych cockerów
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Tak, to całkowicie normalne w wieku 4 miesięcy. Cockery są żywiołowe, skore do zabawy i dużo podgryzają przez ekscytację i ząbkowanie.
Dobrze robisz: ignorowanie + przekierowanie na zabawkę. Przede wszystkim trzeba być konsekwentnym. Spokój przychodzi stopniowo z wiekiem i wychowaniem, zazwyczaj po 8–12 miesiącach.
Szczeniak to nie jest od razu „łatwizna” — nawet jeśli chcielibyśmy, żeby to było tak proste jak Cool Games Free. Cierpliwości i systematyczności, na pewno będzie lepiej.
Musisz używać odpowiednich haseł podczas spacerów (np. „dobrze, siusiu”, „super kupka”), żeby młody szybciej załapał, że to właśnie załatwianie potrzeb w tym konkretnym miejscu sprawia, że jesteś wprost wniebowzięty, lol.
Codziennie, bez żadnych wyjątków, powinieneś dawać mu okazję do zabawy i wybiegania się z innymi psami,
i koniecznie musicie chodzić na spacery w miejsca pełne zapachów małych zwierząt i norek. Nawet bardzo długie przechadzki po „cywilizowanym” parku nigdy nie zaspokoją jego potrzeby węszenia w ziemi, paprociach, krzakach czy zaroślach.
Wybór odpowiednich miejsc na spacery sprawi, że pies będzie spokojny i zrównoważony.
Wszystkie szczeniaki na świecie mają potrzebę gryzienia,
a wszystkie młode ssaki potrzebują wspólnej zabawy – jest to niezbędne do prawidłowego rozwoju ich mózgu.
Nie można tylko „dać” szczeniakowi zabawki: trzeba usiąść z nim na podłodze i naprawdę się pobawić!!! Kilka razy dziennie po parę minut. Wliczając w to nawet wspólne zapasy i siłowanki.
Poza tym nie radzę ci czekać, aż sama się uspokoi, bo możesz się nie doczekać. W pierwszej kolejności możesz po prostu wstać i ją zignorować. Jeśli to nie pomoże, odeślij ją na posłanie i odprowadzaj tam z powrotem za każdym razem, gdy z niego zejdzie. Powiem ci, że w przypadku mojego psiaka szybko przeszedłem do ostatniego etapu, pomijając te wcześniejsze, i lądował prosto w łazience. Po 1-2 minutach zaczynało się popiskiwanie. Wtedy otwierasz i jeśli jest już spokojna, wyściskaj ją mocno. Jeśli wybiega galopem, wciąż tak samo nakręcona – powrót do łazienki. Pamiętam, że na początku Rio robił po 4-5 takich kursów.
Dzisiaj, gdy ma 18 miesięcy, sam się dziwię, że jest taki spokojny, kiedy pomyślę, od czego zaczynaliśmy. Niemniej jednak wciąż mamy kilka bitew do wygrania, zwłaszcza z psami, które strasznie go rozpraszają.
A jeśli chodzi o załatwianie potrzeb, to wychodzisz z nią też poza ogród? Myślę, że łatwiej będzie jej się załatwić tam, gdzie są nowe zapachy. Poza tym ona potrzebuje kontaktu z innymi psami, najlepiej luzem. Cockery potrzebują codziennych spacerów, bo węszenie i spotkania z innymi czworonogami to u nich ogromna potrzeba. To ma kluczowe znaczenie dla jej ogólnego stanu i zachowania.
Ale kiedy zaczyna robić kupę w domu, nie wahaj się – weź ją szybko i wystaw na zewnątrz, żeby dokończyła na dworze. Wtedy koniecznie ją pochwal. Dzięki temu złapie związek między twoją reakcją a swoim zachowaniem. Rio przestał brudzić w domu (z małymi wpadkami) około 4. miesiąca, a całkowicie trzymał czystość w wieku 4,5 miesiąca.
Powodzenia!
Cześć Nowliw,
Mam jednego z tych psów, które są niesamowicie energiczne. To taki typ, który stałby się żywą karykaturą spaniela w oczach ludzi, gdyby był źle wychowany. Przed nim miałam suczkę, która zachowywała się jak starsza pani już od szczeniaka – była oazą spokoju i miała wrodzone posłuszeństwo, co naprawdę rzadko się zdarza.
Rio skończył właśnie 18 miesięcy i powiem ci, że to bardzo inteligentna rasa. Będą tobą manipulować, jak tylko chcą, jeśli dasz się ponieść emocjom.
Kluczem do tej rasy jest konsekwencja i wytrwałość, bo te psiaki potrafią wystawić twój czas i cierpliwość na ciężką próbę. Jeśli o mnie chodzi, zabawy używam tylko jako nagrody albo żeby zmęczyć go umysłowo. Przez pierwsze 3-4 miesiące bardzo pilnowałam, żeby nic mu nie dawać (ani zabawy, ani uwagi, ani pieszczot), dopóki nie był całkowicie spokojny.
