Jak ratować zwierzaka, jeśli połknie jad salamandry plamistej?

C
Camc Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć! Słuchajcie, mam taką sprawę: dziś wieczorem znaleźliśmy na naszym podwórku salamandrę plamistą. Wiem, że są pod ochroną, więc w ogóle jej nie dotykaliśmy. Tylko że teraz strasznie się martwię – wyczytałam w internecie, że może być toksyczna dla psów. Mieszkam z rodzicami, mam mieszańca teriera irlandzkiego, a mama ma miksa labradora i wilczaka czechosłowackiego. Mamy też dwa koty, ale one akurat nie są wychodzące. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy istnieje jakaś konkretna odtrutka dla zwierząt w takim przypadku. Domyślam się, że pewnie coś takiego jest i wiem, że jeśli dojdzie do kontaktu z jadem, trzeba natychmiast pędzić do weterynarza, ale straszna ze mnie panikara w takich sytuacjach. Czy ktoś z Was ma może jakieś info na ten temat? Będę bardzo wdzięczna za pomoc! \/p>

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

10 odpowiedzi
Sortuj według:
  • C
    Camc Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dobry wieczór, ale z Ciebie szczęściarz, salamandra! 😁 Gdyby pies zaczął ją podgryzać, prawdopodobnie skończyłoby się na silnym ślinotoku. Sama nigdy nie miałam takiej sytuacji, bo moje psy je ignorują. Szczerze mówiąc, nie wiem, jakie mogą być skutki połknięcia, więc lepiej zachować ostrożność i dowiedzieć się czegoś wcześniej na wszelki wypadek. (Sprawdziłam i może to prowadzić nawet do problemów z sercem... Nieciekawa sprawa z tym stworzonkiem!) Jako dziecko brałam te urocze zwierzaki prosto do rąk. Może pojawić się reakcja skórna, taka jak zaczerwienienie czy podrażnienie, ale wystarczy opłukać dłonie i użyć porządnie mydła, żeby pozbyć się problemu. Z ropuchami nigdy nie miałam takich kłopotów, no, poza tym, że potrafiły opróżnić na mnie pęcherz... Wyłapywanie i przenoszenie salamandry w inne miejsce jest absolutnie odradzane. Ten gatunek ma bardzo ograniczony rewir wokół swojej kryjówki – wywożąc ją gdzieś dalej, skazujecie ją na śmierć. Najlepiej obserwować, gdzie się przemieszcza. Salamandry rzadko oddalają się od swojego lokum, więc przed wypuszczeniem psów wystarczy krótki przegląd terenu, co w zupełności pozwoli uniknąć nieszczęścia. Salamandry uwielbiają chować się pod liśćmi, stertami drewna i w innych wilgotnych miejscach. Jasne, dzięki za odpowiedź. Od tamtej pory nie widzieliśmy już żadnych śladów salamandry. Może po prostu się u nas zgubiła i wróciła tam, skąd przyszła!
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dobry wieczór,

    Ale z ciebie szczęściarz, salamandra 😁

    Gdyby psu przyszło do głowy ją trochę pomemłać, skończyłoby się to pewnie silnym ślinotokiem. Nigdy nie miałam takiej sytuacji, bo moje psy je ignorują. Nie wiem szczerze mówiąc, czym może się skończyć połknięcie, więc lepiej uważać i najlepiej byłoby się wcześniej dowiedzieć, co robić w razie czego. (Sprawdziłam i może to doprowadzić nawet do problemów z sercem... Niefajny ten stworek!)

    Jak byłam dzieciakiem, brałam te urocze stworzenia prosto do rąk. Może wystąpić reakcja skórna, taka jak zaczerwienienie czy podrażnienie, ale wystarczy opłukać dłonie i porządnie umyć je mydłem, żeby pozbyć się problemu. Z ropuchami nigdy nie miałam takich przebojów, poza tym, że czasem na mnie nasikały...

    Wyłapywanie tej salamandry i przenoszenie jej w inne miejsce jest wykluczone. Ten gatunek ma bardzo ograniczony rewir wokół swojej „kryjówki”, więc przenosząc ją dalej, po prostu skazujesz ją na śmierć.

    Najlepiej będzie po prostu pilnować, gdzie ona urzęduje. Rzadko oddala się od swojego schronienia, więc zanim wypuścisz psy, wystarczy rzucić okiem na teren, co w zupełności wystarczy, by uniknąć kłopotów. Salamandry uwielbiają się kitrać pod liśćmi, stertami drewna itp., najlepiej w wilgotnych miejscach.

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Jad ropuchy czy salamandry nie przenika przez skórę, więc spokojnie – samo wzięcie ich do ręki nie jest niebezpieczne. Jednak w przypadku kontaktu z błoną śluzową jad przedostaje się do krwi, a wtedy działa toksycznie głównie na serce i układ nerwowy. Najlepiej po prostu zwierzaka złapać i przenieść bezpiecznie gdzieś dalej!
    Przetłumaczony francuski
    C
    Camc Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W razie zatrucia można podać zwierzakowi odpowiednią ilość węgla aktywnego, żeby ograniczyć wchłanianie toksyn – to zawsze warto wiedzieć.

