Cześć! Słuchajcie, mam taką sprawę: dziś wieczorem znaleźliśmy na naszym podwórku salamandrę plamistą. Wiem, że są pod ochroną, więc w ogóle jej nie dotykaliśmy. Tylko że teraz strasznie się martwię – wyczytałam w internecie, że może być toksyczna dla psów. Mieszkam z rodzicami, mam mieszańca teriera irlandzkiego, a mama ma miksa labradora i wilczaka czechosłowackiego. Mamy też dwa koty, ale one akurat nie są wychodzące. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czy istnieje jakaś konkretna odtrutka dla zwierząt w takim przypadku. Domyślam się, że pewnie coś takiego jest i wiem, że jeśli dojdzie do kontaktu z jadem, trzeba natychmiast pędzić do weterynarza, ale straszna ze mnie panikara w takich sytuacjach. Czy ktoś z Was ma może jakieś info na ten temat? Będę bardzo wdzięczna za pomoc! \/p>
Jak ratować zwierzaka, jeśli połknie jad salamandry plamistej?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dobry wieczór,
Ale z ciebie szczęściarz, salamandra 😁
Gdyby psu przyszło do głowy ją trochę pomemłać, skończyłoby się to pewnie silnym ślinotokiem. Nigdy nie miałam takiej sytuacji, bo moje psy je ignorują. Nie wiem szczerze mówiąc, czym może się skończyć połknięcie, więc lepiej uważać i najlepiej byłoby się wcześniej dowiedzieć, co robić w razie czego. (Sprawdziłam i może to doprowadzić nawet do problemów z sercem... Niefajny ten stworek!)
Jak byłam dzieciakiem, brałam te urocze stworzenia prosto do rąk. Może wystąpić reakcja skórna, taka jak zaczerwienienie czy podrażnienie, ale wystarczy opłukać dłonie i porządnie umyć je mydłem, żeby pozbyć się problemu. Z ropuchami nigdy nie miałam takich przebojów, poza tym, że czasem na mnie nasikały...
Wyłapywanie tej salamandry i przenoszenie jej w inne miejsce jest wykluczone. Ten gatunek ma bardzo ograniczony rewir wokół swojej „kryjówki”, więc przenosząc ją dalej, po prostu skazujesz ją na śmierć.
Najlepiej będzie po prostu pilnować, gdzie ona urzęduje. Rzadko oddala się od swojego schronienia, więc zanim wypuścisz psy, wystarczy rzucić okiem na teren, co w zupełności wystarczy, by uniknąć kłopotów. Salamandry uwielbiają się kitrać pod liśćmi, stertami drewna itp., najlepiej w wilgotnych miejscach.
Dzięki za info, nie wiedziałem o tym!
W razie zatrucia można podać zwierzakowi odpowiednią ilość węgla aktywnego, żeby ograniczyć wchłanianie toksyn – warto o tym wiedzieć.
To bardzo powolne stworzenia. Wiem, bo parę lat temu brałem je do ręki i nie było żadnych negatywnych skutków, ale mimo wszystko nie jest to zalecane (możliwe podrażnienia, ale nic groźnego). Tak jak mówię, są BARDZO powolne i łatwo je przełożyć do pudełka, żeby wypuścić je gdzieś dalej na polu. Mam je u siebie w ogrodzie, widuję je rzadko, raz czy dwa razy w roku w nocy, zwłaszcza podczas burz albo silnych opadów. Ani mój pies, ani moje kotki ich nie ruszają (podobnie jak ropuch). Ten temat powinien spodobać się Wieghets 😁
Podsumowując: nie ma co panikować. ^^
Hej, sprawdź w internecie, czy w twojej okolicy nie ma jakiegoś centrum zatruć? Możesz ich tam podpytać. Ale skąd w ogóle wzięła się ta salamandra? Od sąsiada, od jakiegoś hodowcy zwierząt egzotycznych, któremu uciekła? Jeśli tak, to jak ona w ogóle trafiła do ciebie na podwórko?
W twoim regionie jest ich dużo?
Wsadzenie jej do pudełka czy klatki to dobry pomysł, ale może być trudno zrobić to tak, żeby cię nie ugryzła. Na pewno jest zestresowana i zdezorientowana. Przydałaby się jakaś siatka, żeby ją złapać bez ryzyka ugryzienia. Szkoda, że nie napisałeś, w jakim województwie mieszkasz, bo łatwiej byłoby namierzyć odpowiedni ośrodek toksykologiczny.
W ostateczności strażacy będą wiedzieć, gdzie ją zabrać – mają siatki i grube rękawice, więc ich nie ugryzie. To biedne stworzenie pewnie chce pić i jeść, kto wie, jak długo już tam jest!!!!! Jeśli nie znajdziesz żadnych informacji, skontaktuj się jutro rano ze swoim weterynarzem i zapytaj go najpierw, co zrobić z tym zwierzakiem. Najpilniejsze to usunąć ją z twojego terenu. Potem będziesz mieć czas, żeby dopytać o jakąś odtrutkę dla twoich psów, tak na przyszłość, gdyby sytuacja się powtórzyła. Trzymaj się gigi397
10 komentarzy na temat 10