Właśnie tydzień temu adoptowaliśmy małego, dwumiesięcznego szczeniaka!
Od czwartku zauważyliśmy u niego intensywnie czarne krostki i mniejsze punkty dookoła (blisko siusiaka). Bardzo się martwimy i nie wiemy, co robić... Zanim wybierzemy się do weterynarza, zwracam się do Was... czy moglibyście mi jakoś pomóc, proszę? 😞🥺
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Cześć, dostałam wiadomość prywatną od lebronzéboitduski i to, co tam przeczytałam, to po prostu stek wyzwisk i gróźb. Jestem tym bardziej zszokowana, że ta osoba w ogóle nie udziela żadnych rad, a pojawia się tylko po to, żeby siać ferment. Co więcej, sam się przyznał, że jest byłym użytkownikiem, który był już wielokrotnie banowany.
Wydawało mi się, że to może być po prostu brud albo strupki. Czy próbowałaś to porządnie wyczyścić, przecierając gazikiem nasączonym betadyną? Jeśli nie, to spróbuj to zrobić.
Z kolei jeśli zauważysz, że to się rozprzestrzenia, to sytuacja jest bardziej niepokojąca, więc nie zwlekaj z wizytą u weterynarza. To w końcu szczeniak, więc ma kruchą odporność.
Caveman, jest Pani trochę złośliwa, tak jak to Pani ktoś powiedział tej nocy! 😂 Załóżmy, że to poczucie humoru, ale myślę sobie, że gdyby pokazać zdjęcie z szerszej perspektywy, to może zobaczylibyśmy drugiego kleszcza, niemal symetrycznie względem siusiaka, i wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości, że to po prostu sutek!
Lebronzé, nie jestem złośliwa. Ma Pan chyba koty, prawda? Jeśli ktoś wrzuca zdjęcie tyłu kota z widocznymi jajeczkami i martwi się, że to może być kleszcz albo nowotwór, to czy nie kusiłoby Pana, żeby potraktować to trochę z przymrużeniem oka? Taka poważna osoba jak Pan?
Dostał preparat na kleszcze i pchły około 27 lipca 2021 i tak, faktycznie to jest sutek. Tuż za nim był mały „strupek”, stąd to wrażenie, że to główka, ale te strupki trochę się rozprzestrzeniają. Dziękuję Wam za odpowiedzi, poczekam do końca tygodnia i w razie czego zabiorę go do weterynarza.
Caveman, jesteś trochę przekorna, tak jak ktoś Ci już dzisiaj w nocy napisał! 😂
Załóżmy, że to taki żart, ale tak sobie myślę, że gdybyś pokazała zdjęcie z szerszej perspektywy, to pewnie zobaczylibyśmy drugiego „kleszcza” niemal symetrycznie względem siusiaka – i wtedy nie byłoby żadnych wątpliwości, że to po prostu sutek!
Ja też stawiam na to, że to sutek, a Elizabeth pewnie niepokoją te brązowawe plamki w okolicach narządów płciowych. No ale cóż, ciężko to ocenić tylko na podstawie zdjęcia u takiego dwumiesięcznego szczeniaka.
Wydaje mi się, że martwisz się na zapas, ale tak naprawdę nie mam pewności, więc jeśli ten widok bardzo Cię stresuje, to bez względu na to, co tu napiszemy, tylko weterynarz będzie w stanie Cię uspokoić (mam taką nadzieję) i powiedzieć dokładnie, co to jest.