Nie znalazłam żadnego świeżego wątku dotyczącego mojego problemu, więc pozwalam sobie założyć nowy!
Przyłapałam mojego psiaka (mieszaniec owczarka niemieckiego, 9 miesięcy, niekastrowany), jak z pełną premedytacją sikał przed miską z wodą, tuż po tym, jak on i jego mama poszli się napić po powrocie ze spaceru. On w ogóle nie jest typem dominującym, wręcz przeciwnie, zwłaszcza wobec swojej mamy, która akurat bardzo rządzi.
Czy to może być znaczenie terenu, żeby pokazać charakterek przy matce, czy może chodzi o coś innego?
Ostatnio sporo rozrabia, bo razem z moim partnerem wróciliśmy do pracy, więc ta dwójka częściej zostaje sama (dobrał się już do moich drewnianych mebli). Zabawek i pluszaków im nie brakuje, a suczka jest o wiele grzeczniejsza i „pilnuje” rzeczy, które on nam podkrada, znosząc je do swojego legowiska.
Oboje traktujemy tak samo, ale mam wrażenie, że młody robi się zazdrosny i psoci albo robi siku przy misce, żeby się „zemścić”.
Co o tym myślicie? Mieliście kiedyś podobne przypadki?
Dzięki! :)
Przetłumaczony francuski
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Ciągle traktowaliśmy Orphée jak małego szczeniaka i myśleliśmy, że zawsze będzie się podporządkowywać starszej suczce. Kiedy trochę podrosła, zrozumieliśmy, że przy jej dominującym charakterze nie na wszystko będzie sobie pozwalać, mimo że i tak jest bardzo cierpliwa. To zupełnie tak, jakbyśmy traktowali nastolatka jak sześcioletnie dziecko! Stąd ten ich mały bunt 😂
Relacje między psami też zmieniają się z czasem, w zależności od ich indywidualnego rozwoju i temperamentu...
Cześć!
Zemsta? Nie, nie sądzę.
Ma 9 miesięcy, to okres psiego dojrzewania – zaczyna nabierać pewności siebie i bardziej zaznaczać swoją obecność. Pracuj dalej nad nauką niepodbierania rzeczy, zostawiania mebli w spokoju itd., ale bez zbędnego karcenia. Mogłoby to tylko zwiększyć jego frustrację i doprowadzić do konfliktów w przyszłości, a w efekcie pies zacząłby robić pewne rzeczy za Twoimi plecami, żeby uniknąć bury (trochę jak szczeniak, który dostaje ochrzan za załatwianie się w domu i potem chowa się, żeby zrobić to samo po kryjomu).
Stanowcze, ale spokojne „nie” lub „zostaw” w zupełności wystarczy, jeśli będzie poparte pewną postawą opiekuna.
Co do sikania przed miską... znamy to z autopsji.
Mamy roczną suczkę, Orphée. W maju gościliśmy u siebie przez tydzień jej koleżankę, 8-letnią bokserkę (znają się dobrze i lubią). Starsza ma charakter dominujący, Orphée zresztą też, choć od małego była bardziej uległa wobec starszej koleżanki... Ale przyszedł czas dojrzewania. Orphée nabrała pewności siebie i na początku mogliśmy nie zauważyć, że poczuła się w jakiś sposób „poszkodowana”.
Faktycznie, ta większa zawsze jadła te parę sekund wcześniej i pierwsza przechodziła przez drzwi. Tylko tyle.
Przez pierwsze dwa dni po posiłku Orphée podchodziła do miski bokserki i sikała tuż przed nią. Nie robiła tego w ekscytacji. Nic nie mówiliśmy, sprzątaliśmy bez karcenia.
Po namyśle stwierdziliśmy, że przez te dwa dni wydawała się też mniej skora do słuchania ogólnych zasad, jakby to był taki mini-bunt. Nic poważnego, na szczęście, ale czuć było tę przekorę.
Dobrze ją znając i wiedząc, że od zawsze ma dominujący charakter, uznaliśmy, że z jej punktu widzenia spotkała ją jakaś niesprawiedliwość. Zaradziliśmy temu: zaczęła przechodzić przez drzwi w tym samym czasie co bokserka (zaraz po nas) i dostawać jeść jednocześnie. Trzeciego dnia siku już nie było i od tamtej pory problem nie wrócił przy żadnej kolejnej wizycie starszej suczki.
Nie chodzi o to, żeby psu ulegać, tylko żeby dopasować się do tego, co zwierzak jest w stanie zaakceptować i co czuje. Zresztą Orphée bez problemu dzieli się przestrzenią w domu, swoimi legowiskami, a nawet wodą...
Musisz spróbować znaleźć to, co mogło wywołać takie zachowanie u Twojego psa. Też uważam, że to rodzaj znaczenia terenu. On nie szuka zemsty, chce tylko zasygnalizować swoją obecność. Twoim zadaniem jest odkryć, dlaczego czuje potrzebę, by to manifestować... Jeśli znajdziesz przyczynę i ją wyeliminujesz, problem według mnie szybko się rozwiąże.