Cześć,
Wróciłam właśnie ze spaceru z moimi dwiema suczkami.
Starszą puszczam luzem, bo ładnie wraca na zawołanie, więc nie ma z nią problemu.
Zajęłam się na chwilę małą (ma prawie 3 miesiące), której smycz zaplątała się między łapami.
Odwracam się i widzę, jak Capi wyjada sos pomidorowy (pewnie boloński), a w środku było szkło. Moim zdaniem komuś musiał upaść słoik i tego nie sprzątnął! --'
W każdym razie, zajrzałam jej do pyska, nie było żadnej krwi!
Po powrocie sprawdziłam w internecie i widzę, że innym też się to przytrafiało.
Ktoś wrzucił post na forum i pisze o białych częściach pora, które podał psu za radą swojego weterynarza.
Jak myślicie, na czym polega działanie pora w takim przypadku? Bo tamten pies podobno „wyzdrowiał”.
Oto link:
http://www.beagle-attitude.com/t3272-votre-chien-a-avale-du-verre-ou-autres-objets-quoi-faire-de-suite