Jak ją zająć po sterylizacji?

?
Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Moja mała Maya, 7-miesięczny mix labradora, pełna życia, miała we wtorek operację. Weterynarz oczywiście powiedział mi, że będzie potrzebowała odpoczynku i ograniczenia wyjść tylko na siku aż do dzisiejszej wizyty kontrolnej po południu, a potem będziemy mogli wrócić do spacerów na smyczy przez tydzień, zanim znów zaczniemy te długie i bez smyczy, żeby mogła się porządnie wybiegać.

Bardzo szybko doszła do siebie po zabiegu, już następnego dnia była gotowa do brykania i biegała po całym domu... Ma mnóstwo energii, więc bardzo trudno nad nią zapanować! Nie znosi siedzenia w zamknięciu przez cały dzień. Staram się bawić z nią spokojnie, ale ona, przyzwyczajona do półgodzinnego spaceru rano (na smyczy) i godziny po polach pod koniec dnia, żeby się wyszaleć, ma teraz prawo tylko do kilku wyjść na siku do ogrodu...

Macie jakieś rady, jak spróbować ją trochę bardziej zmęczyć, oczywiście na spokojnie, w oczekiwaniu na powrót do długich spacerów?

Przykro mi na nią patrzeć, jak staje pod drzwiami z nadzieją, że pójdziemy na spacer... To w dodatku prawdziwy wulkan energii, nie usiedzi w miejscu, jeśli nie ma swoich codziennych spacerów i manifestuje swoje niezadowolenie, rozrabiając...

Co więcej, sąsiadka z dołu wcale nie pomaga w tej sytuacji, bo nie może już znieść jej biegania po domu, więc przeprowadziłam się na kilka dni do mamy.

Jeśli macie jakieś sposoby lub techniki, żeby pomóc jej rozładować tę niespożytą energię, będę bardzo wdzięczna 😁

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

3 odpowiedzi
Sortuj według:
  • ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Cześć! Od kilku dni znowu możemy chodzić na spacery, co za ulga dla Mayi! Weterynarz powiedział, że mogę ją na chwilę spuszczać ze smyczy podczas spacerów, a ona biega wtedy we wszystkie strony jak szalona! Mimo to wydaje mi się jednak dosyć podenerwowana. Myślę, że to przez ten opatrunek. Momentami na siebie warczy, ociera się o wszystko, o co tylko się da (krawędzie mebli, rogi ścian...) – biedactwo, ma już totalnie dość tego opatrunku! Wczoraj wieczorem spacerowałyśmy przez półtorej godziny, oprócz porannego 30-minutowego wyjścia (do tego doszły sesje treningowe i zabawy). Spuściłam ją na chwilę, żeby mogła się wybiegać tak, jak chce, z nadzieją, że to ją zmęczy i te warczenia na samą siebie ustaną, ale bez sukcesu! Miała mnóstwo energii i wciąż się na siebie złościła... W poniedziałek po południu mamy wizytę, żeby W KOŃCU zdjąć opatrunek! Macie jakieś inne rady albo techniki, żeby ją wyciszyć do poniedziałku? Mam wrażenie, że nie mogę zrobić nic, żeby jej ulżyć, biedna psinka...
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dzięki za odpowiedź.

    Przytulasków jej nie brakuje 😋 Wybrałam właśnie ten termin na operację, bo mam teraz więcej czasu.

    Jeśli chodzi o zabawki, ma już Konga, którego uwielbia, i coś w rodzaju pipolino. Do tego mnóstwo innych – piszczące, takie długie, którymi może wywijać na wszystkie strony, niektóre wypełnione takim szeleszczącym plastikiem (też z firmy Kong), a inne typowo do gryzienia. Co do kości, to ostatnio nie starczają na długo, mimo że kupuję jej te dość twarde i solidne.

    Normalnie ma mnóstwo energii, którą staram się rozładować przez domowe ćwiczenia i zabawy, ale przede wszystkim na spacerach – i myślę, że to właśnie ich brakuje jej teraz najbardziej.

    Biedactwo snuje się po domu i wygląda na naprawdę przybitą, kiedy tak stoi przed oknem tarasowym...

    Przetłumaczony francuski
    ProvetoJuniorConseil
    Provetojuniorconseil Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Potwierdzony ekspert
    Zgłoś

    Cześć Maroune,

    Okres rekonwalescencji u psa po zabiegu bywa czasem bardzo długi, a znalezienie mu spokojnych zajęć nie zawsze jest proste. Oto kilka pomysłów, które możesz wykorzystać, żeby jak najlepiej zająć swojego psa w tym czasie.

    Przede wszystkim możesz poświęcić jej więcej uwagi niż przed operacją – miziać ją i być blisko, dbając jednocześnie o to, by zachowała spokój.

    Niektóre zabawki świetnie pomagają psu zabić nudę. W sklepach znajdziesz na przykład zabawki typu „KONG”. Są to akcesoria, do których wkłada się jedzenie (np. rozgniecioną karmę wymieszaną z wodą i zamrożoną w środku, specjalne ciastka czy pasztet), a pies musi się naprawdę zaangażować, żeby wydobyć smakołyki ze środka.

    W podobnym stylu działają też zabawki typu „pipolino” (czyli kule smakule) – mają one otwory, przez które wsypuje się karmę, a pies musi turlać zabawkę po podłodze, żeby chrupki z niej wypadły. Możesz też zdecydować się na różne rodzaje gryzaków lub kości do żucia, które równie dobrze zajmą Twojego psiaka.

    W internecie znajdziesz mnóstwo innych inspiracji, jeśli te, które wymieniłem, nie do końca Ci odpowiadają.

    Mam nadzieję, że moja odpowiedź okaże się pomocna.

    Maxime – student weterynarii

    Przetłumaczony francuski
  • 3 komentarzy na temat 3

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post