Doberman z Serbii

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Zastanawiam się nad kupnem dobermana z serbskiej hodowli. Wolałbym kupić psa u nas, w Polsce, ale zależy mi na tym, żeby miał wygląd prawdziwego dobermana... dlatego wolę Serbię....

Czy ktoś z Was kupował już psa w tym kraju?

Moglibyście polecić jakąś sprawdzoną hodowlę??

Dzięki!!!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

92 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Mirza2014
    Mirza2014 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć, planuję kupić szczeniaka w Serbii, który ma zostać dowieziony do mojego miasta. Hodowca podał cenę 2350 euro, czyli około 10 000 zł, w co wliczony jest już transport, szczepienia, odrobaczenie i czip. Czy uważacie, że to wygórowana cena?
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli braliście pieska bezpośrednio z hodowli, to raczej nie macie się czym martwić.

    Warto jednak unikać wszelkich pośredników, którzy oferują, że załatwią formalności za was.

    Upewnijcie się tylko koniecznie, czy przewoźnik ma odpowiednie uprawnienia do transportu żywych zwierząt i czy dobrostan szczeniaka będzie dla niego priorytetem!

    Gdy maluch już do was dotrze, zaplanujcie pełny przegląd u weterynarza, sprawdźcie chip, paszport itd. W dobrych hodowlach oszustwa zdarzają się rzadko, ale przezorny zawsze ubezpieczony.

    Przetłumaczony francuski
    Mirza2014
    Mirza2014 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź. Właśnie się już z nimi skontaktowałem i mówią o transporcie, który dowiezie szczeniaka do wybranego przeze mnie miasta. Najbardziej martwię się jednak o to, żeby nie trafić na jakiś przekręt – czy to w kwestii zdrowia malucha, jego szczepień i całej reszty...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć, chciałbym wiedzieć, czy ktoś zna hodowlę Altobello w Serbii? I czy ktoś już kupował dobermana w Serbii – jak to wygląda w praktyce?

    Znam tę hodowlę tylko z nazwy, wiem też, że niektórzy hodowcy wykorzystują psy pochodzące stamtąd w swoich programach hodowlanych. Na zdjęciach to naprawdę piękne psy, a dodatkowo wygląda na to, że badania zdrowotne są u nich standardem. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę problemy z DCM czy innymi wadami, które często dotykają tę rasę.

    Radziłbym skontaktować się z nimi bezpośrednio, ewentualnie z pomocą kogoś, kto zna język serbski, żeby uzyskać wszystkie interesujące Cię informacje. Unikaj pośredników, którzy oferują, że załatwią formalności za Ciebie – o różne kombinacje i przekręty nietrudno... lepiej już nastawić się na to, że odbierzesz szczeniaka osobiście na miejscu!

    Przetłumaczony francuski
    Mirza2014
    Mirza2014 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś z Was zna hodowlę Altobello w Serbii? I czy ktoś już może kupował dobermana z Serbii? Jak to wszystko wygląda w praktyce i jak przebiega cały proces?
    Przetłumaczony francuski
    Mirza2014
    Mirza2014 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś z Was zna hodowlę Altobello w Serbii? I czy ktoś już może kupował dobermana z Serbii? Jak to wszystko wygląda w praktyce i jak przebiega cały proces?
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Wiegehts, ta europejska konwencja, na której to wszystko się opiera, dotyczy tylko zwierząt domowych, więc prosiaczki odpadają (te, które gryzą sobie ogony jako taki tik przy zbyt dużej liczbie zwierząt w jednym miejscu). Niewiele osób na wysokich szczeblach się tym oburza, a moim zdaniem w branży trzody chlewnej jest cała masa ważniejszych kwestii do sprawdzenia (piłowanie zębów, kojce porodowe dla loch, chów bezściołowy czy sama powierzchnia), zanim w ogóle zaczniemy interesować się kopiowaniem ogonów.

    Ale wracając do psów – tak, unijne przepisy ograniczają zabiegi nawet w krajach trzecich, które nie są sygnatariuszami albo mają zastrzeżenia, właśnie przez ten mechanizm, o którym piszesz.

    Technicznie rzecz biorąc, mam prawo przyciąć psa, ale to wyklucza go z eksportu do dalszej hodowli. Więc albo nie tnę wcale... albo tnę, ale później (co jest jednak gorsze dla szczeniaka – jeśli mowa o bólu przy zabiegu, to domyślam się, że im później, tym bardziej to boli).

