Niebezpieczny pies sąsiada

N
Nounaberler Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Dzień dobry,

Piszę do was dzisiaj, bo nie wiem już, co robić.

Mój sąsiad ma rocznego maliniaka, który w ogóle nie jest odpowiednio ułożony. Powiedzmy, że właściciel traktuje go bardziej jak swoje dziecko niż jak psa (do tego stopnia, że karmi go łyżeczką... no cóż). Problem polega na tym, że sąsiad nie zamyka bramy i nie zabezpiecza wspólnego ogrodzenia, a ja mam dwójkę dzieci w wieku 2 i 6 lat.

Już kilka razy pies próbował zaatakować dzieci przez siatkę (dzięki Bogu nie zostawiamy ich bez opieki), a ostatnio, gdy idziemy do szkoły lub gdziekolwiek indziej, pies wybiega z posesji sąsiadów i próbuje atakować mojego syna.

Ostrzegałam sąsiadów już mnóstwo razy. Pies zdążył już raz „uszczypnąć” zębami mojego syna. Tak bardzo boję się tragedii.

Jak wytłumaczyć temu człowiekowi, że jego pies to nie człowiek, tylko zwierzę, i że musi coś zrobić, żeby chronić ludzi!????

Zgłoszenie sprawy na policję itp. – nie jestem pewna, czy to ma sens. Ta osoba nie pracuje... czy będzie w ogóle wypłacalna, żeby jakakolwiek kara miała na nią wpływ?

Powiecie pewnie, że jestem złośliwa, ale w głębi duszy chciałabym, żeby to zwierzę zdechło, zanim któreś z moich dzieci zostanie oszpecone...

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

8 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Autorka posta nie będzie miała twojego talentu do przekonywania właścicieli, bo nie zna się na psach i nie interesuje jej ich „instrukcja obsługi”. Może jednak dopilnować, żeby jej dzieci nie narażały się na niebezpieczeństwo przez niewłaściwe zachowania, które tylko pogarszają sprawę – szczerze wątpię, żeby ten problem udało się rozwiązać w 8 dni... Oczywiście behawiorysta byłby tu niezbędny, ale podejrzewam, że do tego potrzebny byłby nakaz od odpowiednich służb.
    Przetłumaczony francuski
    Flip-Cockwood
    Flip-cockwood Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Doc

    „Nigdy nie widziałem, żeby nawet bardzo szczekliwy pies reagował negatywnie na bezpośredniego sąsiada (chyba że ten wchodzi z nim w interakcje pozytywne – wtedy pies go przywołuje – lub negatywne – wtedy pies znalazł sobie wroga), bo taki sąsiad jest po prostu częścią stałego otoczenia”.

    > Nie w przypadku, gdy pies boi się wszystkiego i zupełnie nie ufa ludziom... A to bardzo możliwe, jeśli właściciel nie jest dla niego żadnym autorytetem. Byliśmy tu, zanim pies się pojawił i nigdy nie zwracaliśmy na niego uwagi. Zaczął się tak zachowywać w wieku „nastoletnim”, około 8/9 miesiąca życia...

    „Kiedy wychodzi i podchodzi do Twoich dzieci, Twoje stanowcze NIE! powinno go skutecznie przystopować”.

    > Jak zrobisz coś takiego przy Zeppim od mojego sąsiada, to on całkiem spanikuje! To ten typ psa, którego lepiej uspokoić, niż stawiać go w sytuacji konfrontacyjnej.

    Więc wszystko zależy od tego, co wywołuje u psa takie zachowanie... Tak czy inaczej, potrzebny jest behawiorysta, bo właściciel najwyraźniej nie radzi sobie z wychowaniem swojego psa.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Psy to stworzenia przyzwyczajenia. Nigdy nie widziałem, żeby nawet bardzo szczekliwy pies reagował na bezpośredniego sąsiada (chyba że ten wchodzi z nim w interakcje pozytywne – wtedy pies go zaczepia, by zwrócić na siebie uwagę – lub negatywne – wtedy pies widzi w nim wroga), bo taki sąsiad jest po prostu częścią stałego otoczenia.

    Kiedy pies wychodzi i zbliża się do waszych dzieci, stanowcze i władcze „NIE!” z waszej strony powinno go skutecznie powstrzymać. Trzeba też nauczyć dzieci, żeby nie wykonywały gwałtownych ruchów ani żadnych „tańców” na widok psa.

    Dziecko powinno albo zastygnąć w bezruchu, jeśli za bardzo się boi, albo spokojnie iść dalej, zupełnie nie zwracając na niego uwagi. Nie może zacząć biegać, krzyczeć ani skakać – są pewne gesty, które wywołują u psów reakcję i których trzeba nauczyć się unikać.

    To, co piszę, w żaden sposób nie zmienia faktu, że powinniście podjąć odpowiednie kroki wobec właściciela, ale tymczasem lepiej po prostu przyjąć właściwą postawę.

