Szczeniak mix pinczera i chihuahua
Treści na forum są czasami tłumaczone z innego języka, a posty mogą dotyczyć krajów z innymi przepisami dotyczącymi zwierząt.
Ponieważ forum jest tłumaczone automatycznie przez sztuczną inteligencję, tłumaczenia mogą zawierać błędy.
Najwidoczniej uraziliśmy autora posta 😔
Widzę to samo u moich psiaków, a zwłaszcza u mojego chihuahua – jak jest kiepska pogoda i za mało wychodzi (tylko szybkie siku, bez długich spacerów), to robi się z niego straszna maruda...

W tygodniu wieczorny spacer nie wystarczy. Rano, w południe i wieczorem – spacery po co najmniej 30 minut każdy i możliwość puszczenia psa luzem, żeby mógł się wybiegać. Bez tego będzie nieszczęśliwy.
Ogród to tylko mały dodatek, to nie wystarczy, żeby pies mógł spalić energię.
Ten czy inny, to bez znaczenia. Szczeniak potrzebuje miłości, dobrego wychowania i cierpliwości – to tylko i wyłącznie Ty sprawisz, że piesek stanie się miłym towarzyszem albo małym „potworkiem”.
Dzień dobry! Słuchajcie, piszę to z własnego doświadczenia – jeśli już teraz niepokoi Was ta żywiołowość u chihuahua czy pinczera, to nawet nie myślcie o Jack Russellu. On ma w sobie jakieś 1000 razy więcej energii niż to cudo, które nam pokazaliście.
Mój Koda to Jack Russell, ma prawie 8 miesięcy i powiem Wam, że to niezły sport. Jest przesłodki, kochany, czuły i bardzo oddany – to prawda, ale jeśli chodzi o ruch, to nie ma mowy, żeby wychodzić z nim tylko w weekendy albo na jeden krótki spacer wieczorem. On POTRZEBUJE, powtarzam: POTRZEBUJE wyjść na zewnątrz, pójść do lasu, tropić, biegać i się uczyć. Spędzam z nim całe godziny po pracy i fakt, mam super psa, ale nawet nie wyobrażacie sobie, ile to wymaga wysiłku. A mój jest „tylko” mieszańcem – poza innym kolorem, energii ma tyle samo co rasowy pies. Robimy minimum (zachowując rozsądny czas trwania) jakieś 15 kilometrów dziennie (a jak dorośnie, to pewnie będzie tego znacznie więcej). Dzielę to na kilka spacerów, żeby nie obciążać mu stawów, a z tego co piszecie, u Was nie byłoby to możliwe. W dni, kiedy mogę, zabieram go nawet ze sobą do pracy. Także szczerze odradzam Jack Russella przy Waszych obecnych warunkach 😊
Pozdrawiam, Kodadou

Nie, wcale nie tylko spacery w weekendy – wieczorem po pracy też będziemy go wyprowadzać poza ogród.

Czytając twoją odpowiedź, odniosłem wrażenie, że chcesz psa głównie po to, żeby spacerować z nim w weekendy?
Ale psa trzeba koniecznie wyprowadzać poza ogród absolutnie każdego dnia, inaczej mogą pojawić się u niego niepożądane zachowania... to dla niego jedyny sposób, żeby wyrazić nudę i złe samopoczucie!
Ma naprawdę uroczy pyszczek ten maluch...
Jeśli wahasz się przez to, że mieszaniec pinczera jest zbyt żywiołowy, to o jacku zupełnie zapomnij!