Cześć wszystkim, mam mały problem
Mam szczeniaka, który ma prawie 4 miesiące, więc jesteśmy w trakcie nauki zachowywania czystości. W ciągu dnia wpadek prawie nie ma – piesek sika albo na tarasie, albo podczas spacerów (wychodzimy 3-4 razy dziennie). Niestety w nocy, mimo że wyprowadzam go tuż przed pójściem spać i rano zaraz po przebudzeniu, sika 2-3 razy (tak przy okazji, jeśli macie jakieś rady na naukę czystości w nocy, to chętnie przyjmę, ale proszę bez techniki z klatką).
W mieszkaniu mam płytki i mimo sprzątania oraz dezynfekcji, fugi przesiąkły zapachem moczu... A przecież codziennie odkurzam i myję podłogę mopem – mam lekkiego bzika na punkcie czystości, a od kiedy jestem w ciąży, to już w ogóle mi się pogorszyło, lol
Próbowałam Sanytolu, na początku działał nieźle, ale wciąż czuję ten zapach, od którego robi mi się niedobrze, mimo że wiem, że to nie wina mojego malucha.
Macie jakieś magiczne sposoby, które naprawdę wywabiły ten zapach? I czy macie jakieś patenty na to, żeby w mieszkaniu ze zwierzętami pachniało czystością?
Z góry dziękuję za wasze odpowiedzi!