Nagła śmierć mojej starszej suczki / morfina

M
Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Chciałabym zapytać, czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia.

Moja suczka Dipsy, mieszaniec gryfona i foksteriera, miała 13 i pół roku. Odeszła wczoraj w niecałą godzinę po zastrzyku z morfiny...

Ze względu na wiek była leczona na zapalenie wątroby, zatkane drogi żółciowe i artrozę. Od kilku dni czuła się jednak lepiej, odzyskała trochę wigoru i znowu zaczęła ładnie jeść. Niestety skoczyła z kanapy i tak niefortunnie wylądowała, że od razu poczuła silny ból i przestała stawać na tylną łapę.

Pojechaliśmy do naszego weterynarza – okazało się, że to zwichnięcie stawu biodrowego i konieczna byłaby ciężka oraz kosztowna operacja.

Weterynarz zaproponował hospitalizację do czasu podjęcia przez nas decyzji (operacja miałaby się odbyć w kolejny wtorek). Dipsy była już stara, nie była w najlepszej formie, była mało aktywna... Zastanawialiśmy się więc, jak zniosłaby rekonwalescencję po takim zabiegu. Postanowiliśmy zabrać ją do domu, żeby na spokojnie, z całą rodziną, zdecydować, co dalej (czy operować, czy pozwolić jej odejść).

Lekarz uszanował naszą decyzję i podał jej zastrzyk z morfiny.

Po powrocie do domu Dipsunia dyszała z bólu przez dobre piętnaście minut, a potem się rozluźniła – sądzę, że to pod wpływem leku. Odeszła jakieś dziesięć minut później.

Myślę sobie, że jej serce po prostu nie wytrzymało po tej morfinie... Musiało być już bardzo zmęczone i w takim stanie pewnie i tak nie przeżyłaby operacji. Pociesza mnie chociaż trochę to, że odeszła wśród swoich, w domu, a nie sama w klatce.

Chciałabym poznać Wasze zdanie. Dziękuję, że mnie wysłuchaliście.

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

19 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    * Chodziło mi o nią, a właściwie to życie wybrało za nas....

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wielkie dzięki wam trojgu za słowa wsparcia... Na szczęście mój mały Trublion, który ma już prawie 11 miesięcy, pomaga mi iść naprzód i choć trochę wypełnia pustkę po naszej kochanej staruszce.

    @Kalou, często widujemy się na „kocich” wątkach 😉 często mamy podobne zdanie, te same wartości i tutaj też się zgadzamy. Tak czy inaczej podjęliśmy już wcześniej decyzję – nie ze względów finansowych, ale dlatego, że bardzo wątpiliśmy, czy przy jej wieku i ogólnym stanie zdrowia dałaby radę przejść rehabilitację i znów zacząć chodzić. Widzę, że myślałaś tak samo jak my. Ona, a właściwie los, wybrał za nas.

    Czy to przez morfinę, czy przez zator... odeszła spokojnie, leżąc na swoim posłanku i otoczona naszą dwójką.

    Jak na sunię ze schroniska, myślę sobie, że miała naprawdę piękne życie, odkąd skończyła 6 miesięcy. Została uratowana z miejsca, które w tamtym czasie miało tendencję do bardzo szybkiego usypiania psów, a u nas miała mnóstwo spacerów, pieszczot i psich kumpli.

    @Doudou... w tym wpisie cała ty. Nie zawsze zaglądam regularnie na dział o psach, ale jesteś wyjątkową osobą. To wspomnienie o Cheyenne bardzo mnie poruszyło. Może to trochę „głupie”, ale kiedy zrozumiałam, że ona odchodzi, rozmawiałam z nią i powiedziałam jej, że może już iść, że tam spotka swoją Cheyenne...

    Dostała od losu dodatkowe 11 miesięcy. Nie zawsze było łatwo przez artrozę, ale nauczyła mnóstwa rzeczy Roxy, naszego małego cavaliera (CKC).

    Dziękuję ci z całego serca, że wspomniałaś o nich obu, będzie mi strasznie brakować moich staruszek.

    Przetłumaczony francuski
    Doudou229
    Doudou229 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Ohhhh, kochana Moniko, właśnie przeczytałam o Dipsy :-(

    Jestem całym sercem z Wami obojgiem.

    To kolejna straszna próba, ta Twoja mała staruszka... Jeśli istnieje raj, mam nadzieję, że jest tam teraz z Cheyenne...

    Życzę Wam dużo siły

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dużo siły przede wszystkim, ten brak, nawyki, których już nie będzie... tyle bólu

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wielkie dzięki Wam obojgu za pomoc.

    Też mi się wydaje, że przy tym trudnym, bo bardzo nagłym odejściu, oszczędziło nam to podejmowania niezwykle ciężkiego wyboru... Teraz pozostaje ból po stracie, pustka... ale na szczęście mamy mnóstwo wspaniałych wspomnień.

    Miłego dnia

    Przetłumaczony francuski
    Vénus17
    Vénus17 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Przepraszam, widzę, że ta mała sunia ma na imię Dipsy, a nie Mike.
    Przetłumaczony francuski
    Vénus17
    Vénus17 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Mike64,

    Pożegnanie się z ukochanym pupilem, z którym dzieliło się tak wiele, jest zawsze bolesne. Proszę pamiętać o wszystkich tych dobrych chwilach i o jego szczęściu, którego wspólnie doświadczyliście. Mike odszedł w spokoju, morfina sprawiła, że w jego ostatnich chwilach ból ustąpił. Podjął Pan słuszną decyzję, a Mike do samego końca czuł Pana obecność i oddanie u swego boku.

    Przetłumaczony francuski
    J
    Jazz17 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry Mike64,

    na wstępie przesyłam najcieplejsze myśli, aby pomóc Panu przetrwać te bolesne chwile. Nie jestem weterynarzem, ale myślę, że odejście Pana suczki odbyło się w najlepszy możliwy sposób w tych okolicznościach. Odeszła łagodnie w domowym zaciszu, a Pan towarzyszył jej do samego końca...

    Być może morfina sprawiła, że mogła „odpuścić” i ułatwiła jej odejście – zresztą zdaje się, że podobnie dzieje się u ludzi u kresu życia, ale to było najlepsze, co mogło ją spotkać: miała 13 i pół roku, a operacja wiązałaby się z dodatkowym cierpieniem, a powrót Pana suni do zdrowia i tak nie byłby gwarantowany. Życzę dużo siły Panu i całej Pana rodzinie.

    Przetłumaczony francuski
    M
    Mike64 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    W sumie to dowiedziałem się więcej po telefonie od mojego weterynarza... jego śmierć była najprawdopodobniej spowodowana zakrzepem lub zakrzepami po tym zranieniu, które przemieściły się do serca lub płuc... czyli zatorowość płucna.
    Przetłumaczony francuski
  • 19 komentarzy na temat 19

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post