Wszystko musi odbywać się na twoich warunkach. Myślę, że rozsądnie jest najpierw ograniczyć psu przywileje, a dopiero potem stopniowo je rozszerzać. Na przykład przy podgryzaniu: możesz mu zabronić gryzienia ludzi stanowczym „NIE”, ale w zamian zaproponuj szarpak albo zabawkę. Co do podgryzania, są różne szkoły: jedni uważają, że to naturalne i na to pozwalają, inni kategorycznie zabraniają. Moim zdaniem wszystko zależy od twojej sytuacji. Prywatnie jesteśmy parą bez dzieci i Rio bawi się z nami w „zapasy”, mimo że zabraniałam mu podgryzania aż do 7-8 miesiąca życia. Pozwoliłam mu na to dopiero, gdy uznałam, że w pełni panuje nad swoimi reakcjami. Jeśli jednak masz małe dzieci, sprawa jest trudniejsza. Bo jak raz pozwolisz, to trudno potem psu wytłumaczyć, kiedy może, a kiedy nie powinien podgryzać. W każdym razie moja rada jest taka: przy 4-miesięcznym psiaku lepiej zabraniać i zobaczyć, jak mała będzie się zachowywać później.
Hej!
Mam cockera, który ma prawie 6 lat, a dostałam go, jak miał 2 miesiące. Nazywa się Skippy i imię idealnie do niego pasuje, haha! (nawiązanie do kangura Skippy’ego).
Mniej więcej od 2. do 3. miesiąca spał mnóstwo, no ale to normalne u malucha. Potem... Potem się zaczęło!! Od 4. miesiąca do roku to był najgorszy czas! Podgryzał, sporo niszczył, był totalnie szalony! Wymagało to mnóstwo cierpliwości, jeśli chodzi o wychowanie też. Podstaw nauczyłam go dość wcześnie: „Nie”, „Leżeć”, „Czekaj”, „Do mnie” i mnóstwo innych drobiazgów. Także tego, żeby dawał sobie zabrać miskę i zabawki, żeby nauczyć go zaufania do mnie.
Chodzenie na smyczy też było mega trudne!! (jeszcze do tego wrócę).
Wychowanie to podstawa, bo (jeśli Twój jest taki jak mój), jak dasz mu palec, to odgryzie całą rękę 😅. Żelazna ręka w aksamitnej rękawiczce... Żadnej agresji, wszystko przez zabawę i budowanie więzi. No i uparciuchy z nich, co? Nawet dzisiaj, jak nie ma ochoty słuchać, to mogę sobie pogadać do ściany 😂 Trzeba ich brać na uczucia ;p
Cocker musi się porządnie wybiegać. I nie lubi zostawać sam... Jak był mały, to jeszcze studiowałam, więc naprawdę rzadko bywałam w domu, może to też wpłynęło na to, że był taki nakręcony.
To, że ignorujesz ją, jak podgryza i dajesz jej w zamian zabawkę, to super sprawa. Z czasem załapie, musi po prostu zrozumieć, a jest jeszcze młodziutka! To po prostu dość upierdliwy etap dla właściciela 😁
Mój zaczął TAK NAPRAWDĘ poważnieć dopiero około 4. roku życia... Ale cóż, taki ma charakter, a rasa sprawia, że ma mnóóóóóstwo energii (choć to zależy, bo niektóre cockery są bardzo, bardzo spokojne. Myślę, że pies często jest lustrem swojego właściciela!!). Czasem jeszcze podgryza, ale to wtedy, kiedy chce się bawić – przychodzi memłać buty albo stopy... Ale to nie zdarza się często. Co do smyczy, to dopiero niedawno zaczął przestawać ciągnąć (dobra, to moja wina, wcześniej nie przyłożyłam się wystarczająco, żeby go tego nauczyć...).
Zależy, co rozumiesz przez „spokój”! To pies myśliwski... One uwielbiają ruch, węszenie, zabawę, pływanie, bieganie bez końca... Ale nie martw się, ona ma dopiero 4 miesiące, bądź wytrwała w wychowaniu, wymęcz ją porządnie i buduj fajną relację, a będzie lepiej.
No i cóż, najtrudniejszy okres będzie między 6. miesiącem a rokiem. Samo apogeum dojrzewania... Może cię testować i pokazać zęby raz czy dwa. Ale jak ją odpowiednio ustawisz, to zrozumie granice, których nie wolno przekraczać ;p
Nie wiem, czy Ci pomogłam... ale dzielę się tym, co przeżyłam z moim małym Cockinkiem!
Powodzenia i wytrwałości, to samo szczęście i miłość (no i czasem irytacja xD)
7 komentarzy na temat 7