Cześć! Kilka dni temu adoptowałam młodego szczeniaka. Wszystko idzie dobrze, ale wieczorem, około godziny 20:00, dostaje on jakiegoś napadu szału, który trwa przynajmniej godzinę. W tym czasie staje się kompletnie nie do opanowania!<\/p>
Rzuca się na wszystko, gryzie co tylko znajdzie (ubrania, kanapę...), podszczekuje, co mu się normalnie nie zdarza, skacze na nas, biega w kółko i pędzi tak szybko, że aż się o wszystko obija itd. (naprawdę wygląda, jakby zwariował).<\/p>
Zupełnie nie wiem, jak nad tym zapanować. Jak go uspokoić?<\/p>
Dlaczego on się tak zachowuje? Czy te „ataki” są przejściowe?<\/p>
<\/p>
Chciałabym też prosić o rady, jak go karcić, gdy zachowuje się niewłaściwie (gryzienie ubrań, szczekanie...). Chociaż mówię mu stanowcze „Nie!”, on to kompletnie ignoruje... a gdy go izoluję, zaczyna szczekać i rzucać się na drzwi.<\/p>
Ma mniej niż 3 miesiące, więc to najwyższy czas, żeby zaczął rozumieć zasady. Bardzo potrzebuję Waszej pomocy.<\/p>
<\/p>
Dzięki!<\/p>