Cześć! Mój pies ma od jakiegoś czasu ogromną gulę / zgrubienie na łapie. Jak tylko pobiega, łapa od razu mu puchnie. Taki stan utrzymuje się przez cały dzień, zanim opuchlizna zejdzie. To go niby nie boli, ale widać, że łapa mu drży zaraz po bieganiu. Weterynarz nie wie, co to może być. Po nakłuciu strzykawką, żeby sprawdzić zawartość, stwierdził, że w środku jest po prostu woda. Niestety nie ma pojęcia, co z tym dalej robić i kazał nam po prostu nie pozwalać psu biegać, żeby do tego nie dopuszczać. Mój psiak żyje spacerami i to straszne zabraniać mu biegania. Spotkaliście się już kiedyś z czymś takim? Wiecie, co to może być? Co robić? Z góry dziękuję za pomoc. Przesyłam kilka zdjęć – widać na nich różnicę między normalną łapą a tą spuchniętą po zaledwie minucie biegu.
Pomocy! Opuchlizna na łapie psa
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
No co to za ludzie? Człowiek zadaje sobie trud, żeby im odpowiedzieć, a oni zaraz znikają. To naprawdę irytujące!!!
To mi ewidentnie wygląda na obrzęk.
Moja klacz (wiem, że to nie pies) miała obrzęki pod koniec życia. Czyli właśnie taką opuchliznę... Pomagało leczenie Oedexem i polewanie chorej kończyny (łapy) zimną wodą.
U mojej klaczy wynikało to z problemów z układem (naczyniowym? limfatycznym? już nie pamiętam!), które były spowodowane przez guzy. U Twojego psa to na pewno nie to samo, ale i tak należałoby znaleźć przyczynę...
W każdym razie, jeśli ten płyn w środku to limfa, którą można porównać do wody (choć dziwi mnie, że weterynarz tak to ujął), to bardzo przypomina mi to właśnie obrzęk.
Zmień weterynarza. Skonsultuj się z kimś innym.
Możesz spróbować przy następnym ataku polać łapę zimną lub chłodną wodą i sprawdzić, czy opuchlizna zejdzie szybciej niż zwykle. Przy małym obrzęku okłady z glinki też mogą przynieść ulgę i pomóc w jej zmniejszeniu.
Jeśli zobaczysz, że po tym opuchlizna szybko schodzi, to na bank obrzęk!
Ale tak czy inaczej, opinia innego weterynarza jest konieczna.
Ups! Diagnoza (a nie diagnostyka).
Wydaje mi się, że to dotyczy stawu kolanowego. Z zewnątrz wygląda to na wysięk maziowy. Ale skoro weterynarz twierdzi, że to woda!
Tak czy inaczej, na pewno trzeba wykonać dodatkowe badania, których ten (dość lekceważący) weterynarz nawet nie wziął pod uwagę!
Dzień dobry,
Mogę jedynie zachęcić do wizyty u innego weterynarza. Może on będzie miał jakiś pomysł, ale nie można zostawiać psa bez diagnozy, zwłaszcza że to, co teraz nie jest zdiagnozowane, z czasem może stać się znacznie poważniejsze.

6 komentarzy na temat 6