Spanie szczeniaka w sypialni – za czy przeciw?
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Moje dwa shih tzu śpią na łóżku i nie ma problemu, ale kiedy ten drugi, 32-kilogramowy bobas, przychodzi rano na przytulaski i kładzie głowę na poduszce, to człowiek bardziej się śmieje niż cokolwiek innego!
Mój pies od zawsze śpi u mnie w sypialni.
Nie uważam tego za żaden brak higieny czy słabość. On ma swoje posłanie, a ja mam swoje łóżko. Jeśli tylko ma taką ochotę, schodzi sobie spać na dół.
Dobry wieczór wszystkim!!
Jeśli o mnie chodzi, mój pies śpi w mojej sypialni, ale nie jest to żaden przymus ani kwestia braków emocjonalnych. Śpi z nami, bo tak zdecydowałam i wprowadziłam zasady, które uznałam za konieczne, żeby wszystko dobrze się układało.
Wieczorem, jak tylko idę spać, mówię: „Miko, do łóżka”, a on idzie na górę i kładzie się na swoim legowisku. Zostawiam mu konga, gdyby miał ochotę coś pogryźć, a ponieważ idziemy na spacer tuż przed snem, jest grzeczny – nie piszczy ani nie pcha się na moje łóżko (bo wie, że mu nie wolno). Czeka cierpliwie, aż wstanę, a kiedy mam chore dziecko, które śpi ze mną, po prostu mówię mu „na miejsce”, a on schodzi na dół i idzie spać bez hałasowania czy psocenia. Uważam więc, że spanie psa w sypialni nie jest uciążliwe, trzeba mu tylko dobrze pokazać i nauczyć go zasad panujących w pokoju. Na początku bywa to trochę trudne, ale myślę, że każdy właściciel powinien robić tak, jak uważa za słuszne. To oczywiście tylko moje zdanie i moje życie, a wiem, że niektórym może się to nie podobać.
Chciałam wam tylko pokazać, że to jak najbardziej możliwe.
Miłego wieczoru wszystkim 👋
Cześć Jador,
Chodzi tylko o to, żeby zachęcić właścicieli do łączenia prawdziwych spacerów, które są ważne dla socjalizacji szczeniaka, z nauką czystości. Z lenistwa wielu poprzestaje na ogrodzie, a to nie jest najlepszy pomysł.
Cześć Véro,
Trener i behawiorysta – to nie idzie w parze. Ale to temat na osobną debatę.
To się nijak ma do naturalnego procesu nauki szczeniąt, o czym pisałem wcześniej. Co więcej, przyzwyczajanie malucha do spania w sypialni, żeby potem kazać mu spać gdzie indziej, jest mało konsekwentne. Najpierw utrwalamy pewne zachowanie, a potem za nie karzemy. To nie ma sensu.
„Musieliśmy” to moim zdaniem zbyt mocne słowo.
Jasne, że szczeniak będzie próbował wszystkiego, żeby zatrzymać przy sobie tak ważne wsparcie emocjonalne. Jednak ulegając mu, wcale nie wyświadczamy mu przysługi.
Nie mówię, że to łatwe, wręcz przeciwnie. Uważam jednak, że trzeba respektować psie zasady nauki. A pozwalanie szczeniakowi na spanie przy sobie do nich nie należy.
Nasza poprzednia trenerka była też behawiorystką i mówiła nam, że możemy trzymać szczeniaka w sypialni do 4. miesiąca życia, a potem powinien już spać gdzie indziej. Mieszkamy w bloku i nasza suczka wyła wniebogłosy, więc musieliśmy ją wziąć do siebie.
Chciałam jeszcze dodać, że szczeniaka trzeba też wyprowadzać po każdej zabawie.
Bardzo bym chciała mieć ogródek podczas nauki czystości – jednak o wiele łatwiej jest wystawić psa od razu na dwór i pokazać mu, że to tam ma się załatwiać. Ja miałam do pokonania trzy piętra i zajęło nam sporo czasu, zanim nasza sunia to zrozumiała.
+1 Humeur-de-chien (ale tego można było się spodziewać!)
