Adopcja trzeciego psa?

Tokyo29
Tokyo29 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Wszystko jest w tytule, ale mimo wszystko trochę rozwinę temat.

Obecnie mamy z mężem dwa psy, które świetnie się ze sobą dogadują. Zastanawiamy się jednak nad adopcją trzeciego (chcemy uratować jakiegoś biedaka). Chciałabym jednak poznać wasze opinie, bo nie chciałabym namieszać w ich relacji, wprowadzając trzeciego psa.

Może to trochę głupie myślenie, ale zastanawiam się, czy przy trójce jeden z psów nie zostanie odrzucony przez pozostałe?

Chciałabym wiedzieć, czy macie więcej niż dwa psy i jak to u was wygląda?

A może próbowaliście i coś poszło nie tak?

Albo po prostu nie chcecie mieć więcej niż dwóch psów? Jeśli tak, to dlaczego?

Zadaję mnóstwo pytań, ale chciałabym poznać jak najwięcej waszych historii.

Przejrzałam już inne fora, gdzie ludzie zadawali to samo pytanie, i niektóre odpowiedzi były naprawdę ciekawe! Mimo to bardzo zależy mi na opiniach z tego forum :)!

Dlatego śmiało, dzielcie się swoimi doświadczeniami!

Z góry wielkie dzięki!

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

7 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Często miałam u siebie trzy psy (a przez dwa lata nawet cztery) i przyznam, że jakoś w ogóle się nad tym nie zastanawiałam.

    W ostatnim składzie miałam suczkę – szefową absolutną, jednego bardzo uległego samca i drugiego, który czasem kwestionował autorytet (ale suczki, nie mój!), choć myślę, że i tak wszyscy bardzo się lubili.

    Za pierwszym razem były to trzy suczki, tak z 2-3 latami różnicy między sobą. Całkiem fajnie dzieliły się „obowiązkami”, a wszystkie słuchały się tej najstarszej (no, może z wyjątkiem pory karmienia, kiedy nie miała szans w starciu z moimi czworonożnymi „żołądkami bez dna”, czyli szkociakami).

    Nienawidzę mieć tylko jednego psa, a kiedy najstarszy zaczyna się już starzeć, muszę powoli myśleć o „następcy”, więc to dość logiczne, że bywają okresy, kiedy mam w domu całą trójkę.

    Przetłumaczony francuski
    Tokyo29
    Tokyo29 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Miałam kilka takich doświadczeń z życiem w psim stadzie. Najpierw trzy psy: dwie suczki i jeden samiec. Dwa młodsze uwzięły się na starszą suczkę, kiedy tylko mogły. Zdarzało się to rzadko, ale potrafiło przerodzić się w bójkę. Ten wielki rozrabiaka atakował, a młodsza suczka zaraz do niego dołączała. Sunia była już w pewnym wieku i przyzwyczajona do życia jako jedynaczka, gdy pojawił się samiec – ten wielki dominujący typ – a potem doszła kolejna suczka. Potem miałam cztery psy: dwa samce i dwie suczki. Podstawą był pies i moja sunia, do których dołączyła suczka (szczeniak), a później 6-miesięczny samiec. Żadnych problemów, świetna komitywa i zgranie w grupie. Jedynie ten 6-miesięczny samiec, jak dorastał, próbował czasem (tak bez agresji) trochę zgrywać ważniaka przy starszym psie. Ale byliśmy na miejscu, żeby w porę reagować i nic z tego nie wynikało. Nigdy nie było bójek ani pogryzień, wszystko przebiegało bardzo łagodnie. A teraz: mamy psa i suczkę, do których dołączyła kolejna suczka (teraz już podrosła, ale piszę o wieku, w którym z nami zamieszkała). Na razie wszystko gra. Suczki czasem trochę się zaczepiają... Zobaczymy, co będzie, jak najmłodsza skończy dwa lata i jej charakter się w pełni ukształtuje. Nadzór jest niesamowicie ważny. Pamiętajcie, że stado kilku psów nie zawsze pasuje zwierzakom, które mają bardzo bliską, wyłączną relację z właścicielem. Moja sunia, która była ze mną bardzo długo sama i z którą byłam mocno zżyta, choć nie była agresywna, nie przepadała za dzieleniem się moim czasem z resztą. W tej pierwszej konfiguracji starsza suczka też nie była zachwycona towarzystwem. To nie ona szukała zaczepki, ale pozostałe psy czuły, że zajmuje ona szczególne miejsce w naszym sercu (bo przez długi czas była jedynaczką) i były po prostu zazdrosne. A przecież wszystkie zasoby były dzielone sprawiedliwie. O tak! Wielkie dzięki za to świadectwo! Przyznam, że sporo nad tym myślę, ale takie historie bardzo mnie uspokajają! Małe spięcia mnie nie przerażają, moje obecne dwa psiaki miały ze dwie czy trzy sprzeczki, ale nic poważnego. Ale szczerze mówiąc, boję się jakiejś większej bójki i tak sobie głupio myślę, że trzy psy trudniej rozdzielić niż dwa.
    Przetłumaczony francuski
    Tokyo29
    Tokyo29 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzień dobry, najważniejsze jest to, żeby się dogadały. Sprawdźcie ich relacje, organizując spotkanie na neutralnym gruncie (na przykład na zewnątrz), a potem w waszym domu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście). Jeśli cała trójka się ze sobą dogaduje, nie ma powodu, dla którego wspólne życie miałoby się nie udać. Pamiętajcie, żeby poświęcać każdemu tyle samo uwagi, zadbać o ich własną przestrzeń, odpowiednią dawkę spacerów i wszystko, co sprzyja ich dobremu samopoczuciu. Jeśli na początku pojawią się jakieś drobne, niegroźne spięcia, trzeba dać im trochę czasu na zbudowanie relacji. To, że będą we trójkę, może być dla nich super sprawą, bo pies to zwierzę bardzo towarzyskie. Pozdrawiam, Camille

