Krówka Śmieszka?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć Aggie
Norkham nabrał dobrych nawyków urozmaicania swojej diety 👌
Hejka
nie ma za co, jeśli chodzi o linki.
A ta więź idzie też przez brzuszek 😁, co bardzo pomaga w wychowaniu.
Potwierdzam, dzielenie się sprawia nam taką samą radość, jak moim suniom dostawanie czegoś od nas, z naszej „miski”. Uwielbiam patrzeć na tę radość (z dzielenia się)...
https://www.pinterest.fr/Doudou229/%C3%A9ducation-chiot-pour-un-bon-compagnon/
https://www.pinterest.fr/Doudou229/pour-chiens/
Jeśli chodzi o naukę, to Oxane ćwiczy teraz aportowanie rzeczy schowanych w ogrodzie (bo rzadziej chodzimy się kąpać)
Chcę ją nauczyć rozróżniania dwóch kolorów, ale z nią nie będzie to takie proste ^^ nawet mimo pieszczot i smaczków...
😁
U Norkhama to samo. Lubi prawie wszystko... to pewnie przez jego przeszłość psa „śmietnikowego”! 😁
Dzięki Doudou za linki, rzucę na nie okiem 😉
@ Lorna i Doudou
Tak, też czytałam, że dawanie szczeniakowi różnych rzeczy do spróbowania rozwija smak i węch. Mój partner nie jest przeciwny takiemu odkrywaniu świata. To naturalne dla każdej żywej istoty.
To, co piszecie, bardzo mnie uspokoiło (choć sama nie martwiłam się jakoś bardzo), więc spróbuję go do tego przekonać... Orphée to nasz pierwszy pies, więc w niektórych kwestiach wciąż mamy sporo wahań i dopiero wszystkiego się uczymy.
Musimy się dogadać, żeby robić to razem – wychowanie psa to wspólna sprawa, więc nie mogę robić niczego za jego plecami... Nawet jeśli strasznie mnie kusi 😁😁😁
Na mojej liście BARF znajdziesz wszystkie składniki (nabiał, owoce, warzywa...)
https://www.pinterest.fr/Doudou229/le-barf-pour-chien/
A tutaj smaczki...
https://www.pinterest.fr/Doudou229/friandises-maison-pour-chien/
Jakiś problem? 👎 Nieee, na pewno sprawisz swojemu psiakowi wielką frajdę... (jeśli chodzi o smaki, to ja wręcz przeciwnie – zaczynam od razu, jak tylko pies się pojawi, bo to taka sama nauka jak wychowanie... ^^
W tym tygodniu Oxane dostała frytki ze słodkich ziemniaków (5 sztuk) z olejem kokosowym jako dodatek po misce jedzenia.
Niewiele brakowało, a zaczęłaby sępić moje frytki ^^
https://monchienbio.com/friandises-naturelles-pour-chiens/
Serio?
No słuchaj, ja mojej suni zawsze dawałam do spróbowania mnóstwo różnych rzeczy i nigdy nie wybrzydzała pod tym względem.
A, słyszałam też o serkach Babybel...
Szczerze mówiąc, poza dwoma kawałkami sera comté parę miesięcy temu i kilkoma kawałkami parówek, żeby przemycić jej tabletki, no i paroma kawałkami marchewki w lato, których ostatecznie nie polubiła, to nie próbowała niczego innego z naszego jedzenia... Skoro nie wybrzydza przy swojej misce, nie kradnie ze stołu ani nie sępi, to myślę, że to może być całkiem spoko... Jasne, czasem wyciąga szyję, żeby coś powąchać, jak jemy (z tym jej płaskim pyszczkiem jest "mega dyskretna", haha, strasznie się przy tym gimnastykuje! 😂), ale nic nie mówimy i idzie się położyć albo pobawić kawałek dalej.
Mój partner boi się jednak otwierania puszki Pandory... Mówi, że to jeszcze nie jest odpowiedni moment, bo ona jest młoda i to jeszcze taki „psi nastolatek”... Mogłaby zacząć broić pod naszą nieobecność, więc on się boi, że dojdzie nam kolejny kłopot... Ale mi tak trudno się oprzeć 😁 chyba coś jest ze mną nie tak!
U mnie tak samo, odkąd szczeniak do nas trafił – daję nabiał kozi... biały ser krowi też... przeróżne sery i tak przez całe życie.
Żadnych problemów... moje domowe jogurty i kremy... kokos, mleko roślinne, nasze poranne smoothie.
(ten chłopak uważa, że jego pies łatwo łyka powietrze przez kształt pyska i fafle, które działają jak przyssawka ^^ lol)