Cześć,
Miałam już u siebie kilka różnych psich układów;
Trzy psy: dwie suczki i jeden samiec. Dwa młodsze psy uwzięły się na starszą suczkę i atakowały ją, kiedy tylko mogły. Zdarzało się to rzadko, ale zazwyczaj kończyło się bójką. Ten duży zadziora Casse-Noisette atakował, a młodsza suczka dołączała do niego, żeby też skorzystać z okazji.
Suczka była już w słusznym wieku i przyzwyczajona do bycia jedynaczką, kiedy pojawił się samiec – wielki dominant Casse-Noisette, a potem dołączyła jeszcze jedna suczka.
4 psy: 2 samce, 2 suczki. Baza: jeden samiec i moja suczka, do których doszła kolejna suczka (szczeniak), a później 6-miesięczny samiec.
Nie było żadnych problemów, świetnie się dogadywały i tworzyły zgraną grupę. Tylko ten 6-miesięczny samiec, w miarę jak dorastał, próbował czasem (tak po dobroci) zgrywać ważniaka przed starszym samcem. Ale zawsze byliśmy obok, żeby ostudzić emocje i nigdy nie poszło to dalej. Nie było żadnych bójeg, gryzienia, nic z tych rzeczy. Wszystko odbywało się bardzo łagodnie.
A teraz: wyjściowo samiec i suczka, do których dołączyła mała suczka (teraz już nie jest mała, ale piszę tak, żeby zaznaczyć wiek, w którym u nas zamieszkała). Na razie jest okej. Obie suczki czasem trochę się „docierają”... Zobaczymy, co będzie, jak ta najmłodsza skończy dwa lata i jej charakter się w pełni ukształtuje.
Nadzór nad stadem gra tutaj kluczową rolę.
Pamiętajcie, że posiadanie kilku psów nie sprawdzi się u osób, których psy mają bardzo bliską, wręcz ekskluzywną relację ze swoim opiekunem.
Moja suczka, która przez bardzo długi czas mieszkała tylko ze mną i z którą byłam bardzo zżyta, wcale nie była agresywna wobec innych, ale po prostu nie lubiła dzielić się moim czasem z resztą towarzystwa.
W tej pierwszej konfiguracji starsza suczka też nie była zachwycona nowymi domownikami. To nie ona szukała zaczepki, ale pozostałe psy czuły, że zajmuje ona szczególne miejsce w naszych sercach (bo tak długo była u nas sama) i były po prostu zazdrosne. I to mimo tego, że oczywiście wszystkie zasoby były dzielone sprawiedliwie po równo.