    Dzięki! Oczywiście zrobimy tak samo jak przy adopcji drugiego psiaka – oba są ze schroniska. Przy adopcji suczki też wcześniej zapoznaliśmy ich ze sobą na schroniskowym wybiegu. Nigdy nie adoptowałabym kolejnego psa bez wcześniejszego przedstawienia go mojej pierwszej dwójce.

    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź :)

    Przetłumaczony francuski
    B
    Bangdji Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć,

    Miałam już u siebie kilka różnych psich układów;

    Trzy psy: dwie suczki i jeden samiec. Dwa młodsze psy uwzięły się na starszą suczkę i atakowały ją, kiedy tylko mogły. Zdarzało się to rzadko, ale zazwyczaj kończyło się bójką. Ten duży zadziora Casse-Noisette atakował, a młodsza suczka dołączała do niego, żeby też skorzystać z okazji.

    Suczka była już w słusznym wieku i przyzwyczajona do bycia jedynaczką, kiedy pojawił się samiec – wielki dominant Casse-Noisette, a potem dołączyła jeszcze jedna suczka.

    4 psy: 2 samce, 2 suczki. Baza: jeden samiec i moja suczka, do których doszła kolejna suczka (szczeniak), a później 6-miesięczny samiec.

    Nie było żadnych problemów, świetnie się dogadywały i tworzyły zgraną grupę. Tylko ten 6-miesięczny samiec, w miarę jak dorastał, próbował czasem (tak po dobroci) zgrywać ważniaka przed starszym samcem. Ale zawsze byliśmy obok, żeby ostudzić emocje i nigdy nie poszło to dalej. Nie było żadnych bójeg, gryzienia, nic z tych rzeczy. Wszystko odbywało się bardzo łagodnie.

    A teraz: wyjściowo samiec i suczka, do których dołączyła mała suczka (teraz już nie jest mała, ale piszę tak, żeby zaznaczyć wiek, w którym u nas zamieszkała). Na razie jest okej. Obie suczki czasem trochę się „docierają”... Zobaczymy, co będzie, jak ta najmłodsza skończy dwa lata i jej charakter się w pełni ukształtuje.

    Nadzór nad stadem gra tutaj kluczową rolę.

    Pamiętajcie, że posiadanie kilku psów nie sprawdzi się u osób, których psy mają bardzo bliską, wręcz ekskluzywną relację ze swoim opiekunem.

    Moja suczka, która przez bardzo długi czas mieszkała tylko ze mną i z którą byłam bardzo zżyta, wcale nie była agresywna wobec innych, ale po prostu nie lubiła dzielić się moim czasem z resztą towarzystwa.

    W tej pierwszej konfiguracji starsza suczka też nie była zachwycona nowymi domownikami. To nie ona szukała zaczepki, ale pozostałe psy czuły, że zajmuje ona szczególne miejsce w naszych sercach (bo tak długo była u nas sama) i były po prostu zazdrosne. I to mimo tego, że oczywiście wszystkie zasoby były dzielone sprawiedliwie po równo.

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Dzień dobry,

    Najważniejsze jest to, żeby się dogadały. Przetestujcie ich relacje, organizując spotkanie na neutralnym gruncie (na przykład na zewnątrz), a potem u was w domu (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście). Jeśli cała trójka się polubi, nie ma powodu, dla którego ich wspólne mieszkanie miałoby się źle układać. Pamiętajcie, żeby poświęcać każdemu z nich tyle samo uwagi i zadbać o to, by miały wystarczająco dużo własnej przestrzeni, spacerów i wszystkiego, co sprzyja ich dobremu samopoczuciu. Jeśli na początku pojawią się jakieś drobne, niegroźne spięcia, trzeba dać im trochę czasu na zbudowanie więzi. To może być dla nich bardzo dobra sytuacja, że będą we trójkę, bo pies to zwierzę bardzo towarzyskie.

    Pozdrawiam,

    Camille

    Przetłumaczony francuski
    Tokyo29
    Tokyo29 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Uff, trochę mnie to uspokoiło, że widzę coś pozytywnego lol. Większość opinii nie była może negatywna, ale taka raczej mieszana.

    Przetłumaczony francuski
    Hnz
    Hnz Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Właśnie adoptowałam trzeciego psiaka i to prawdziwe szczęście! Dolly ma 12 lat, na początku była trochę zazdrosna, ale ona po prostu ma swój charakter. 7-letnia Iris i Rudy, który ma 3,5 miesiąca, bardzo się polubili. Rudy to taka kochana kulka miłości, którą wszyscy od razu pokochali!
    Przetłumaczony francuski
  • 7 komentarzy na temat 7

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post