Moja 4-letnia foksterierka jest w 5. tygodniu ciąży. Jutro miną dwa tygodnie, odkąd prawie w ogóle nie chce jeść. Zjada zaledwie kilka kęsów w południe i wieczorem (świeży stek, kurczak, szynka, boczek, bo o suchej karmie czy puszkach nie ma nawet mowy).
Byliśmy u weterynarza już 5 razy. Miała dwa razy pobieraną krew, żeby sprawdzić, czy to nie zatrucie, miała też dwa razy robione USG – ciąża jest potwierdzona i nie widać, żeby działo się coś złego ze szczeniakami. RTG też nic nie wykazało. Dostała antybiotyk, lek przeciwzapalny i coś na żołądek, ale nadal nie ma żadnej poprawy.
Co ważne, nie schudła, ale siłą rzeczy też nic nie przybiera na wadze. Nie ma gorączki.
Nie jest smutna, zachowuje się normalnie.
Trzech różnych weterynarzy rozkłada ręce, próbowali już chyba wszystkiego.
Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sygnały i Wasze doświadczenia.
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
U niektórych ciężarnych suczek, zwłaszcza między czwartym a szóstym tygodniem, spadek apetytu jest dość częstym zjawiskiem i może trwać kilka dni. To, że sunia trzyma wagę, pozostaje energiczna, a wyniki USG i pozostałych badań są w normie, jest bardzo uspokajające. Proszę nadal proponować jej małe porcje bardzo smakowitych posiłków i uważnie obserwować jej ogólny stan. Jeśli apetyt nie wróci lub jej stan zdrowia się pogorszy, konieczna będzie ponowna wizyta u weterynarza, aby wykluczyć rzadsze przyczyny.
Moja sunia pekińczyk jest w 5. tygodniu ciąży i zupełnie nic nie je. Czasem zje tylko odrobinę bułki maślanej namoczonej w mleku ryżowym. Pić też już nie chce. Podaję jej kozie mleko rozcieńczone wodą za pomocą dużej plastikowej strzykawki. Inaczej byłaby zupełnie pusta i bez sił.
Dzień dobry Guessv,
mam taką samą sytuację jak Pani/Pan z 2-letnią suczką rasy leonberger, to jej pierwsza ciąża. Z tą różnicą, że ona zaczęła wybrzydzać na jedzenie od razu po powrocie z krycia. Samo krycie przebiegło bardzo dobrze, pies był bardzo łagodny, a właściciele mili i opiekuńczy, więc nie ma mowy o żadnej traumie...
Karmię moje psy dietą BARF od 9 lat. Suczka jest teraz tydzień przed porodem i jest coraz gorzej; od dwóch tygodni proponuję jej nawet karmy suche z górnej półki, udka z kurczaka, szyje kacze (warzyw, oleju z łososia czy zwykłego mięsa w ogóle już nie rusza). Ale i tak, zliczając wszystko, zjada nawet nie 600 g dziennie...
Robiliśmy badania krwi – wyniki są w normie, RTG też w porządku, weterynarze również nie rozumieją, co się dzieje. Spodziewa się co najmniej 8 szczeniąt i od początku przybrała 6 kg, więc niby wszystko wydaje się normalne, ale dla mnie to ciągły stres. Jakie będą szczeniaki? Czy będzie miała wystarczająco mleka...? Krótko mówiąc, jestem w tej samej sytuacji co Pani/Pan, ale niestety nie potrafię podać żadnego rozwiązania...
Cześć, moja 3-letnia sunia spodziewa się szczeniaków, jest w ciąży od prawie miesiąca. Przestała jeść swoją karmę i zaczęła się izolować. Bardzo się martwię, bo to jej pierwsza ciąża.
Cześć wszystkim! Moja 4-letnia sunia foksteriera jest w 5. tygodniu ciąży. Jutro miną dokładnie dwa tygodnie, odkąd prawie nic nie je. Skusi się tylko na kilka kęsów w południe i wieczorem (świeży stek, kurczak, szynka czy boczek, bo o suchej karmie czy puszkach nie ma nawet mowy). Odwiedziliśmy weterynarza już 5 razy. Miała dwa razy robione badania krwi pod kątem zatrucia i dwa razy USG, które potwierdziło ciążę i wykluczyło obecność martwych płodów. Miała też robione RTG, które nic nie wykazało. Przeszła kurację antybiotykową, brała leki przeciwzapalne i coś na żołądek, ale wciąż nie widać żadnej poprawy. Co ważne, nie straciła na wadze, ale też w ogóle nie przybiera. Nie ma gorączki, nie jest smutna – jej zachowanie się nie zmieniło. Trzech różnych weterynarzy nie do końca rozumie tę sytuację i próbowali już chyba wszystkiego. Czy ktoś z Was spotkał się z takim problemem? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i Wasze doświadczenia.
