?
Anonimowy użytkownik
Cześć wszystkim ;)
No cóż (rany, dawno nie pisałem żadnego posta ^^)
Przed chwilą byłam w piekarni z koleżanką i do środka weszła kobieta z psem (owczarkiem niemieckim). Ekspedientka poprosiła ją, żeby wyprowadziła psa na zewnątrz, ale ta pani nie chciała (bała się, że ucieknie, bo ruch, samochody, ludzie...).
Więc go nie wystawiła i dopytywała, w czym problem, skoro pies spokojnie siedzi przy wejściu...
W każdym razie babka z piekarni się uparła, już nie pamiętam o jakie tam powody czy inne bzdury chodziło ^^
Obie się nieźle na siebie zdenerwowały...
Koniec końców ta kobieta odeszła z kwitkiem, nic nie kupiła....
A wy co o tym sądzicie?
To tylko taki przykład, ale przecież w wielu miejscach sytuacja wygląda podobnie!
Przetłumaczony francuski