    A patrząc na to ogólnie, wracając do „przypadku francuskiego”, szczeniakowi można bez problemu skopiować uszy, jeśli uzasadni się to względami medycznymi. Wystarczy więc wykryć (albo zmyślić) słabe ukrwienie końcówek uszu i twój weterynarz zrobi ci ładne cięcie, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność bez żadnego problemu.

    A jeśli nie znajdziesz weta, który byłby na tyle ugodowy, żeby to załatwić, to mamy przecież mnóstwo granic z krajami, w których wciąż się to praktykuje...

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Opisuję to, co widzę, nie mówię, że to „dobre” czy logiczne.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Francuscy hodowcy coraz rzadziej kopiują ogony u ras, u których wcześniej był to standard, bo większość krajów europejskich zakazała kopiowania i nie dopuszcza już psów z ciętymi ogonami na wystawy. Trudno im więc sprzedawać psy za granicę, jeśli nie mogą ich tam wystawiać... Jeśli plotę bzdury, @BeCool mnie poprawi 😉 Poza tym, jeśli chodzi o sprowadzanie szczeniaków z kopiowanymi ogonami czy uszami... Już wolę pojechać za granicę i wybrać fajnego, ładnego malucha, jeśli uznam, że cięte uszy są tego warte, niż kupić szczeniaka we Francji i dać go zmasakrować „na lewo” u weterynarza. Taki lekarz niby podlega karze, ale pracując bez żadnych gwarancji, może się wszystkiego wyprzeć, jeśli coś schrzani albo zaniedba (bo co go to obchodzi, skoro nie ma żadnego śladu?). Właściciel też by beknął za wykonanie zabiegu we Francji, więc o pójściu ze skargą na policję można zapomnieć! Wciąż są we Francji weterynarze, którzy robią to porządnie, ale czy warto ryzykować mandat? Łamać prawo? Słyszałem, że w kwestii cięcia ogonów myśliwi mocno tupnęli nogą, jak tylko usłyszeli o zakazie... Tak samo jak hodowcy świń 😁 Dlaczego? Bo w hodowlach przemysłowych obcina się prosiakom ogonki, żeby się nawzajem nie gryzły przez stres związany z zamknięciem. Prawda to czy ściema? @BeCool, czekam na Twoje zdanie! W każdym razie prawo dotyczyło chyba tylko zwierząt domowych, więc dlaczego hodowcy zwierząt hodowlanych czy rzeźnych mieliby się tym przejmować? Nie mam pojęcia, ale w każdym razie nie jest to trudne do znalezienia – widziałem w swojej okolicy sporo miotów (zwłaszcza bokserów), którym miejscowy weterynarz skopiował ogony (i to fachowo). Chodzi o szczeniaki bez rodowodu od osób prywatnych. Z drugiej strony, jakieś dwa lata temu przeglądałem strony hodowli i wszyscy stawiali na „pełną naturę”, pisząc wielkimi, czerwonymi literami, żeby każdy, kto w ogóle pomyśli o pytaniu o cięty ogon, od razu szukał gdzie indziej. Dlatego właśnie o tym wspomniałem – znam mnóstwo osób, które wolą wziąć psa od kogoś znajomego niż z hodowli, zwłaszcza jeśli hodowcy nie chcą im sprzedać psa dokładnie takiego, jakiego by chcieli.
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jeśli chodzi o ogony, to przy podpisywaniu europejskiej konwencji zgłoszono całkiem spore zastrzeżenie (no bo wiadomo, Francja to historyczna kolebka ras myśliwskich, więc funkcja użytkowa kopiowania ogonów jest tam, jeśli nie tradycją, to po prostu oczywistością). A co do uszu, to nie ma co oszukiwać rzeczywistości – to się nadal u nas robi i to całkiem powszechnie. Jedynym minusem jest to, że taki pies nie może być po prostu prezentowany na wystawach związku kynologicznego. Wcale nie trzeba szukać psa aż w Serbii, żeby mieć zwierzaka z postawionymi uszami. Ale fakt, jeśli ktoś nie ma odpowiednich znajomości, żeby skopiować psa urodzonego we Francji, a koniecznie chce mieć ciętego zwierzaka, to będzie szukał za granicą. I choć tam też są fachowcy, którzy świetnie znają się na swojej robocie, to jednak przez tę odległość wszystko staje się mniej przejrzyste.
    Przetłumaczony francuski
  • 30 komentarzy na temat 92

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post