Tylko dlaczego wykluczać ogród przy nauce czystości? Bardzo łatwo (i praktycznie) jest pokazać szczeniakowi, że droga do higieny, której chcemy go nauczyć, prowadzi przez drzwi tarasowe. Zgadzam się co do tego, że nie należy tego mylić ze zwykłym spacerem.
Dobry wieczór,
To bardzo zły pomysł.
Kiedy właściciele pozwalają psu spać w swojej sypialni, a nawet bezpośrednio przy sobie, zaspokajają przede wszystkim własną egoistyczną potrzebę bliskości. Robiąc to, nie zawsze zdają sobie sprawę, że działają zupełnie wbrew naturalnemu procesowi uczenia się szczeniaka.
Gdy **** zaczyna proces odstawiania szczeniąt, uruchamia proces biologiczny niezbędny dla ich rozwoju psychicznego. Przejawia się to w różnych zachowaniach, między innymi w tym, że nie pozwala im już spać obok siebie.
Pomaga to szczeniętom stać się bardziej samodzielnymi i przygotowuje je do życia jako dorosłe psy.
Nie ma więc absolutnie żadnego powodu, by przerywać ten proces – chyba że, jak wspomniałem wcześniej, ktoś chce najpierw sprawić przyjemność sobie, zamiast myśleć o tym, co jest dobre dla psa.
Niestety, i zdarza się to niezwykle często, właściciele mają tendencję do infantylizowania swoich psów, zamiast prowadzić je ku niezależności i psychice dorosłego osobnika.
Pies domowy zawsze będzie zwierzęciem bardzo zależnym od człowieka. Mimo to, nie tylko nie warto tego pogłębiać, ale wręcz ryzykuje się osłabienie jego psychiki.
Z tych wszystkich powodów jestem zdecydowanie przeciwny pozwalaniu psu na spanie w sypialni.
Jeśli chodzi o naukę czystości, nie ma tu żadnej wielkiej tajemnicy.
Szczeniaka trzeba wyprowadzać bardzo często w ciągu dnia, mniej więcej co 2-3 godziny. Liczcie się więc z 8-10 spacerami dziennie w przypadku dwumiesięcznego malucha. Każdy powinien trwać około 15 minut. Od 3. miesiąca życia możecie nieznacznie zmniejszyć liczbę wyjść, ale za to wydłużyć ich czas.
Kilka zasad, których należy przestrzegać:
- Ogród nie powinien być miejscem do nauki czystości ani zamiennikiem prawdziwych spacerów
- Zawsze wylewnie chwal szczeniaka, gdy tylko skończy załatwiać swoje potrzeby podczas spaceru
- Nie sprzątaj na jego oczach, jeśli nabrudzi w domu
- Nie denerwuj się, nie krzycz na niego, a tym bardziej nie stosuj żadnych kar fizycznych
- Wyprowadzaj go systematycznie: rano jak najwcześniej, wieczorem jak najpóźniej, a także po każdym posiłku i po tym, jak się napije
- Podczas pierwszych spacerów starajcie się chodzić tą samą trasą. Dzięki temu szczeniak szybciej przyzwyczai się do otoczenia i będzie czuł się swobodniej, by się załatwić
- Nie licz na to, że pies będzie w pełni zachowywał czystość przed ukończeniem 4. miesiąca życia
- Jak najdokładniej usuwaj zapachy z miejsc, w których pies załatwił się wewnątrz domu
Musi Pani nauczyć się uważnie obserwować malucha i wyłapywać momenty, kiedy chce mu się siku. Zawsze po jedzeniu, po spaniu, po piciu, po zabawie i w wielu innych momentach: pilnowanie czystości to praca na pełny etat, gdy bierze się tak młodego szczeniaka.
Jeśli może Pani powstrzymać się od wpuszczania go do łóżka, proszę tak zrobić: nie wiadomo, czy Pani (przyszły) narzeczony będzie zachwycony dzieleniem posłania ze zwierzakiem ważącym ponad 40 kilo przez wszystkie nadchodzące lata (każdy przywilej pies traktuje jako prawo nabyte na całe życie – u psa nie ma mowy o negocjacjach czy cofaniu raz ustalonych zasad...).