Mój pies zasłabł
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
O rany, właśnie zrobiłam sobie małe podsumowanie. Odkąd mam mojego miśka, byłam z nim u weterynarza już 7 razy (ma 9 miesięcy, jest u mnie od 24.06.18). Wcale mu się nie dziwię, że zaczął mieć już dość, lol
Nawet nie podliczam już rachunków 😅
Mam nadzieję, że to nie będzie tak dalej trwać. Teraz staram się nabrać do tego dystansu, ale bywają momenty, że to po prostu dołuje. Gdy tylko jeden problem zostanie rozwiązany, zaraz pojawia się coś innego. A przecież robię wszystko, co w mojej mocy, żeby było jak najlepiej.
To naprawdę strasznie niesprawiedliwe #calimero ;)
Ojej, był taki słodki na stole u lekarza.
Jak słyszał dźwięk USG, to przekrzywiał głowę w prawo i w lewo, jakby się zastanawiał: „co to takiego?”.
I tak wtulał mi głowę w szyję 😊
To mój kochany wielkolud, więc dla mnie wcale nie wygląda groźnie. A dr Marc bardzo lubi mojego psa – zanim zapłaciłam, zdążył już wziąć smycz i pójść z nim na spacer po klinice :).
Super sprawa mieć takiego weterynarza, który poświęca czas, żeby zaprzyjaźnić się z psem. Przy psie takich gabarytów to mega ważne, żeby dogadywał się ze swoim lekarzem.
Ale na ulicy niektórzy ludzie przechodzą na drugą stronę... Musi jednak budzić respekt. Mimo że mój misiek nie jest agresywny, a do tego przecież jest na smyczy :(.
To dość niesprawiedliwe, bo jeszcze parę miesięcy temu każdy chciał głaskać słodkiego szczeniaczka... Na szczęście wciąż trafiają się ludzie, którzy podchodzą go wymiziać i bardzo ich do tego zachęcam! Ale to coraz rzadsze, a przecież on ma taki poczciwy pysk, ten mój olbrzym.
😁
A tak naprawdę ten pies ani razu nie warknął ani nie pokazał kłów przez całe nagrania, jak to na porządnego doga z Bordeaux przystało! LOL
Tak, jego oczy wcale nie wyglądają agresywnie i zrobili cięcie, jak tylko zaczął kręcić tyłkiem na boki... w tej roli grało kilka różnych psów...
Takie tam małe niuanse... fajna chwila relaksu...
Kaiser to postać kultowa... „Wielkie wakacje” i te jego niteczki śliny 🤭
Taki wielki, poczciwy misiek...
Odin musi robić wrażenie, zwłaszcza jak siedzi na stole!! Przy tym jego pyszczku człowiek musi się czuć naprawdę malutki?!
hi hi ..
dobrej nocki
Tak, „Turner i Hooch”, uśmiejesz się Mel... te latające fałdy i ślina wylewająca się litrami!
Uwielbiam oglądać psy „grające w filmach”, a tak w ogóle to zabawnie jest patrzeć, jak kombinowali, żeby stworzyć u Hoocha iluzję agresji. Dodali ścieżkę dźwiękową z groźnym warczeniem i robili zbliżenia na jego kły, kiedy fafle podnosiły mu się w pędzie podczas biegu ^^
A tak naprawdę ten pies przez cały czas trwania zdjęć ani razu nie zawarczał ani nie wyszczerzył zębów, jak na poczciwego doga z Bordeaux przystało! LOL
Uff. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Wymiziaj ode mnie tego małego olbrzyma.
Ufff, jak dobrze, że skończyło się tylko na strachu!! Wielkie, wielkie mizianko dla boskiego Odyna 😉😊
(Tak poza tematem, to Wamiz strasznie mi szwankuje od jakiegoś czasu – już wcześniej nie mogłam wejść na forum o kotach i gryzoniach, a od przedwczoraj nie mogę też dodawać zdjęć... 😐)