Nitkowate opuszki
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Dzień dobry
Tak, dokładnie, mój pies też to ma, ale u niego nie wygląda to w ten sposób. Wygląda to normalnie, jak część opuszki, tyle że na brzegach samo zaczęło się naderwać. Weterynarz ze schroniska to wtedy wyciął i od tamtej pory robię to już sama.
Moja sunia ma to samo. Czy weterynarz powiedział, czy to może być coś poważnego? Jeśli ktoś inny coś o tym wie, to bardzo proszę o odpowiedzi, dzięki!
Dziękuję za odpowiedź
Kusi mnie, żeby to obciąć, ale poczekam na wizytę u weterynarza!
Miłego wieczoru
Nie ruszaj tego, dopóki nie skonsultujesz się z weterynarzem.
Jeśli masz wrażenie, że mu to przeszkadza albo boisz się, że się skaleczy, możesz zabezpieczyć łapkę małą skarpetką na spacery (lub specjalnym butem dla psa, jeśli go masz).
W każdym razie, przy hiperkeratozie konieczna jest konsultacja u weterynarza.
Dzień dobry, mój pies też ma objawy hiperkeratozy, ale z taką naroślą, która wygląda trochę jak dodatkowy pazur.
W dotyku przypomina to opuszkę.
Moje pytanie brzmi: czy możemy zrobić coś więcej poza samym smarowaniem balsamem ochronnym?
Czy da się przyciąć tę narośl bez ranienia psa?
Strasznie się boję, że to miejsce może być ukrwione i zacznie mocno krwawić!
Mamy już umówioną wizytę u weterynarza, ale chciałem poznać Waszą opinię.
Mój pies to 9-letni beagle.
Dobre wieści. To nic poważnego! W każdym razie będę teraz o tyle mądrzejszy! Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem! 😉
Ale nie żałuj tej wizyty u weterynarza – hiperkeratoza może być objawem poważnych chorób, więc naprawdę trzeba było to pokazać lekarzowi.
No to najważniejsze, że to nic poważnego 😉
Dzięki za odpowiedź.
Cześć wszystkim!
Wróciłem właśnie od weterynarza – to faktycznie hiperkeratoza (brawo dla osoby, która to odgadła). Według lekarza to nic groźnego; mówi, że to często sprawa dziedziczna i typowa dla psów o rudym umaszczeniu.
Od czasu mojego ostatniego posta problem właściwie sam prawie całkowicie ustąpił. Jeśli jednak wróci, weterynarz przepisze nam specjalny płyn.
Miłego wieczoru!
