Doberman z Serbii
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
No tak, między innymi.
Ich popularność leci na łeb na szyję, odkąd wprowadzono zakaz kopiowania uszu, przez co pula genowa mocno się skurczyła, a w efekcie mamy większe nagromadzenie wad dziedzicznych.
Poza tym te zabiegi były przede wszystkim UŻYTKOWE. Sam miałem dobermana „100% natural”, jak to się mówi, i jeśli chodzi o ogon, to była po prostu katastrofa. A przy Cane Corso to już nawet nie zliczę, ile psiaków ma ciągle nawracające zapalenia uszu przez to, że są klapnięte...
Osobiście zrezygnowałem z beaucerona... bo naturalne uszy u tych psów wyglądają wyjątkowo mało korzystnie i podejrzewam, że inni miłośnicy rasy mieli podobne odczucia (znam takie osoby).
Więc to jasne, że ma to niemały wpływ na popularność tej czy innej rasy.
Hej Be Cool,
Jak piszesz, że to wykończyło rasy, to masz na myśli ich popularność (w sensie, że jest teraz dużo mniej dobków) czy coś innego?
Widzę, że kompletnie nie łapiesz ironii! 😁
W pełni się z Tobą zgadzam!
Tak czy siak, każdy ma swoje zdanie. Prawo zdecydowało – ja ubolewam nad tym durnym zakazem, inni się z niego cieszą, to pozostaje kwestią osobistych przekonań. Ten temat był już wałkowany mnóstwo razy, nie ma sensu zaczynać go od nowa.
A co do internautki, która odświeżyła wątek, cóż, dostała swoją odpowiedź i to się liczy 😁
Chciałbym się odnieść tylko do jednej kwestii: kastracja ogranicza rozmnażanie, a patrząc na to, jak wielu ludzi wyprawia ze swoimi zwierzakami co chce dla własnej przyjemności czy zysku, to według mnie powinno to być wręcz obowiązkowe.
Obcinanie uszu, o ile nie ma ku temu wskazań zdrowotnych, robi się tylko z powodów estetycznych – a to jest tak samo durne, jak przebijanie uszu niemowlakowi.
Obcinanie ogona, podobnie jak uszu – jeśli robi się to ze względów zdrowotnych, to rozumiem, ale jeśli tylko dla wyglądu... cóż, napisałem już wyżej, co o tym sądzę.
Zresztą skoro są ludzie, którzy robią z własnych dzieci „eksponaty” na konkursy, to nie dziwi mnie, że tak samo traktują zwierzęta. Nie zmienia to jednak faktu, że to czysty egoizm.
Eee tam, bez przesady.
Czy niemowlęta, którym przebija się uszy albo które się obrzezuje, są z tego zadowolone? A kastrowane psy – czy one prosiły o usunięcie „klejnotów”? Nie, a jakoś nie słyszę, żeby ktokolwiek się o to oburzał.
A co do porównania kopiowania uszu do walk byków... no comment. 😡
No tak, obcinać im uszy i ogony...
To samo proponuję robić torreadorom, kiedy byk się dzielnie bronił! To temat rzeka...
- Szybki i skuteczny powrót ukochanej osoby w 24h +22991752665
- Szybki i skuteczny powrót ukochanej osoby w 24h +22991752665