Gdzie znajdę tego przepięknego psa?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Taki look na Cerbera, co nie?


Nie bez powodu sprzedawcy wybierają zdjęcia, na których pies jest w pełnej gotowości albo szczerzy te swoje piękne zębiska.
Przyznam szczerze, że gdybym stanął z nim oko w oko, to pewnie bym się posikał ze strachu!!!
Hejka
Widziałam już te zdjęcia wcześniej i nie byłam pewna, czy to pies, czy pantera, ale najwyraźniej to jednak pies :)
Moim zdaniem ten psiak jest przepiękny. Na śniegu jego czarna sierść niesamowicie się wyróżnia. Wiem, że sporo osób nie przepada za czarnymi psami albo wręcz się ich boi.
Mnie się bardzo podoba.
Nie oszukujmy się, wygląd to to, co najpierw przyciąga wzrok, ale potem trzeba sprawdzić, co pies ma „w środku”. Zgadzam się więc, że estetyka to nie wszystko i liczy się charakter. Ten psiak pewnie, jak wielu z was zauważyło, został już „zaszufladkowany”, a to wielka szkoda. To dość uciążliwe, że nigdy nie można go puścić wolno bez kagańca, nawet jeśli to najkochańszy psiak pod słońcem i prawdziwy aniołek. Przy jego wyglądzie pewnie wielu ludzi by panikowało i krzyczało, żeby go zapiąć i założyć mu kaganiec. Rozumiem reakcję Lorna – psa się nie „funduje sobie” jak jakąś rzecz, pies to nie jest przedmiot.
Ale może autor po prostu niefortunnie się wyraził. Mi samej zdarza się czasem mówić o dzieciach „to”, w stylu: „w jakim wieku to zaczyna chodzić? kiedy to zaczyna mówić?” i ktoś mi kiedyś zwrócił na to uwagę. Nie chciałam nikogo urazić, a tym bardziej nie sugerowałam, że dziecko to przedmiot... teraz staram się na to bardziej uważać.
Cześć Cimino, ja też mieszkam w Brukseli i wydaje mi się, że nie sprawdziłeś tam, gdzie trzeba. Są miasta, do których psy z 1. kategorii w ogóle nie mają wstępu. Nie wiem, w której gminie mieszkasz, ale u mnie, gdy pies kończy 6 miesięcy, trzeba przejść z nim kontrolę rasy i zachowania. Jeśli to pies z tzw. listy psów agresywnych, będziesz musiał – pod groźbą mandatu lub, co gorsza, odebrania zwierzaka – zakładać mu kaganek, szczególnie w parkach i lasach. Do tego krótka smycz i absolutny zakaz puszczania luzem, chyba że na dobrze zabezpieczonym wybiegu.
Radzę Ci też wykupić ubezpieczenie dla takiego psa. Nawet jeśli mówi się: „dobry właściciel = łagodny pies”, one jednak zachowują swój pierwotny instynkt. Nie myśl, że w Belgii można kupić dowolnego psa bez żadnych ograniczeń. Rzuć okiem na przepisy, szukając hasła: „belgijskie prawo dotyczące psów 1. kategorii”. Wszystko tam jest wyjaśnione i są to oficjalne informacje. Powodzenia, Cimino gigi397
Dzięki Aggie :-)
No i tak, słowo „pies” można by tu zastąpić jakimkolwiek produktem ze sklepu, stąd moja reakcja. Przykro mi i mogę przepraszać nawet i sto razy, jeśli ma to wam poprawić humor, ale taki sposób mówienia o psie JEST dziecinny.
I mam wrażenie, że te z was, którym nie spodobała się moja odpowiedź, poczuły się trochę dotknięte, bo „przecież wygląd naszych psów jest dla nas ważny”, ale to wcale nie o to mi chodzi, dziewczyny. Przeszkadza mi to, że mówi się o nim jak o nowym odkurzaczu.
Cóż, takich tematów są setki i zazwyczaj w ogóle na nie nie reaguję. Raz mi się zdarzyło rzucić uwagę, no i trudno, takie życie.
W pełni zgadzam się z Lorną, bo kiedy czytam:
„...bo tak, chciałbym sprawdzić, czy mogę rozważyć możliwość sprawienia sobie czegoś, co mi się podoba...”
przyznam, że aż mi się włos na głowie jeży!
Po pierwsze, pies to nie jest rzecz. Określenie „coś” w stosunku do żywej istoty mówi samo za siebie, tak samo jak „sprawić sobie”. Widać wyraźnie, że to tylko impuls, chęć posiadania „towaru” stworzonego wyłącznie po to, by zaspokoić ego właściciela. Więc tak, w pełni rozumiem i popieram reakcję Lorny. 😏
Też mi się wydaje, że w naszych odpowiedziach strasznie brakuje empatii, nawet w mojej lol. No ale na tym forum mamy już taką tendencję, że patrzymy trochę szerzej niż tylko na samo pytanie użytkownika...
Mnie też się pysk tego psa podoba, ale... No właśnie, jak się zastanowić nad celem stworzenia tej rasy, poza samym widzimisię, żeby mieć takiego zwierzaka przy sobie, to człowieka bierze złość. I nie piję tu do autora posta, spokojnie, tylko do tych, którzy tworzą rasy „pod obrazek”, zupełnie nie dbając o ich użytkowość.
Kiedyś rasy psów definiowało ich przeznaczenie: polowanie, stróżowanie, zaganianie stad... A tutaj chodzi po prostu o to, żeby pies był „ładny/duży/wielki” i nic poza tym.
W USA wprowadzili na rynek te wszystkie wariacje pitbulli czy dogów tylko dla marketingu i to jest wielka szkoda... Przez to zapomina się o rasach, które już istnieją i są niesamowicie interesujące.
Jeśli ten pies naprawdę cię kusi, to import jest możliwy, oczywiście zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce. Przecież u nas też sprowadza się Bully, dobermany i całą masę innych ras!
