Choroba Addisona
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Weterynarz sprawdzał ludzki odpowiednik i wychodzi jeszcze drożej. Jutro zadzwonimy do studentów weterynarii, żeby sprawdzić, czy są gotowi poprowadzić leczenie za darmo. Trzymajcie kciuki. Nie mamy już innych rozwiązań. Te 180 € (około 770 zł) to koszt samych leków. W tym miesiącu wydaliśmy też 170 € (około 730 zł) na wizyty kontrolne. To ogromne kwoty.
Dzień dobry
Czy udało się Wam znaleźć jakieś rozwiązanie? Nadal płacicie tak dużo?
Mogę pomóc, ja płacę znacznie mniej.
Dzień dobry, u mojej 2-letniej suczki właśnie wykryto chorobę Addisona. Czy mogłabym się dowiedzieć, jak to robicie, że płacicie mniej? Dziękuję
Mój pies choruje na chorobę Addisona już od 2 lat. Co 50 dni dostaje zastrzyk z Zycortalu (kosztuje około 650 zł, nie licząc samej iniekcji i wizyty u weterynarza), a do tego codziennie przyjmuje tabletkę Prednicortone 10 mg. Problem w tym, że on kompletnie nie toleruje kortyzonu, co wywołuje u niego wymioty i biegunkę! Czy ktoś z Was spotkał się z taką sytuacją i zna jakieś rozwiązanie?? Z góry wielkie dzięki za pomoc.
Tak, jestem w klinice weterynaryjnej.
Możecie sprawdzić w klinice – zazwyczaj robią badania na miejscu, więc zaoszczędzicie parę groszy (co jest nie do pogardzenia) w porównaniu do gabinetu, który wysyłałby próbki i czekał na wyniki. Sama tak zrobiłam i zaoszczędziłam około 260 zł. Do tego dochodzi fakt, że weterynarze mogą wspólnie przedyskutować przypadek mojego malucha, jeśli mają jakieś wątpliwości co do objawów.
To naprawdę duży plus.
Może warto też pomyśleć o zmianie weterynarza, jeśli ona nie zna się wystarczająco dobrze na tej chorobie i wszystkich jej skutkach. Mam nadzieję, że Twoja psinka poczuje się lepiej. Dużo siły!
Może warto też pomyśleć o zmianie weterynarza, jeśli obecna lekarka nie zna się wystarczająco dobrze na tej chorobie i wszystkich jej następstwach. Mam nadzieję, że Twoja psinka poczuje się lepiej. Trzymajcie się!