Psy z wyspy Reunion – Royal Bourbon, owczarek kreolski

Yanou75
Yanou75 Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć!

Kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy się na adopcję, choć bardzo długo wahaliśmy się między kilkoma rasami. Myśleliśmy o eurasierze, husky albo owczarku niemieckim.

Po rozmowie z sąsiadką, która ma psa z wyspy Reunion (los psów jest tam naprawdę ciężki), zaczęłam przeglądać oferty różnych fundacji.

I wtedy to była miłość od pierwszego wejrzenia!!!!!

Sunia jest z nami od 7 miesięcy i to sama radość. My korzystaliśmy z pomocy stowarzyszenia Sauvade, ale takich organizacji jest mnóstwo.

Te psy nie są zbyt znane, czasem nazywa się je Royal Bourbon albo owczarkami kreolskimi. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo są bardzo różnorodne (różne wielkości, kolory sierści i oczu).

Nasza przypomina młodziutkiego owczarka niemieckiego skrzyżowanego z husky i nie waży więcej niż 16 kg. Jest kochana dla nas i dzieci, super towarzyska, posłuszna, skora do zabawy – słowem: samo szczęście.

A przecież tak bardzo chcieliśmy psa rasowego! Z perspektywy czasu jesteśmy przeszczęśliwi, bo te psiaki nie mają delikatnego zdrowia, ratuje się im życie, a ich charakter jest po prostu genialny.

Psy z wyspy Reunion – Royal Bourbon, owczarek kreolski

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

61 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Yanou75
    Yanou75 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Tak, ma na imię Lagoon.

    Jeśli chodzi o wybijanie zwierząt, to też nie uważam, żeby to było rozwiązanie. Kastracja jest darmowa dla osób o najniższych dochodach, a wyłapywane bezpańskie zwierzaki też są kastrowane. Ale i tak już teraz przeprowadza się mnóstwo eutanazji.

    Właśnie sprawdziłam na stronie fundacji, z której adoptowaliśmy Lagoona, i jest tam napisane:

    – Na wyspach ogólnie, a na Reunion w szczególności, zwierzęta domowe często żyją na wolności, są pozostawione same sobie, bez chipów, szczepień i kastracji. Wiele z nich jest porzucanych po osiągnięciu dorosłości (już przy pierwszej rui) albo gdy właściciele wracają do kontynentalnej Francji.

    – Wystarczy jeden telefon, by hycel wyłapał często przerażone zwierzaki, w tym suczki z młodymi. 90% wyłapanych zwierząt zostaje poddanych eutanazji w ciągu 4 dni, jeśli nie mają chipa, lub 8 dni, jeśli go mają.

    – Na Reunion przeprowadza się około 10 000 eutanazji rocznie.

    Przetłumaczony francuski
    Tania28
    Tania28 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Wielkie dzięki, warto było zapytać 👌 są cudowne... ta druga to niezły łobuziak.
    Przetłumaczony francuski
    Yanou75
    Yanou75 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Cześć Tania,

    tak jak prosiłaś, oto zdjęcia.

    Wrzucam Ci też fotkę Rouxy'ego – to taka mała uratowana psinka do adopcji.

    Przetłumaczony francuski
    Yanou75
    Yanou75 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Jeśli chodzi o ten wpis o śladzie węglowym, Reunion to francuska wyspa i mnóstwo osób z kontynentu lub z samej wyspy podróżuje samolotami. Stowarzyszenia, takie jak Sauvade, szukają wśród pasażerów ochotników, którzy mogliby zabrać ze sobą psa lub kota, więc zwierzak po prostu dołącza do lotu, który i tak się odbywa. Zazwyczaj jednym samolotem leci kilka zwierzaków naraz. Poza tym organizacje współpracują też ze schroniskami na kontynencie, gdzie można je znaleźć bezpośrednio. Na przykład siostra Lagoona była w schronisku w Aix-en-Provence. Sporo takich miejsc jest też w okolicach Paryża.

