Cześć wszystkim,
piszę do Was, bo jestem już trochę u kresu wytrzymałości.
Naïa ma półtora roku i zachowuje czystość tylko od czasu do czasu.
Wygląda to tak: albo zaczyna się kręcić, więc ją wyprowadzam, nawet 2-3 razy z rzędu na kilka minut, ona nic nie robi, a zaraz po powrocie załatwia się w środku.
Albo nawet jak wyjdę z nią spontanicznie, to i tak potrafi nabrudzić w domu 5 minut później.
Problem w tym, że ona ma fazy, kiedy trzyma czystość, a potem przychodzą momenty, że w ogóle (myślę, że moja mama psuje całą moją naukę, bo nie stosuje się do moich rad, kiedy mnie nie ma).
Chodzi głównie o robienie kupy, bo sika w większości na dworze – chyba że nie wyprowadzi się jej jako pierwszej (mam drugiego psa), wtedy sika w domu (np. po przebudzeniu albo po powrocie z pracy). To jedna z zasad, które wprowadziłam, ale których moja mama nie przestrzega.
+ zmieniliśmy karmę, bo miała luźne stolce, przez chwilę było lepiej, ale teraz problemy znowu wracają...
Bardzo potrzebuję Waszych rad!
Mój pies załatwia się w domu zaraz po powrocie ze spaceru, co robić?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry,
Przepraszam, że drążę ten temat, ale zdaje mi się, że Twój pies to spaniel bretoński. Ma półtora roku, więc powinien biegać bez smyczy przynajmniej przez godzinę dziennie, to absolutne minimum...
Jeśli chodzi o Twój problem, możliwe też, że pies po prostu nie czuje się komfortowo, załatwiając potrzeby na smyczy – wiele psów tak ma, jeśli nie puszcza się ich luzem...
Wiem, że NIE POWINNAM wychodzić tylko na 2-3 minuty, zresztą wydaje mi się, że nigdzie nie napisałam, że spaceruję z psem tylko przez 2-3 minuty! ;)
Podczas wyjść spacerujemy po KILKANAŚCIE MINUT, a mała wychodzi kilka razy dziennie.
Dziękuję pozostałym za odpowiedzi, ale problemem jest przede wszystkim to, że ona załatwia się natychmiast po powrocie, mimo że daję jej czas na zewnątrz.
Potrafię z nią chodzić ponad 30 minut, kiedy widzę, że się kręci, a ona i tak nic nie zrobi. Wracamy do domu i 5 minut później załatwia się w środku.
Czy to może być kwestia mojej mamy? Bo nasz drugi pies, poza sikaniem z radości, potrafi wytrzymać i wszystko robi na dworze...
Tak jak pisałam wcześniej, musicie trzymać wspólny front, bo inaczej to nie zadziała.
Wiesz co Damathe, to zabawne, bo miałam dokładnie tak samo z moim chłopakiem. Mój pies nie jest zbyt wylewny, więc mój facet nie zawsze ogarniał, kiedy młody chce wyjść, więc na początku mieliśmy sporo wpadek. Ale o dziwo mój pies sam się dostosował – jak zostaje z moim chłopakiem, to po prostu drapie w drzwi i przed nimi czeka. ^^
Jeśli uda wam się dogadać co do wspólnych zasad, to na pewno rozwiążecie ten problem.
MUSISZ wyprowadzać tego psa na normalne spacery, nie można poprzestawać na 2 czy 3 minutach, to przecież bez sensu!
+ 1 z Beaujabote.
Miałam ten sam problem na początku, kiedy adoptowaliśmy z mężem naszą sunię. On nie bardzo ogarniał, kiedy trzeba ją wyprowadzić, więc kończyło się sikaniem w domu.
Teraz wyprowadza ją, kiedy jestem w pracy i nie ma już żadnego problemu. Nasza kruszynka znalazła sposób, żeby mu pokazać, że czas na spacer: patrzy mu prosto w oczy i piszczy. 😁
Cześć,
To zupełnie jak z wychowaniem dziecka – jeśli rodzice nie nadają na tych samych falach🙄 Jeśli przy Tobie sunia zachowuje czystość, a przy Twojej mamie już nie, bo mama nie stosuje się do Twoich zaleceń, to trzeba będzie najpierw „wychować” mamę👌. W tej sytuacji pies nie ma jasno wyznaczonych zasad i to normalne, że biedactwo już samo nie wie, czy potrzeby załatwia się w domu, czy na zewnątrz. To nie jej wina – musisz koniecznie poważnie porozmawiać z mamą i wszystko jej wyjaśnić.
16 komentarzy na temat 16