Cześć Guessv,
Szkoda, że nie bierzesz pod uwagę cennych rad od Sofi771. Są one bardzo trafne, bo problem na pewno tkwi właśnie w jej diecie. Nie znam się na Raw Barf, ale w przypadku ciężarnej suczki ważne jest, żeby przestawić ją na karmę dla szczeniąt. Olej z łososia faktycznie pomaga pobudzić apetyt, ale wygląda na to, że mała trochę grymasi przez te wszystkie dogadzania, na które może teraz liczyć. Warto dodać, że to zupełnie normalne, że suczka w ciąży traci apetyt w pierwszych tygodniach – to bardzo dziwne, że żaden z trzech weterynarzy cię o tym nie uspokoił, skoro to powszechna wiedza i znajdziesz to na każdej stronie poświęconej ciąży.
Uważaj na wetów, te wszystkie analizy i badania na każdym kroku to dla nich czysty zysk.
Weź pod uwagę rady życzliwych osób i nie zamykaj się na nie, nawet jeśli to nie jest odpowiedź, którą chciałeś usłyszeć.
Wcale nie biorę tego do siebie, ale piszesz, że ona odmawia karmy, a zjada smaczki i inne dodatki, więc problemem nie jest brak apetytu, a raczej „kaprys”, co nie?
Mój pies też już kiedyś odmawiał jedzenia z miski, jak był na suchej karmie, i to się wręcz często zdarza. Jeśli ona nie chce jeść karmy, to niekoniecznie musi oznaczać, że nie jest głodna. W każdym razie z tego, co opisujesz, wynika, że to tylko karma jest problemem, a nie sam apetyt.
Wcale nie reaguję defensywnie, zresztą podziękowałem Ci za rady. Mamy po 40 lat, od lat mamy tę samą rasę psów i zawsze podajemy tę samą karmę. Dodam też, że mamy cztery psy... Sunia jadła bardzo ładnie, nic nie zmienialiśmy i to ona z dnia na dzień przestała jeść, więc teraz się dostosowujemy i za radą trzech weterynarzy urozmaicamy jej posiłki.
Szukam rad od osób, które miały do czynienia z takim przypadkiem. Nie szukam porad żywieniowych – nie bierz tego do siebie, ale piszesz tylko o tym, a pies, który odmawia kawałka świeżego steka, raczej nie rzuci się nagle na olej z łososia. Mimo wszystko dziękuję za odpowiedzi, ale nie są one związane z naszym problemem. Dlatego właśnie nie przywiązuję do nich większej wagi. Dzięki.
Już wcześniej brałam pod uwagę taką opcję, że skoro straciła apetyt, a ty teraz dajesz jej jedzenie zastępcze, jakieś pulpety itp., to normalne, że sucha karma przestała być dla niej atrakcyjna. Nie jesteś jedynym właścicielem, który popełnił ten „błąd”. Nie możesz głodzić suczki, żeby odzyskała apetyt na chrupki, bo jest w ciąży, ale jedzenie, które jej dajesz, doprowadzi do niedoborów, więc na dłuższą metę tak też nie pociągniesz. Można by spróbować oleju z łososia, ale kompletnie to zignorowałeś, więc najwyraźniej cię to nie interesuje, a zresztą nie sądzę, żeby to było dla niej bardziej kuszące niż te pulpety i szynka.
Jeśli sprawdziłeś to u weterynarza i problem nie ma podłoża fizjologicznego, to na pewno kwestia behawioralna.
Żeby uniknąć niedoborów, możesz przejść na dietę Raw albo Barf, ale widzę, że masz to gdzieś. Jeśli moja pomoc cię nie interesuje, to powiedz mi to prosto w twarz. Podsunęłam ci kilka tropów i rozwiązań, ale jeśli ci nie pasują, to trudno. Mam nadzieję, że znajdziesz kogoś innego, kto ci doradzi, choć poza ucięciem tych wszystkich „odstępstw”, dodawaniem oleju z łososia albo przejściem na Barf/Raw, nie widzę innego rozwiązania.
A tak przy okazji, RC to wcale nie jest jakaś rewelacyjna karma i jest droga jak na to, co oferuje. Pewnie i tak nie chcesz tego słuchać, ale jeśli będziesz chciał w przyszłości dawać jej coś lepszego, to trzeba będzie pomyśleć nad zmianą karmy.