    Na miejscu organizowane są wielkie akcje sterylizacji, ale tych biedaków jest tak dużo, że zabieranie ich do samolotów to po prostu jedyny sposób, żeby je uratować.

    Przetłumaczony francuski
    Yanou75
    Yanou75 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Kurczę, na pewno jest ci przykro z powodu tej odmowy adopcji.

    Przecież w nocy pies śpi, więc jeśli jesteś przy nim w ciągu dnia, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego ci odmówili.

    Przetłumaczony francuski
    Rinrin
    Rinrin Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Gigi, nie odpuszczam, próbuję nawiązać jakiś dialog z tym panem. Problem w tym, że gość jest „ograniczony”, a rad udzielają mu „spece”, czyli okoliczne moczymordy, co to pozjadały wszystkie rozumy (pewnie wiesz, o co mi chodzi, to taki niemalże stereotyp w Belgii, ech). Nagadali mu, że takiego psa trzeba „złamać” (to chyba staffik), on po prostu wyje, jak widzi innego psa. Udało mi się do niego podejść i go pogłaskać (tak bardzo cieszył się z kontaktu, że aż mnie tak niefajnie uszczypnął przy lizaniu) – to z nadmiaru emocji. Biedny psiak wychodzi tylko na smyczy na jakieś 5 minut, 4-5 razy dziennie. Myślę, że jak złapię lepszy kontakt z właścicielem, to może uda mi się go jakoś inaczej nakierować.
    Rinrin, bardzo mnie porusza Pani determinacja, żeby pomóc temu psu. Jestem z Panią całym sercem i mam nadzieję, że uda się Pani dotrzeć do tego „topornego właściciela”, żeby poprawić warunki życia tego biedaka 😞

    Dziękuję, ale to żadna zasługa, pomaganie słabszym od siebie jest naturalne.

    Cóż, adopcja z tego stowarzyszenia została odrzucona przez czas mojej nieobecności (8h w nocy przez 4 dni w tygodniu). Jestem rozczarowana, ale nie mam do nich żalu.

    Przetłumaczony francuski
    Ktrine37
    Ktrine37 Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Gigi, nie odpuszczam, próbuję nawiązać dialog z tym panem. Problem w tym, że gość jest dość „ograniczony” i słucha rad „ekspertów”, czyli lokalnych pijaczków, którzy pozjadali wszystkie rozumy (pewnie wiesz, o co mi chodzi, to u nas w Belgii niestety niemal klasyk, snif). Nagadali mu, że takiego psa trzeba „złamać” (to chyba staffie). Pies wyje, gdy tylko zobaczy innego psa. Udało mi się do niego podejść i go pogłaskać – był tak spragniony kontaktu, że z tej ekscytacji aż mnie mocno uszczypnął przy lizaniu. Biedactwo wychodzi tylko na smyczy, 4-5 razy dziennie na zaledwie 5 minut. Mam nadzieję, że jak złapię lepszy kontakt z właścicielem, to może uda mi się go nakierować na inne tory. Rinrin, Twoja determinacja w chęci pomocy temu psu bardzo mnie porusza. Jestem z Tobą całym sercem i mam nadzieję, że uda Ci się dotrzeć do tego „topornego właściciela”, żeby poprawić los tego biednego psiaka 😞
    Przetłumaczony francuski
    M
    Maiksa Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Są naprawdę fajni!

    Przetłumaczony francuski
    Yuna La Ficelle
    Yuna la ficelle Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Staffiki są mega słodkie! Pierwszy raz, jak zobaczyłam tę nazwę na Wamiz, to w ogóle nie wiedziałam, że to oddzielna rasa. Myślałam, że to po prostu czyjaś pieszczotliwa nazwa na amstaffa, tak jak ja mogłabym powiedzieć na swojego „staffunio-pysio” albo „rottuś”😂
    Przetłumaczony francuski
  • 20 komentarzy na temat 61

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post