Zdarta skóra na opuszkach
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry
Jeśli kupujecie mu buciki, zainwestujcie też w skarpetki albo po prostu kupcie jakieś tanie skarpetki dla niemowląt.
Bo sam but może go obcierać i zranić łapkę przez tarcie. Wszystko zależy od konkretnego modelu.
Mojej suni się to przytrafiło, więc zakładałam jej dodatkowo skarpetki niemowlęce :)
Szybkiego powrotu do zdrowia dla waszego psiaka
Quoupo Bardzo dobrze, że poszedłeś do weterynarza, o rany, wszystkie 4 łapy!!!!!!! 😯
W każdym razie super zareagowałeś!
A Twoja psinka ma świetne buciki, serio, podobają mi się, chociaż domyślam się, że oboje wolelibyście się bez nich obejść. Wszystko będzie dobrze, potrzeba tylko trochę czasu, żeby opuszki się zregenerowały i stwardniały 😉
Więc we wtorek pewnie zmiana bucików, w każdym razie na pewno czujesz ogromną ulgę, że byłeś u weterynarza, uff, co za strach!
Ale jeszcze raz – świetnie sobie poradziłeś! Buziaki i uściski dla Twojej ślicznej dalmatynki!
No cóż... tak naprawdę to wszystkie 4 łapy! 😔
Dwie przednie najmocniej oberwały: w jednej cała środkowa poduszka jest naderwana (płat skóry trzyma się na mniej niż 1 cm), a druga to ta widoczna na zdjęciu.
Tylna lewa łapa też ma niebieski opatrunek, bo na dwóch palcach skóra jest starta do żywego. Ostatnia łapa ma tylko pęknięcie, więc została tak, jak jest.
No, zdecydowanie warto było pójść do weterynarza...
Ale czy kilka łapek ucierpiało?
Na przyszłość – są specjalne preparaty do hartowania opuszek, które sprawiają, że są one bardziej wytrzymałe.
Fajne te niebieskie butki 🤣
Dobry wieczór, przepraszam za spóźnienie, ale pani weterynarz wolała ją zostawić na chwilę, żeby pod sedacją usunąć te wiszące płaty skóry, wszystko wyczyścić, zdezynfekować i założyć porządne opatrunki na weekend.
Więc zmianę mamy dopiero we wtorek!
Opuszki nie są uszkodzone głęboko, ucierpiała „tylko” pierwsza warstwa skóry, więc musimy teraz poczekać, aż warstwa pod spodem stwardnieje i przejmie swoją funkcję.

Tak, mam wieści o tej panience
Quoupo, dasz nam znać, co ci powiedział weterynarz, proszę?
Biedne maleństwo, mam nadzieję, że weterynarz będzie dla niej delikatny...
Masz szczęście, że udało Ci się umówić na wizytę...
U nas wszystko pozamykane... (tylko ostry dyżur, przyjmują jedynie nagłe przypadki).
Na przyszłe spacery trzeba będzie przygotować jej łapki tak, jak robi się to u psów na długie wędrówki.
Albo kupić buciki (to zaoszczędzi Wam wielu kłopotów).
Opuszki u niektórych psów są po prostu wrażliwsze, nawet w obrębie tej samej rasy...
Do usłyszenia po południu!
Dzięki za Wasze rady, zdezynfekowałam i zabandażowałam jej łapy.
Po połowie nocy mała trochę kuleje, ale o 13:00 mamy wizytę u weterynarza.
Ojej, biedactwo...
Weterynarz, nie ma innego wyjścia... trzeba iść...
To jest zbyt mocno naderwane...
Musi ją to strasznie boleć... (wygląda to na skaleczenie kawałkiem szkła albo o kamień...)
A jak wyglądają jej pozostałe opuszki?
Dacie znać, co u niej słychać?
