Pytanie o smycz typu lasso

Bobkat
Bobkat Ikona przedstawiająca flagę francuski
Zgłoś

Cześć wszystkim!

Mam pytanie o smycz typu lasso (behawioralną). Chciałabym taką sprawić mojej suni. Obecnie wyprowadzam ją w szelkach typu Julius, ale jak zacznie ciągnąć, to mimo że jest mała, ma naprawdę sporo siły. Ostatnio dowiedziałam się też, że nie są one zbyt zdrowe dla barków – niestety wcześniej uległam modzie na Juliusy. Poza tym są one dobrej jakości, solidne, ale na dłuższą metę mogą być po prostu niewygodne.

Na obroży chodzi lepiej, ale bardzo łatwo się z niej uwalnia. Problem polega na tym, że ma szyję niemal tak samo szeroką jak głowę – jak tylko pociągnie do tyłu, obroża po prostu jej schodzi. Zdarzyło się to już ze dwa-trzy razy i o mało nie dostałam zawału w środku miasta.

Zastanawiałam się więc, czy smycz typu lasso będzie odpowiednia przy jej budowie ciała?

I jeszcze jedno – czy pies może się na takiej smyczy poddusić?

Przetłumaczony francuski
icon info

Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.

Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.

Ładowanie edytora

Napisz wiadomość i jeśli chcesz, prześlij zdjęcie. Prosimy o przestrzeganie zasad kulturalnej dyskusji.

Twój post będzie widoczny dla wszystkich członków międzynarodowego forum Wamiz.

66 odpowiedzi
Sortuj według:
  • Pokaż poprzednie komentarze
  • Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Dokładnie.

    Smycz typu lasso pozwala lepiej kontrolować – w pewnym sensie – głowę psa. Przede wszystkim pozwala ją lepiej wyczuć. Więc w idealnym świecie człowiek ćwiczy tak, żeby nie musieć już patrzeć na zwierzaka. Czujemy jego zamiary poprzez smycz.

    Dobra, już to mówiłem. Są różne rodzaje szarpnięć. Masz te, które służą do karania, zniechęcania psa czy zastraszania go. To nie jest dobre. Tego nie chcemy. I masz te małe sygnały zwrotne, które służą do komunikacji z psem, bez karania go. To nie jest nawet dyskomfort, pies nie powinien tego odbierać jako coś nieprzyjemnego, a jedynie jako odwrócenie uwagi.

    NAJLEPSZYM przykładem tego, co tu opisuję, jest najbardziej znany „zaklinacz psów” na świecie, który uznaje tylko smycze typu lasso – Cesar Millan. Jemu to pasuje, bo on uważa, że pies ma trzymać się tuż obok niego. Taki jest u niego układ. Krótka smycz, bez napięcia.

    Nigdy, przenigdy, przenigdy (czy to jasne?) nie wolno dopuszczać do stałego napięcia na tej smyczy. Musi być krótka, ale luźna, bo inaczej nie czujesz swojego psa. A on nie czuje ciebie.

    [youtube=https://www.youtube.com/watch?v=OYJ8sN897S4]

    Około 1:10 dzieje się coś bardzo ważnego. I pewnie wielu osobom to umyka. Trzy szarpnięcia pod rząd. W tym momencie on nawiązuje kontakt. Nawet na niego nie patrzy. Zaczyna przyzwyczajać psa do tego feedbacku. Luźna smycz, impuls, luz, impuls, luz, impuls. To nie jest nic złego. On nie ma czasu. To wszystko dzieje się na żywo. Wygląda to dokładnie tak, jak widzisz. Ostatnie ważne szarpnięcie, około 1:53. Tutaj naprawdę wysyła mocny komunikat do tego rottweilera, który nie jest przyzwyczajony do skupiania uwagi na prowadzącym.

    Potem to już kwestia wyrobienia nawyku. Załatwione. Taka forma komunikacji jest dla psa zrozumiała. Człowiekowi pozostaje tylko nauczyć się „żonglować bez patrzenia na piłeczki”. To dokładnie to samo. Jeśli czujemy, że głowa psa zdradza jego zamiary, gest rozpraszający jest natychmiastowy. Krótko, bez napięcia.

    Nie widziałem jeszcze żadnego zrównoważonego psa, który by się temu oparł.