    Przetłumaczony francuski
    Flip-Cockwood
    Flip-cockwood Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Sytuacja jest naprawdę skomplikowana... Miałam dokładnie to samo z moimi sąsiadami jakieś rok temu, z tą różnicą, że my nie mamy dzieci... Bardzo źle podchodzili do swojego psa – to był miks owczarka niemieckiego z border collie, który trafił do nich z fundacji na Sycylii, a jego przeszłość była dość mętna... Wzięli go, jak miał 5 miesięcy, więc socjalizacja i okres odchowu były, delikatnie mówiąc, dość przypadkowe... Pies rzucał się na siatkę, gdy tylko wychodziliśmy do ogrodu, i w ogóle nie słuchał swoich właścicieli... Mieliśmy dwie takie sytuacje, że gdyby ogrodzenie nie wytrzymało, to na pewno by nas zaatakował. Próbowałam dawać im jakieś rady, ale ewidentnie nie brali mnie na poważnie... Dopiero kiedy sama sprawiłam sobie psa i zobaczyli, jak go szkolę, zaczęli trochę mięknąć. Później ich pies zaczął przychodzić do mnie, żeby zobaczyć się z moim, i dopiero gdy wzięłam ich owczarka na smycz, zrozumieli, że problem leży w nich samych. On tak naprawdę po prostu chciał mieć przewodnika... Wtedy w końcu zaczął się dialog, poszli na prywatne lekcje do behawiorysty i od tamtej pory wszystko jest na dobrej drodze. Pies nadal jest strasznym stróżem i myślę, że ma to po prostu w naturze... Ale teraz odróżnia nas od obcych osób. Uważam więc, że najlepszym sposobem na dogadanie się jest rozmowa. Może zaproponuj mu wspólne ćwiczenia z wami i waszymi dziećmi pod okiem jakiegoś trenera? Przyznaję, to nie jest łatwe. My też kilka razy nieźle się pożarliśmy, zanim udało się ruszyć do przodu. Potem starałam się ich zapraszać do siebie na kawę czy wspólnego drinka, głównie po to, żeby pies też nas lepiej poznał, i teraz w sumie jesteśmy dobrymi znajomymi. Problem w tym, że jeśli urwiecie kontakt, marne są szanse na poprawę sytuacji. A poza tym, jeśli raz dojdzie do jakiegoś nieszczęścia, to może być o ten jeden raz za dużo... No i na koniec – musicie być przekonani, że to nie jest wina psa, tylko wyłącznie właściciela. Jeśli będziecie czuć niechęć do zwierzęcia, ono zawsze będzie wobec was czujne. Spróbujcie przedstawić sąsiadowi sprawę, nakreślając najgorszy możliwy scenariusz i prosząc go o zrozumienie. Skoro już raz uszczypnął waszego syna, zapytajcie go wprost: czy chce czekać, aż pies rzuci się któremuś z dzieci do gardła? Może podajcie mu namiary na jakichś behawiorystów w waszej okolicy?
    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    „Nie mam zamiaru wydawać majątku na psa, który nie jest mój...”

    Pies może i nie jest Wasz, ale dzieci już tak ;) W pełni rozumiem Twoje odczucia, ale jeśli właściciel tego psa zadba o to, by zwierzak trzymał się swojego ogrodu (co, umówmy się, jest absolutnym minimum), to myślę, że osłonięcie dzieci przed wzrokiem psa byłoby dobrym rozwiązaniem ;)

    Nawet bez jakiegoś wielkiego „tiu-tiania” do psa, rzucenie mu kawałka parówki przez siatkę (tylko nie wkładajcie palców!) i spokojne mówienie do niego mogłoby naprawdę pomóc.

    Przetłumaczony francuski
    N
    Nounaberler Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Skontaktujcie się z urzędem gminy lub miasta, może mają jakiegoś mediatora albo kogoś, kto mógłby przyjść i poprosić tego pana o zamykanie bramy. Co do ogrodzenia, jeśli on nic z tym nie zrobi, pozostaje Wam tylko zamontowanie osłony po Waszej stronie. A zamiast wchodzić w konflikt z tym psem, może spróbujcie go udobruchać, dając mu smaczki przez siatkę i mówiąc do niego łagodnie. Skoro nie da się dogadać z właścicielem, moglibyście spróbować nawiązać kontakt z psem – chociaż mam świadomość, że to nie Wasza rola, ale może to by Was trochę uspokoiło...

    Nie pomyślałam o urzędzie!

    Założyłam już osłonę, ale pies ją rozszarpuje przez siatkę, a nie zamierzam wydawać fortuny na psa, który nawet nie jest mój...

    I rozumiem, co macie na myśli, ale bardzo trudno mi być miłą dla zwierzęcia, które próbuje ugryźć moje dzieci...

    Przetłumaczony francuski
    Kikaah
    Kikaah Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zadzwoń na policję, to da mu do myślenia, jak zapukają do jego drzwi (o ile pies ich wcześniej nie dziabnie :/). Będzie miał za swoje. Takiego właściciela nie można odpuszczać, musi w końcu wziąć odpowiedzialność za dobrostan psa i spokój sąsiadów.

    Przetłumaczony francuski
    Emla
    Emla Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Skontaktuj się ze swoim urzędem gminy, może mają mediatora albo kogoś, kto mógłby przyjść i poprosić tego pana o zamykanie bramy.

    Jeśli chodzi o siatkę, to jeśli sąsiad nic z tym nie zrobi, pozostaje ci tylko zamontowanie maty osłonowej po twojej stronie.

    Zamiast wchodzić w konflikt z tym psem, spróbuj go może jakoś udobruchać, dając mu smakołyki przez płot i mówiąc do niego łagodnie. Skoro nie da się dogadać z właścicielem, spróbuj porozumieć się z samym psem. Doskonale wiem, że to nie należy do Twoich obowiązków, ale może dzięki temu poczujesz się trochę spokojniej...

    Przetłumaczony francuski
  • 8 komentarzy na temat 8

  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post