Cześć,
Moja 4-letnia foksterierka jest w 5. tygodniu ciąży. Jutro miną dwa tygodnie, odkąd prawie w ogóle nie chce jeść. Zjada zaledwie kilka kęsów w południe i wieczorem (świeży stek, kurczak, szynka, boczek, bo o suchej karmie czy puszkach nie ma nawet mowy).
Byliśmy u weterynarza już 5 razy. Miała dwa razy pobieraną krew, żeby sprawdzić, czy to nie zatrucie, miała też dwa razy robione USG – ciąża jest potwierdzona i nie widać, żeby działo się coś złego ze szczeniakami. RTG też nic nie wykazało. Dostała antybiotyk, lek przeciwzapalny i coś na żołądek, ale nadal nie ma żadnej poprawy.
Co ważne, nie schudła, ale siłą rzeczy też nic nie przybiera na wadze. Nie ma gorączki.
Nie jest smutna, zachowuje się normalnie.
Trzech różnych weterynarzy rozkłada ręce, próbowali już chyba wszystkiego.
Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim? Będę bardzo wdzięczna za wszelkie sygnały i Wasze doświadczenia.