Nowa karma Pure Origine by Canicaf
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Też się zainteresowałam tą karmą (zresztą od dłuuuugiego czasu bardzo zwracam uwagę na to, co jedzą moje psiaki).
Ponieważ jeden z nich ma problemy z alergią (ciągłe drapanie...), już parę lat temu wyeliminowałam z jadłospisu zboża.
I piesek czuje się teraz świetnie!
Ta słynna karma Pure Origine, poza tym że ma składniki dobrego pochodzenia, nie zawiera zbóż. Przez zboża rozumiemy pszenicę, jęczmień, owies... Ryż co prawda nie jest niezbędny, ale jest go tutaj mało, a przede wszystkim jest bezglutenowy. Z kolei mączka ziemniaczana to po prostu skrobia – jest potrzebna, żeby chrupki trzymały formę, i w małych ilościach jest zupełnie bezpieczna.
To, co ważne, to zawartość białka zwierzęcego – aż 44% (ryby i mięso, bez dodatku wołowiny).
Ten skład jest naprawdę interesujący, no, może poza tym ryżem, ale to już mówiłam. Do tego produkt ma fajny stosunek jakości do ceny.
Skończymy tylko tę karmę, którą mamy teraz, i bierzemy się za testowanie Pure Origine...
Cześć, mam sunię border collie – to mój pierwszy pies. Zastanawiam się, czy w jej karmie powinny być jakieś warzywa? Moja psina ciągle się oczyszcza. Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Ale moim psom niezbyt smakowały, więc musiałam zmienić na TOTW, które im pasują...
TOTW są o niebo lepsze niż Yarrah, dobrze robisz, że zmieniasz :)
Który rodzaj im podawałaś?
To całe „bio” w tych chrupkach to tylko nazwa, która ma przyciągać uwagę. Nawet jeśli to jedzenie ekologiczne, nie zmienia to faktu, że ta marka zupełnie nie pasuje do diety mięsożercy i robi z psa kurę – tyle że taką „bio”! Za dużo tu zbóż i węglowodanów. Zresztą, nawet jeśli te zboża są z certyfikatem, wcale nie chronią psa przed problemami z trzustką, nadwagą, zaburzeniami trawienia czy mikotoksynami. Tutaj znowu, tak jak u wielu znanych marek, marketing jest po prostu zbyt nachalny.
Zdecydowanie bardziej wolę marki typu ORIJEN, które nie obnoszą się z napisem BIO, ale za to można u nich sprawdzić pochodzenie każdego składnika, dbają o rolnictwo zrównoważone i realnie odpowiadają na potrzeby mięsożercy.
Pamiętajcie, że bio ma sens tylko jako element zbilansowanej diety. Wyobraźcie sobie, że jecie same hamburgery, frytki i pijecie colę, tyle że w wersji bio. Prędzej czy później zdrowie siądzie, nawet jeśli to produkty eko! Trzeba mieć trochę dystansu do tych wszystkich marketingowych haseł. Bio to super sprawa, ale tylko pod warunkiem, że dieta jest ODPOWIEDNIO dobrana.
Czy czytaliście skład, zanim napisaliście swoje komentarze?
Oto skład:
• minimum 30% białka, w ponad 80% pochodzenia zwierzęcego
• bez źródeł białka wołowego, laktozy, glutenu, pszenicy i soi
• wysokiej jakości składniki pozyskiwane lokalnie, z francuskim białkiem zwierzęcym lub przetwarzanym we Francji, ryż uprawiany w regionie Camargue (marka Pure Origine by Canicaf)
Mój owczarek australijski je uwielbia
Pozdrawiam
Wszystkie karmy na bazie zbóż są do całkowitego wyeliminowania.
Karmy ze zbożami nie są najlepsze, nasze futrzaki wcale nie potrzebują zbóż.
Co sądzicie o karmie Pure Origine czy lepiej wybrać Hill's Science Plan VetEssentials?