    Przetłumaczony francuski
    Docline
    Docline Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Przy smyczy typu lasso pies musi obowiązkowo iść tuż przy tobie. Cała zasada polega na tym, żeby trzymał głowę wysoko – dzięki temu nie ma odruchu ciągnięcia do przodu. Także nie, takiej smyczy nie można używać jako zamiennika dla długiej linki treningowej.
    Przetłumaczony francuski
    Gabyn
    Gabyn Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    Mam pewne wątpliwości co do tego, jak właściwie działa smycz typu lasso: czy kiedy pies ciągnie, to pętla zaciska się na jego szyi (gdzie dokładnie to uciska, na tchawicę?) i czy jak przestaje ciągnąć, to ona się automatycznie luzuje? I czy to służy tylko do chodzenia? Chodzi mi o to, czy można jej używać też jako linki treningowej (mam drugiego psa od dwóch tygodni i jeszcze boję się puszczać go całkiem luzem, nawet na wybiegu dla psów, więc czy taka smycz lasso sprawdzi się jako długa linka albo do trzymania go, kiedy pływa?).
    Przetłumaczony francuski
    Energiesolaire
    Energiesolaire Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @En fait Energie, właściwie to nie przeszkadza mi, że ona idzie kawałek przede mną, zwłaszcza że potrafi iść bez ciągnięcia. O smyczy typu lasso pomyślałam pod kątem miasta, kiedy jest dużo ludzi – wolę, żeby szła wtedy przy nodze, tak jest dla niej bezpieczniej. Wiem, że ona wciąż ma trochę lęków związanych z tłumem i chce go jak najszybciej przejść, dlatego właśnie ciągnie. Celem byłoby więc nauczenie jej, że pójście tuż obok jest dla niej po prostu lepsze.

    W takim przypadku smycz typu lasso to zdecydowanie najlepszy wybór.

    Przetłumaczony francuski
    Gabyn
    Gabyn Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Super fotki, teraz wszystko widać znacznie wyraźniej!

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    To niby tylko prosty patent, ale przetestowałem go na wielu psach i... rewelacja! Po co komplikować, skoro można prościej!

    Przetłumaczony francuski
    Bobkat
    Bobkat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś
    A, no tak, Energie, zapomniałam dodać – mam szelki Easy Walk z zapięciem z przodu, tylko że wiesz, shar pei nie mają podszerstka i mają bardzo krótką sierść. Przez to moja ma pachy prawie gołe i szelki ją obcierają, bo jak chce pociągnąć, to i tak to robi, no i robią jej się ranki. Domyślam się, że u psa z normalną sierścią sprawdzają się pewnie super :)
    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Wziąłem zwykły uwiąz dla konia o długości 2,5 m z Decathlonu za jakieś 25-30 zł i odczepiłem od niego karabińczyk. Potem wystarczy tylko przeciągnąć linę przez kółko, które zostało, i zrobić pętlę na rękę o takiej wielkości, jaka ci pasuje. Mam mnóstwo szelek i obroży, jedne bardziej wymyślne od drugich, a i tak wszędzie biegam tylko z tym ustrojstwem.

    Przetłumaczony francuski
    Bobkat
    Bobkat Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    @Docline, nigdy się nad tym wcześniej za bardzo nie zastanawiałam, ale skoro tyle osób jest zadowolonych, to czemu nie.

    Jeśli da się taką zrobić samemu, to ja się na to piszę :)

    @Energie, tak naprawdę to nie przeszkadza mi, że ona idzie trochę przede mną, bo potrafi iść nie ciągnąc. Pomyślałam o smyczy typu ringówka do miasta, kiedy jest tłoczno, bo wolę, żeby szła tuż obok – tak jest dla niej bezpieczniej. Wiem, że ona wciąż ma pewne lęki przed tłumem i chce go po prostu szybko przejść, dlatego ciągnie. Więc celem byłoby nauczenie jej: „idź obok, tak będzie dla ciebie lepiej”.

    Często w mieście prowadzę ją na obroży, bo to wymusza na niej trzymanie się blisko mnie, ale obroża się zsuwa.

    Więc tak, ma to pewien aspekt edukacyjny – z czasem zrozumie, że lepiej nie iść zbyt daleko przed nami.

    @Misantrhope : Czekamy na to z niecierpliwością 👍

    Przetłumaczony francuski
    ?
    Anonimowy użytkownik Ikona przedstawiająca flagę francuski
    Zgłoś

    Zanim pozmniejszam zdjęcia, to wrzucę je dopiero jutro. No świetna ta nowa technologia, ale nie mam już ani jednej fotki poniżej 3,80 MB. Powyżej 1 MB Wamiz już niczego nie chce przyjąć!

    Przetłumaczony francuski
  • 60 komentarzy na temat 66

    Wyświetl więcej
  • Masz pytanie? Chcesz się podzielić doświaczeniem? Utwórz post