    Dzięki za info, nie wiedziałem o tym!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    W razie zatrucia można podać zwierzakowi odpowiednią ilość węgla aktywnego, żeby ograniczyć wchłanianie toksyn – warto o tym wiedzieć.

    Przetłumaczony francuski
    C
    Camc Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    One są bardzo powolne. Wiem, że parę lat temu brałem taką do ręki i nic złego się nie stało, ale nie jest to zalecane (mogą wystąpić podrażnienia, ale nic poważnego). Powtarzam: są NAPRAWDĘ wolne i łatwo je przełożyć do pudełka, żeby wynieść gdzieś dalej na łąkę. Mam je u siebie w ogrodzie, ale widuję je rzadko, może raz czy dwa razy w roku, w nocy, zwłaszcza podczas burzy albo ulewy. Ani mój pies, ani moje kotki ich nie ruszają (ropuch zresztą też nie). Ten temat pewnie spodobałby się @Wieghets 😁 Podsumowując: nie ma co panikować. ^^ Problem w tym, że moja sunia (mieszaniec teriera irlandzkiego) uwielbia polować i gania między innymi jaszczurki. Zawsze ją za to ganię, bo boję się, że w końcu dopadnie jakieś zatrute zwierzątko, a poza tym nie lubię patrzeć, jak coś zabija. Więc nie wiem, czy przy tej salamandrze chciałaby ją zaatakować, czy tylko by ją obserwowała. 😧 Ma dopiero 2 lata, nie wszystko jeszcze zna i bywa uparta (będę ją jednak pilnować jeszcze bardziej, żeby nie ryzykować). Dlatego tak szybko spanikowałem, zwłaszcza że ta salamandra pewnie przyszła z lasu, znad strumyka albo nawet z tego sztucznego stawu w naszej wiosce (pewnie prześlizgnęła się pod bramą do nas). Ale dzięki wielkie za uspokojenie!
    Przetłumaczony francuski
    C
    Camc Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Dzięki za wasze odpowiedzi! Jeśli znowu ją jutro spotkamy, to powiedziałem mamie, żeby spróbowała ją przełożyć do pudełka i zanieść w okolice takiego małego murka, gdzie płynie strumyk (wyczytałem w internecie, że to może być dobre miejsce), bo do lasu mamy jednak dość daleko. Mieszkam w Côte-d’Or i widziałem, że występują też w górach Jura, które nie są stąd aż tak daleko (choć dla takiej salamandry to pewnie i tak niezła wyprawa!). Centrum toksykologiczne? Czemu nie, muszę to sprawdzić albo chociaż pamiętać, żeby podpytać o to weterynarza przy okazji następnej wizyty!
    Przetłumaczony francuski
    Damsdams
    Damsdams Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To bardzo powolne stworzenia. Wiem, bo parę lat temu brałem je do ręki i nie było żadnych negatywnych skutków, ale mimo wszystko nie jest to zalecane (możliwe podrażnienia, ale nic groźnego). Tak jak mówię, są BARDZO powolne i łatwo je przełożyć do pudełka, żeby wypuścić je gdzieś dalej na polu. Mam je u siebie w ogrodzie, widuję je rzadko, raz czy dwa razy w roku w nocy, zwłaszcza podczas burz albo silnych opadów. Ani mój pies, ani moje kotki ich nie ruszają (podobnie jak ropuch). Ten temat powinien spodobać się Wieghets 😁

    Podsumowując: nie ma co panikować. ^^

    Przetłumaczony francuski
    Gigi397
    Gigi397 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Hej, sprawdź w internecie, czy w twojej okolicy nie ma jakiegoś centrum zatruć? Możesz ich tam podpytać. Ale skąd w ogóle wzięła się ta salamandra? Od sąsiada, od jakiegoś hodowcy zwierząt egzotycznych, któremu uciekła? Jeśli tak, to jak ona w ogóle trafiła do ciebie na podwórko?

    W twoim regionie jest ich dużo?

    Wsadzenie jej do pudełka czy klatki to dobry pomysł, ale może być trudno zrobić to tak, żeby cię nie ugryzła. Na pewno jest zestresowana i zdezorientowana. Przydałaby się jakaś siatka, żeby ją złapać bez ryzyka ugryzienia. Szkoda, że nie napisałeś, w jakim województwie mieszkasz, bo łatwiej byłoby namierzyć odpowiedni ośrodek toksykologiczny.

    W ostateczności strażacy będą wiedzieć, gdzie ją zabrać – mają siatki i grube rękawice, więc ich nie ugryzie. To biedne stworzenie pewnie chce pić i jeść, kto wie, jak długo już tam jest!!!!! Jeśli nie znajdziesz żadnych informacji, skontaktuj się jutro rano ze swoim weterynarzem i zapytaj go najpierw, co zrobić z tym zwierzakiem. Najpilniejsze to usunąć ją z twojego terenu. Potem będziesz mieć czas, żeby dopytać o jakąś odtrutkę dla twoich psów, tak na przyszłość, gdyby sytuacja się powtórzyła. Trzymaj się gigi397

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Możecie ją włożyć do pudełka i wypuścić gdzieś dalej?
    Przetłumaczony francuski
  • 10 komentarzy na temat 10

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post